Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 42479.93 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.87 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 104.07km
  • Czas 04:34
  • VAVG 22.79km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1694kcal
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Pomiechówka i z powrotem

Niedziela, 7 czerwca 2026 · dodano: 07.06.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Pomiechówek (przez DW 579)
AvgW: 22.8 km/h
MaxW: 40.9 km/h
Uszczypnięcia: 1
TSS: 392, IF: 0.94, NP: 122, Kcal: 1694, AvgP: 103, MaxP: 475, 1minP: 286

Po poprzednim wyjeździe wymieniłąm obie spinki w łańcuchu i... nic to nie pomogło. Szczęknięcia dalej słychać podczas przyspieszania, kiedy łańcuch napręża się bardziej. Oczywiście podczas jazdy sprawdziłam i dokręciłam raz jeszcze śrubę mocująca korbę z prawej strony bo się znowu wzięła i poluzowała, ale to nie pomogło. Więc teraz to już nie wiem co jest grane. Co może wydawać jeszcze takie dźwięki? Na pewno te dźwięki nie pojawiają się przy pracy napędu "jałowego" ani przy maksymalnych obciążeniach.
Podczas dzisiejszego wyjazdu nie mogłam pokazać w pełni mocy - prawie cały czas pod wiatr i w jedną i w drugą stronę. Tylko momentami dało się coś wiecej osiagnąć ale to było chwilowe. Ogólnie odniosłam wrażenie, jakby po 3 dniach wolnego od roweru wzrosła mi wytrzymałość, ale mocy nie przybyło. Szkoda.
Na drogach widać było dzisiaj koniec weekendu - olbrzymi ruch do Warszawy, widać wracali wszyscy którzy wyjechali na te kilka dni.
Warunki pogodowe - barzo przyjemna temperatura gdyby nie duchota taka jakaś. I kiedy wracałam, tuż przed Lesznem zaczęło siąpic, a rozpadało się na dobre kiedy skręciłam w DW580. I po minięciu stacji benzynowej kiedy licznik zacżał pokazywać zerową prędkość skorzystałam z okazji z przebrania się w długie spodnie i kurteczkę. Bardzo dobry pomysł, bo jak kilka minut potem sprawdziłam to temperatura w ciągu paru chwil spadła do ~15^C.
W Nowym Dworze Mazowieckim przekonałam się, że Francja jest już w Polsce. Przynajmniej pod względem zachowania na drodze i CPiR przez młodocianych "ja_mogę_wszystko! I wszystkich_mam_w_de!". Nad Narwią jest most (droga krajowa 85). Wąska jezdnia wiec warto pojechać chodnikiem, który również jhest bardzo wąski. Logiczne jest więc, że warto by przejechać to miejsce jak najszybciej. Niestety ta logika jest absolutnie nieznana szczonom na pionowcach, którzy jak nie jadą to zatrzymują się, zwalniają, sprawdzają sobie coś na telefonikach... Jedzie taki Jaśnie Łaskawy Książę Telefonista Dyżurny Mostowy i gdzieś głęboko ma że tarasuje drogę innym a ci inni nie mogą go wyprzedzić bo nie ma jak ani gdzie. Zwłaszcza jak sie zatrzymuje pośrodku. I to nie delikatnie powoli - ale nagle. Bo on musi sobie coś natychmiast poklikać. Albo sprawdzić - gdzie ma zjechać w bok z tego mostu... Czekaj? Ale jak zjechać w bok z mostu? Do rzeki? :P
Priorytety jakie mają w mózgach te dzieci smartfoników (kiedyś były dzieci neostrady - dzisiaj są dzieci smartfoników) są skierowane wyłącznie i tylko na siebie. Na nic i na nikogo poza nimi nie.
Jakby tego było mało, na tym samym chodniczku z przeciwka nadjeżdża pod prąd hulajnogista. Wielce zdziwiony, że... ludzie mu jadą z przeciwka :D No coś takiego?! Mógłby się grzecznie zatrzymać, przepuścić tych co jadą przepisowo... Ale no tego w szkole i w domu nie nauczono. Takich podstawowych zasad dobrego wychowania i zachowania na drogach... Ale za to dano mu hulajnogę. Co by nie musiał męczyć swoich szczuplutkich nóżek bo a nuż się jeszcze przewróci albo zmęczy po zrobieniu więcej niż 100 metrów ma raz... :>>>
Tak moi drodzy - rosną nam KALEKI. INWALIDZI. Którzy bez elektrycznej hulajnogi nie będą w stanie dostać się do szkoły/miejsca pracy odległego_aż_ o 1500 metrów... No bo kto to widział??? Piechtą iść?! Aż tak daleko?!
Tatusiowie i mamusie z dziećmi - na rower[k]ach. Jak już jedziesz - to pilnuj aby ten dziecior jechał przed tobą a nie za tobą. I nie obok - tylko przed. Cobyście nie tarasowali całej szerokości CPiR.
I jak już jedziesz z dzieciorkiem we dwóch - to jedźcie jedno za drugim aby nie blokować całej szerokości CPiR, żeby ktoś kto was dogonił nie musiał głośno się zastanawiać: "LEWA CZY PRAWA?!". Tak wiem, muszę założyć trąbkę. Na dzwonek jest zbyt słaba reakcja. Tylko dobitne walnięcie w trąbę powoduje, że takich przychlasdt nagle przypomina sobie, ze nie jest sam na całej ulicy...


Raptobike
W lesie. Na spacerze.

Piękny las w Pomiechówku


Jak to było?
"Jesteście młodzi, możecie 10 m znieść rower - mówiła do rowerzystów Dorota Safjan" w 2003 roku, kiedy otwierała SCHODY przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich
Takie samo rozwiązanie - ze schodami - zostało wybudowane przy DW579 przy skręcie - a jakże - śmieszynką rowerkową po DW579 w kierunku północno-zachodnim:
https://maps.app.goo.gl/TFy7FRAtBdsogjnA7
Bo przecież żaden rowerzysta nie będzie stąd jechał np do NDM tylko do Legionowa, prawda? Prawda???
Dlatego obecnie rowerzysta ma do wyboru:
-- znosić rower po schodach
-- albo jechać na południe do zjazdu ~170 metrów, gdzie bedzie miał okazję zderzenia się z innym rowerzystą czy hulajnogistą kiedy będzie próbował skręcić w lewo albo w prawo... Bo po co tam wykosić krzaki aby była widoczność? No po co?

Takl czy inaczej - znakomity przykład durnych pomysłów z prawicy idzie dalej ;P


... a gdyby tak... teleportem...?


Nie, nie chce mi się dźwigać.
Chyba, że przybędzie i pokaże JAK to się robi, niejaka dorota safjan... :P :>>>

Marzy mi się, aby każdy taki pomysłodawca i obrońca tak powalonych pomysłów jak "schody dla rowerzystów" ((R) dorota safjan) włącznie z nią samą - miał odwagę postać przy takich schodach parędziesiąt dni w roku i pomóc targać rowery tym, dla których je budował :P :>>>





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!