Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 43758.55 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.84 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 66.91km
  • Czas 03:36
  • VAVG 18.59km/h
  • Sprzęt OOC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Dąbków do Karwii i z powrotem a potem z Warszawy do domu

Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 · dodano: 31.08.2026 | Komentarze 0

Dąbki - Karwia - Dąbki + Warszawa Zachodnia - Ożarów
Avg: 18.57 km/h
Max: 48.09 km/h

We wstępnych założeniach, dzisiaj tj jeszcze w poniedziałek miał bnyć krótki wypad do Karwii, jakaś może kapiel w morzu, obiad i potem powrót do Dąbków. Z Dąbek miałam jechać jutro do Gdynii i wracać pociągiem do domu. Niestety w wyniku - jak zawsze! - niekompetencji pracowników pewnej firmy, musiałam wybrać znacznie wcześniejszy powrót do domu.
Oczywiście byłam po części gotowa, wystarczyło tylko wrócić do Dąbek... Tylko... Tylko te 11 kilometrów... Co to jest? Ano całkiem sporo po paru dniach jeżdżenia.
Ale to nie koniec.
Z Dąbek po spakowaniu ruszyłam na pociąg do Wejherowa. To przecież "tylko" 33 kilometry... Plan podróży obejmował również paczkomat aby pozbyć się jeszcze trochę już niepotrzebnych rzeczy, ale i na to brakowało czasu. Zwłaszcza przez to co robili i robią nasi drogoFFFcy pomiędzy Krokową a Dąbrową. Kompletnie zryta, sfrezowana jezdnia. Bez żadnego oznakowania o jakimś objeździe czy czymkolwiek takim. Dobre z 7-8 kilometrów po sfrezowanej nawioerzchni i na dodatek głównie pod górę, wraz z paroma serpentynkami. Nie wiem jak ja to przejechałam i to bez całkowitego redukowania się do 1:1. Ale jakoś się udało.
W Wejherowie zrobiłam szybkie zakupy na podróż powrotną i poleciałam na dworzec PKP. Oczywiście pani kasjerka nie może mi sprzedać biletu na rower bo nie ma miejsc. No coś takiego? Czemu mnie to nie dziwi...?
Wsiadłam zatem do pociągu do Gdyni, zwykłej S1 SKM i po parudziesięciu minutach wysiadałam na peronie na dworcu w Gdyni... Pamiętałam doskonale, że pociąg Jantar ma stać na torze 5 przy peronie 3. Biegiem więc tunelem do windy, wolniutką windą na peron 3 i... Jest pociąg Jantar ale na Hel. Drugi tor pusty... Rozglądam się, szukam gdzie by tu usiąść i... Przez megafon baba informuje, że w dniu dzisiejszym pociąg Jantar do Warszawy WYJĄTKOWO stoi przy peronie 4. J P R D L.
Nim babka skończyła gadać - byłam już w drodze do windy. Gdzieś mi się upatrzyło, że jest 18:22 a Jantar ma odjeżdżać o 18:24! Wolniutką windą na dół do przejścia podziemnego. Kolejną wolniutką windą na peron 4 i... Wyskakluje, a tam lokomotywa skierowana w moją stronę - czyli prawidłowo - ale przy pociągu coś mało ludzi wsiada/wysiada więc on pewnie zaraz ruszy... BIEGIEM wzdłuż peronu do pociągu z rowerem. Na szczęście gdzieś w połowie zobaczyłam Kierpocia, podbiegłam i wyjaśniłam sprawę. Sprawdził - są miejsca! Super! No to znowu szybkim truchtem wzdłuż do wskazanego wagonu na samym końcu. Po drodze jeszcze jeden Konduktor, który sprawdził bardzo dokładnie w swoim systemie - tak są miejsca! Uffff? I znowu biegiem na sam koniec, bez oglądania się... I wreszcie jest - wagon 17! A z wagonem - kolejna niespodziewajka czyli... schody wagonowe :D METR odległości od krawędzi peronu i pół metra poniżej. Super opcja do połamania się, wpadniecia pod pociąg itd. Na szczęście obok był jakiś pan, który pomógł mi we wsadzeniu roweru obładowanego sakwami i torbą do środka... Dlaczego tak wiele wagonów/EZT może być pozbawiona tych schodów, a te wagony nie są?
Podróż - całkiem fajna i przyjemna. I co ciekawe po raz I w życiu jechałam Polską PKP z prędkością 200-202 km/h! WoooW :D Normalnie jak Maglev albo Shinkansen ;) ;) ;)
Oczywiście PKP musiał jak zawsze coś spieprzyć i przy każdorazowym hamowaniu wagonu, dcohodziły nas zapachy jakby coś się paliło. Ale tak poza tym przyjemnie, klima, woda za darmo i nawet był wagon gastronomiczny podobno w składzie.
Z Zachodniego wyjechałam na Tunelową i potem to już prosta droga do Ożarowa. Kolejne dodatkowe 15 kilometrów. Ale udało się, dojechałam na czas. FARTEM.


Kategoria OOC



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!