<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:trip="http://xc.bikestats.pl/tripModuleRSS/">
    <channel>
        <title>bikestats.pl Katrinam | Wycieczki | </title>
        <description><![CDATA[Katrinam.bikestats.pl  | Nowe wycieczki rowerowe]]></description>
        <link>http://Katrinam.bikestats.pl</link>
        <lastBuildDate>Fri, 28 Aug 2026 19:04:51 GMT</lastBuildDate>
        <generator>bikestats.pl</generator>
        <image>
            <url>https://www.bikestats.pl/images/logo/bikestats-logo-ns_2x.png</url>
            <title>bikestats.pl logo</title>
            <link>https://www.bikestats.pl/</link>
            <description>Feed wygenerowany przez bikestats.pl</description>
        </image>
        <pubDate>Fri, 28 Aug 2026 19:04:51 GMT</pubDate>
        <item>
            <title>Z AG do domu</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2603966,Z-AG-do-domu.html</link>
            <description><![CDATA[Warszawa - Ożarów<br>Avg: 24.2 km/h<br>Max: 41.3 km/h<br><br>Transportowo. Z wiaterkiem w plecy jechało się zacnie, ale po krótkiej przerwie na śniadanie wyszłam do rozgrzewającego się właśnie piekarnika. I cała przyjemność z jazdy się szybko skończyła.<br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 31.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 9.89]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Fri, 31 Jul 2026 03:33:42 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-31</trip:date>
        <trip:distancetotal>9.89</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>00:24:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Dookoła komina czyli Polskie Drogi</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2603925,Dookola-komina-czyli-Polskie-Drogi.html</link>
            <description><![CDATA[Ożarów - Pilaszków<br>Avg: 23.5 km/h<br>Max: 34.3 km/h<br><br>O tym miejscu już pisałam chyba ze dwa razy. A dzisiaj przekonałam sie i ja sama, żei dla mnie to miejsce może być doskonałą pułapką przygotowaną przez projektantów i budowniczych dróg.<br>Wystarczyła chwila niewuagi. Jak zawsze. Myślałam o Lesznie, o czasie jaki potrzebuję na dojechanie do tej wsi.<br>A kiedy podniosłam wzrok - piękna prosta droga, więc...<br>Ale ta droga się kończy? Przecież to jest prosta droga do... Dlaczego nie widzę dalszej...<br>KAPLICZKA!!!!!!<br>HAMOWANIE AWARYJNE.<br>Oba hamulce - przedni hydraulik, tylny wibrejk - zadziałały perfekcyjnie, oba wykonały swoje zadania bezbłędnie. Nie jestem pewna nawet czy przedni hydraulik nie zatrzymał przedniego koła, a tylko długi rozstaw kół Raptobike uchronił mnie przed wywrotką... pewne jest, że rower poziomy uratował mnie przed nieuchronnym dla pionowców OTB i dłuższymi wizytami u stomatologów i chirurgów szczękowych czy ortopedów... :PPP<br>Wyhamowałam na metr przed wysokim krawężnikiem (!!!). Odstawiłam rower.<br>Zmierzyłam długość śladów hamowania - 15-18 metrów.<br>Dlaczego tak dużo??? Przecież mam bardzo dobre hamulce!<br> Ano projektant tej pułapki przeciął drogę CPiR drogą poprzeczną częściowo wyłożoną kostką dauła zfazowaną dla samochodów. Kończącą się tuż za nieoznakowanym w żąden sposób przejazdem/przejściem. Dalej jest już droga utwardzona, wysypana żwirem i oczywiście naniesionym z pól piachem czy wyschniętą ziemią - zamieniajacą się w piach i pył ;)<br>Przejeżdżające tą drogą samochody nanoszą na ten przejazd żwir, pył, piach. Przejeżdżające rowery w poprzek przenoszą to na swoich oponach na obie oddzielone od siebie części CPiR :D Ale to jest tylko pomoc dla wiatru, który tam między polami hula w najlepsze i z łatwością nanosi ile się tylko da piachu i pyłu na te części CPiR. W wyniku tego działania, dokładnie tam gdzie rowery potrzebują maksymalnie dużej przyczepności aby w tak trudnym miejscu wyhamować - mają najmniejszą przyczepność :DDDD<br>BRAWO dla projektantów!!! :DDDD<br><br><a href="https://maps.app.goo.gl/1T5mEhQQ5XT28CTD7">https://maps.app.goo.gl/1T5mEhQQ5XT28CTD7</a><br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260731,496133,497478,orig.jpg"><br>Biorąc pod uwagę projekt i przebieg tej ścieżki to wcześniej czy później:<br>+ ktoś sobie zrobi tam naprawdę poważną krzywdę<br>+ ktoś lecąc "swoje" wpadnie pod nadjeżdżający z przeciwka samochód...<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260731,496134,497480,orig.jpg"><br>Wyraźnie widać ile piachu i pyłu jest tam nanoszone.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260731,496135,497482,orig.jpg"><br>Ten wyraźniejszy czarny ślad to po mojej oponie Schwalbe One...<br>Ciekawe, czy gmina w razie czego będzie zwracać za uszkodzenia roweru?<br>Oczywiście jak widać nie tylko ja tam hamowałam awaryjnie. Zresztą po drugiej stronie uliczki również są ślady hamowania przez innych, zaskoczonych tym, że ktoś projektując przebieg CPiR:<br>- nie przesunął kapliczki ("Obiekt kultu religijnego... Nie da się...")<br>- nie ominął kapliczki z jej tyłu ("To kosztuje! Konieczny wykup ziemi od rolnika! Lepiej wypłacać odszkodowania rowerzystom!")<br>- A NAWET! nie oznaczył jakimiś znakami ostrzegawczymi tak niebezpiecznego miejsca. ("oznakowanie kosztuje, niech już się ktoś tam uszkodzi to się wtedy pomyśli...")<br>Bo przecież jak to po polsku: "JAKOŚ TO BĘDZIE!"<br>Nie. Nie będzie.<br>W końcu ktoś zrobi sobie krzywdę i wtedy dopiero jak ktoś znajdzie się w szpitalu to media zrobią awanturę i śledztwo. I komuś się ktoś dobierze do tyłka...<br>I może wtedy jakiś OMC projektant/budowniczy przypomni sobie: "no tak, no tak... poprawimy...". Po tym jak media nagłośnią a komuś ktoś postawi jakieś zarzuty a gmina będzie musiała wypłacać odszkodowania i się tłumaczyć bo jakiś małomyślący nie przewidział... No bo kto mógł przewidzieć, że tam rowerzyści będą jeździli?! I to z tak ogromnymi prędkościami?! Niech jeżdżą wolniej! Jak w Sopocie - 10 km/h!!!1111jedenjeden... ;P ;)<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260731,496136,497484,orig.jpg"><br>I jeszcze zdjęcie księżyca w pełni.<br><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 30.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 22.28]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Thu, 30 Jul 2026 19:52:40 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-30</trip:date>
        <trip:distancetotal>22.28</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>00:56:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Do Słupska i z powrotem</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2601918,Do-Slupska-i-z-powrotem.html</link>
            <description><![CDATA[Ustka - Słupsk - Ustka<br>Avg: 20.8 km/h<br>Max: 47.4 km/h<br><br>W planie na dzisiejszy dzień było przede wszystkim chodzenie po lesie i zwiedzanie. Potem miała być kapiel w morzu a na koniec rower. Albo na odwrót.<br>Niestety przy próbie zrobienia herbaty okazało się że zabrakło mi gazu w kartuszu więc pojawiła się myśl co by polecieć na szybko do Słupska i dokupić, ale... Ale samochodem? Po co, skoro i tak w planie był rower? Dlatego uruchomiłam rower i na nim wybrałam się do sklepu.<br>Jechało się prawie nieźle, ale... te śmeiszynki rowerowe... te ronda... Te krawężniczki... te wyprofilowane zakręty dla... dla chyba tych co jeżdżą na hulajnogach a nie na rowerach... I te przejazdy na tych śmieszynkach - zupełnie jakby infrastruktura rowerowa miała być tylko małym dodatkiem do najważniejszych wyjazdów z posesji... Smutek.<br>Niby coś robią, niby położyli asfalt ale dalej jakoś tak bez pojęcia.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260725,495676,497032,orig.jpg"><br><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 25.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 56.1]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Sat, 25 Jul 2026 18:11:18 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-25</trip:date>
        <trip:distancetotal>56.1</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>02:41:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Od nowa</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2600851,Od-nowa.html</link>
            <description><![CDATA[Ożarów i okolice<br>Avg: 24.1 km/h<br>Max: 32.3 km/h<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260722,495457,496810,orig.jpg"><br>Albo mi się wydaje, albo coś w ostatnich latach zboże jakieś niskie rośnie?<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260722,495458,496812,orig.jpg"><br>Chmury granatowe pedzą nad Warszawę z zachodu a ja podążam w ich kierunku. Ale wiedziałam już, że tam gdzie jadę to padać nie będzie.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260722,495459,496814,orig.jpg"><br>Moc.<br><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 22.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 33.71]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Wed, 22 Jul 2026 18:58:41 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-22</trip:date>
        <trip:distancetotal>33.71</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>01:23:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Dobitka</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2599290,Dobitka.html</link>
            <description><![CDATA[Ożarów - Babice - Łomianki - Babice - Ożarów<br>Avg: 21.9 km/h<br>Max: 35.3 km/h<br><br>Pomysłu na ten wyjazd jakiegoś specjalnego nie bylo. Pojechać, spalić, przejechać dystans i tyle. Sądziłam, że już tam się coś ponaprawiało, że trzeci dzień z rzędu taki zły nie będzie. A jednak był. Zrobiłam kilka kilometrów więcej niż pierwotnie zakładałam z rezultatem takim, że po tak małym dystansie byłam wypalona.<br><br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260719,495214,496558,orig.jpg"><br>Widoki przypominające jakieś szczyty gór na horyzoncie<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260719,495216,496562,orig.jpg"><br>A co to tam się tak czerwieni, takie jakby wyjątkowo większe? :)<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260719,495217,496564,orig.jpg"><br>I oczywiście RAPTOBIKE kolejny raz w akcji<br>Dzisiaj przeszedł pewne poprawki dotyczące zabezpieczenia jego napędu... A raczej zabezpieczania mojego prawego uda przed żarłoczną rolką. Zobaczymy jak to rozwiązanie się sprawdzi. Przy okazji dokręcone zostały obie śruby będące i ośkami dla rolek jak i mocowaniami dla osłonek. Być może po tej operacji przynajmniej przednia osłona rolki łańcucha powracającego do kasety nie będzie tak łatwo się przesuwać i wciskać łańcucha pomiędzy ramę (boom) a samą osłonę. Wygrzebanie łańcucha z takiego układu jest bardzo trudne. Dlatego unikam cofania roweru a jak już to wyłącznie na wyprostowanym przednim kole.<br><br>Na zdjęciu widać też butelkę wody pewnej firmy (krótka nazwa), która trzyma się nieźle w koszyku na bidon. Niestety konkurencja - z dłuższą nazwą - robi inne butelki, które lubią wypadać. Także planowany powrót do bidonów został radykalnie przyspieszony. Tylko niech ktoś wreszcie stworzy system przyjmowania butelek KAŁŁcyjnych na stacjach paliw.<br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 18.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 37.78]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Sun, 19 Jul 2026 06:07:45 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-18</trip:date>
        <trip:distancetotal>37.78</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>01:43:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Rekreacyjnie dookoła komina</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2598885,Rekreacyjnie-dookola-komina.html</link>
            <description><![CDATA[Ożarów - Babice - Mościska - Babice - Ożarów<br>Avg: 20 km/h<br>Max: 33.2 km/h<br><br>Po wczorajszej wycieczce miałam nadal ochotę na jeżdżenie i dzisiaj, więc kiedy Lampa się schowała za horyzontem i zorbiło się ciutkę chłodniej - wyszłam na rower. Później niż wczoraj ale i tak w planie nie było az tyle kilometrów co poprzednio. Za to tak samo jak i wczoraj, skierowałam się na wschód, aby przez Babice pojechać gdzieś dalej. I dzisiaj przyszła pora na Mościska i traskę do Truskawia. Aczkolwiek nie zamierzałam go osiągać - nie chciałam się przeciążać. To miał być tylko i wyłącznie wyjazd rekreacyjno-regeneracyjny.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260718,495174,496523,orig.jpg"><br>Zdjęcie zrobione przy mijajacym samochodzie aby porównać jasność świecenia. Moje Convoye cały czas są w formie. 2 sztuki robią świetną robotę.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260718,495173,496521,orig.jpg"><br>I widok z tyłu - jak zawsze nawalone światełkami ile się da aby nikt nie mógł potem powiedzieć: "ale ja nie widziałam!/em!".<br>To ma błyskać na wszelkie strony aby:<br>+ zobaczyli<br>+ aby się zastanowili<br>+ aby zmusić ich do wyprzedzenia w odpowiedniej odległości, im dalej ode mnie tym lepiej<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260718,495175,496525,orig.jpg"><br>Gdzieś tam przez pola widać zabudowania Babic<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260718,495177,496529,orig.jpg"><br>Cmentarz Wojenny w Laskach.<br>Miejsce gdzie pochowano 837 Żołnierzy Polskich poległych w walce z niemcami w 1939 roku i później podczas walk powstańczych.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260718,495178,496531,orig.jpg"><br><br>O tej porze jeździ się znakomicie. Na drogach jeszcze koło tej 22-23 panuje jakiś mały ruch, czasem przeleci jakiś spóźniony - ale poza tym cisza. I tylko ten zapach - nocy i lasu - Kampinosu.<br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 17.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 27.96]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 19:58:41 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-17</trip:date>
        <trip:distancetotal>27.96</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>01:23:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Wieczorowo gdzie noga pociągnie</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2598652,Wieczorowo-gdzie-noga-pociagnie.html</link>
            <description><![CDATA[Ożarów - Babice - Leszno - Ożarów<br>Avg: 25.7 km/h<br>Max: 35.6 km/h<br><br>Wieczór - wreszcie temperatura spadła, lampa się schowała (tymczasowo) za horyzont dajać chwilę wytchnienia. Wreszcie można było nie tylko pomyślec o rowerze ale nawet wyjść z nim "na spacer". Będąc ograniczoną czasowo nie mogłam wykorzystać maksymalnych chęci, ale i tak zrobiłam miły dystansik. I to przy niezłej średniej - chociaż ostatnie kilometry to juz ciągnęłam aby tylko średnia się zgadzała z moimi wyobrażeniami.<br>Raptobike spisuje się znakomicie. Dla dobrego kolarza to jest maszynka do robienia kilometrów w zawrotnym tempie.<br>Kondycyjnie widzę już wnętrze tunelu i wiele światełek tam gdzieś daleko daleko... Ale już czuję, że pojawiła się siła i nawet przy zmęczeniu stać mnie na dojście >30 a to już coś ;)<br><br>Zdjęcie - stare z 2024 roku, kiedy Raptobike był jeszcze w trakcie "uzbrajania".<br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260717,495128,496476,orig.jpg"><br><br><br><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 16.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 50.61]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Fri, 17 Jul 2026 07:23:30 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-16</trip:date>
        <trip:distancetotal>50.61</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>01:57:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Wycieczka dookoła komina</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2597758,Wycieczka-dookola-komina.html</link>
            <description><![CDATA[Dookoła komina<br>Avg: 24.5 km/h<br>Max: 39.0 km/h<br>Uszczypnięć: 1<br><br>Coś tam się zaczęło dziać, kondycja się nieco poprawiła.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260714,494998,496360,orig.jpg"><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 14.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 34.5]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Tue, 14 Jul 2026 16:40:13 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-14</trip:date>
        <trip:distancetotal>34.5</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>01:24:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>Do Błonia i z powrotem</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2596866,Do-Blonia-i-z-powrotem.html</link>
            <description><![CDATA[Ożarów - Leszno - Błonie<br>Avg: 24.1 km/h<br>Max: 42.7 km/h<br><br>Pierwsza wycieczka po powrocie ze Zlotu w Domasławicach. Wcześniej jakoś nie było chęci na jeżdżenie. Chyba musiałam odpocząć, zregenerować się kompletnie. Może też dlatego że pogoda jakoś specjalnie nie dopisywała.<br>Tak więc dzisiaj pierwszy raz od paru dni i tak tylko trochę, dookoła komina.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260712,494818,496171,orig.jpg"><br>Raptobike - jeden z niewielu rowerów mających szanse na schowanie się w wysokiej trawie<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260712,494819,496173,orig.jpg"><br>Zielono. Ale słońca mało. I te ciemne chmury.<br>Czy to na pewno lato?<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260712,494820,496166,orig.jpg"><br>Słaba pogoda.<br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260712,494822,496170,orig.jpg"><br><br><br><br><br><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 12.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 55.26]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Sun, 12 Jul 2026 16:40:40 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-12</trip:date>
        <trip:distancetotal>55.26</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>02:13:00</trip:timenet>
        </item>
        <item>
            <title>III wycieczka zlotowa</title>
            <link>http://Katrinam.bikestats.pl/2595905,III-wycieczka-zlotowa.html</link>
            <description><![CDATA[Zlot Rowerów Poziomych w Domasławicach<br>Avg: 20.7 km/h<br>Max: 56.9 km/h<br><br>Pomimo nauczki jaką mi dano w czwartek wyjechałam z Campusa wraz z innymi, ale postanowiłam jeszcze dopompować koła więc zawróciłam. Z nadzieją, że potem "jakoś" dogonię resztę. Przecież oni nie jechali szybko - 15-17 km/h. No i nie dogoniłam.<br>Przez pierwsze 10 kilometrów goniłam sądząc, że są "tuż niedaleko, tuż za zakrętem". I nie byli. Po 15 kilometrze zaczęłam liczyć pokonany dystans i się zastanawiać...<br>W końcu nie widząc ich na kolejnych punktach zrozumiałam, że musiałam wyminąć gdzieś całą resztę zlotowiczy... Tylko gdzie, skoro jechałam po trasie organizatora?<br>W połowie trasy zatrzymałam się na obiad tam gdzie był on planowany czyli w Hubertówce. Bardzo fajne miejsce, chociaż jest tam BARDZO DROGO.<br>Przyjechałam na miejsce o 11:40, zjadłam a reszta zlotu dojechała o 13:15.<br>I wówczas uznałam, że w zasadzie to nie ma sensu. Nie chciałam już czekać i jechać z powrotem w grupie - ta prędkość w ogóle mi nie odpowiadała. Zwłaszcza po tym jak zobaczyłam kolejny fragment trasy, który organizator poprowadził ponownie poza asfaltem... Z całym szacunkiem - czy to miał być zlot rowerów MTB czy poziomek? ;))))<br><br>W drodze powrotnej ponownie przejeżdżałam pomiędzy stawami po grobli. Było tam trochę ludzi, rodziny - więc oczywiście zwalniałam.<br>Niestety nawet i zwalnianie nie pomaga na młode bezmózgowie i niedopilnowanie... Jedna z rodzin stała po prawej stronie przy mostku - niestety podzielona. Młody dzieciak był po lewej stronie drogi, a na moje zawołanie: "Halo halo!" ledwo co się obejrzał. Kiedy mnie zobaczył i ponownie odwrócił się tyłem do mnie wpatrzony gdzieś w lewą stronę. Zatem wszyscy mnie widzą - jadę dalej. I NAGLE ten dzieciak z lewej obraca się i rusza biegiem do ojca...<br>Rzadko kiedy zdarza mi się zatrzymywać rower jadący 17-20 km/h na dystansioe 1-2 metrów. Hydraulika zrobiła swoje, wibrejk pomógł... Dzieciak miał OLBRZYMI FART. Wmomencie kiedy się zatrzymałam, ten chłopaczek oparł się o moją nogę... I zdziwił się. "Ale jak to? To tu jedzie rower? Ale jak to?!"<br>Ojcu opadła szczęka, rozbiła się o asfalt, dzieciak w szoku, zawołany przez ojca, pobiegł dalej do niego... Patrzyłam na jego rodzica, którego mina mówiła mi wszystko: "WTF WTF WTF...?!"<br><br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260710,494646,495998,orig.jpg"><br>Gdzieś na trasie<br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260710,494647,496000,orig.jpg"><br><br><img src="//www.bikestats.pl/images/userimages,20260710,494648,496002,orig.jpg"><br>To nie jest talerz o standardowej wielkości, tylko taki z 1.3 większy. Ten schabowy był olbrzymi. Ale też kosztował sporo.<br><br><br><br><br><br><strong>Data wpisu:</strong> 04.07.2026<br><strong>Wszystkie km:</strong> 78.27]]></description>
            <author>Katrinam</author>
            <pubDate>Fri, 10 Jul 2026 09:39:13 GMT</pubDate>
        <trip:date>2026-07-04</trip:date>
        <trip:distancetotal>78.27</trip:distancetotal>
        <trip:distanceoffroad>0</trip:distanceoffroad>
        <trip:timenet>03:46:00</trip:timenet>
        </item>
    </channel>
</rss>
