Info
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień16 - 0
- 2026, Lipiec12 - 0
- 2026, Czerwiec5 - 0
- 2026, Maj10 - 0
- 2026, Kwiecień15 - 0
- 2026, Marzec6 - 0
- 2025, Grudzień8 - 0
- 2025, Listopad11 - 0
- 2025, Październik8 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec13 - 0
- 2025, Czerwiec10 - 0
- 2025, Maj11 - 0
- 2025, Kwiecień6 - 0
- 2025, Marzec11 - 0
- 2025, Luty8 - 0
- 2025, Styczeń9 - 0
- 2024, Grudzień8 - 0
- 2024, Listopad6 - 0
- 2024, Październik11 - 0
- 2024, Wrzesień11 - 0
- 2024, Sierpień12 - 0
- 2024, Lipiec17 - 0
- 2024, Czerwiec19 - 0
- 2024, Maj13 - 0
- 2024, Kwiecień9 - 0
- 2024, Marzec13 - 0
- 2024, Luty10 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad8 - 0
- 2023, Październik12 - 0
- 2023, Wrzesień10 - 0
- 2023, Sierpień13 - 0
- 2023, Lipiec12 - 0
- 2023, Czerwiec12 - 0
- 2023, Maj14 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec15 - 0
- 2023, Luty8 - 0
- 2023, Styczeń4 - 0
- 2022, Grudzień8 - 0
- 2022, Listopad15 - 0
- 2022, Październik15 - 0
- 2022, Wrzesień7 - 0
- 2022, Sierpień8 - 0
- 2022, Lipiec13 - 1
- 2022, Czerwiec8 - 2
- 2022, Maj11 - 0
- 2022, Kwiecień7 - 1
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Listopad4 - 0
- 2021, Październik11 - 0
- 2021, Wrzesień10 - 0
- 2021, Sierpień16 - 0
- 2021, Lipiec11 - 0
- 2021, Czerwiec11 - 0
- 2021, Maj14 - 2
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty3 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Listopad2 - 0
- 2020, Październik6 - 0
- 2020, Wrzesień6 - 0
- 2020, Sierpień7 - 0
- 2020, Lipiec9 - 1
- 2020, Czerwiec12 - 6
- 2020, Maj11 - 3
- 2020, Kwiecień13 - 5
- 2020, Marzec15 - 4
- 2020, Luty13 - 3
- 2020, Styczeń2 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik18 - 2
- 2019, Wrzesień12 - 0
- 2019, Sierpień18 - 0
- 2019, Lipiec13 - 2
- 2019, Czerwiec13 - 2
- 2019, Maj19 - 0
- 2019, Kwiecień7 - 0
- 2019, Marzec6 - 1
- 2019, Luty3 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad14 - 0
- 2018, Październik18 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień16 - 2
- 2018, Lipiec12 - 1
- 2018, Czerwiec13 - 0
- 2018, Maj18 - 0
- 2018, Kwiecień17 - 0
- DST 78.27km
- Czas 03:46
- VAVG 20.78km/h
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
III wycieczka zlotowa
Sobota, 4 lipca 2026 · dodano: 10.07.2026 | Komentarze 0
Zlot Rowerów Poziomych w Domasławicach
Avg: 20.7 km/h
Max: 56.9 km/h
Pomimo nauczki jaką mi dano w czwartek wyjechałam z Campusa wraz z innymi, ale postanowiłam jeszcze dopompować koła więc zawróciłam. Z nadzieją, że potem "jakoś" dogonię resztę. Przecież oni nie jechali szybko - 15-17 km/h. No i nie dogoniłam.
Przez pierwsze 10 kilometrów goniłam sądząc, że są "tuż niedaleko, tuż za zakrętem". I nie byli. Po 15 kilometrze zaczęłam liczyć pokonany dystans i się zastanawiać...
W końcu nie widząc ich na kolejnych punktach zrozumiałam, że musiałam wyminąć gdzieś całą resztę zlotowiczy... Tylko gdzie, skoro jechałam po trasie organizatora?
W połowie trasy zatrzymałam się na obiad tam gdzie był on planowany czyli w Hubertówce. Bardzo fajne miejsce, chociaż jest tam BARDZO DROGO.
Przyjechałam na miejsce o 11:40, zjadłam a reszta zlotu dojechała o 13:15.
I wówczas uznałam, że w zasadzie to nie ma sensu. Nie chciałam już czekać i jechać z powrotem w grupie - ta prędkość w ogóle mi nie odpowiadała. Zwłaszcza po tym jak zobaczyłam kolejny fragment trasy, który organizator poprowadził ponownie poza asfaltem... Z całym szacunkiem - czy to miał być zlot rowerów MTB czy poziomek? ;))))
W drodze powrotnej ponownie przejeżdżałam pomiędzy stawami po grobli. Było tam trochę ludzi, rodziny - więc oczywiście zwalniałam.
Niestety nawet i zwalnianie nie pomaga na młode bezmózgowie i niedopilnowanie... Jedna z rodzin stała po prawej stronie przy mostku - niestety podzielona. Młody dzieciak był po lewej stronie drogi, a na moje zawołanie: "Halo halo!" ledwo co się obejrzał. Kiedy mnie zobaczył i ponownie odwrócił się tyłem do mnie wpatrzony gdzieś w lewą stronę. Zatem wszyscy mnie widzą - jadę dalej. I NAGLE ten dzieciak z lewej obraca się i rusza biegiem do ojca...
Rzadko kiedy zdarza mi się zatrzymywać rower jadący 17-20 km/h na dystansioe 1-2 metrów. Hydraulika zrobiła swoje, wibrejk pomógł... Dzieciak miał OLBRZYMI FART. Wmomencie kiedy się zatrzymałam, ten chłopaczek oparł się o moją nogę... I zdziwił się. "Ale jak to? To tu jedzie rower? Ale jak to?!"
Ojcu opadła szczęka, rozbiła się o asfalt, dzieciak w szoku, zawołany przez ojca, pobiegł dalej do niego... Patrzyłam na jego rodzica, którego mina mówiła mi wszystko: "WTF WTF WTF...?!"
Gdzieś na trasie

To nie jest talerz o standardowej wielkości, tylko taki z 1.3 większy. Ten schabowy był olbrzymi. Ale też kosztował sporo.









