Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 45051.56 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.83 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 35.35km
  • Czas 01:38
  • VAVG 21.64km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Piątek, 4 września 2026 · dodano: 04.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
Avg: 21.64 km/h
Max: 34.12 km/h

Tam i z powrotem. Rano było jeszcze jako tako, niewielki ruch chociaż oczywiście tu i ówdzie pojawiały się niewielkie "peletoniki". Dało się spokojnie przejechać.
Ale po południu, o tej 17... Makabra. Pełno peletonów a do tego wszędzie zdarzają się jak nie wspomagani elektrycznie z podkręcovnymi oczywiscie rowerkami to kretyny na pojedyńczych kołach zasuwający >45 km/h po chodniku, plus do tego PLAGA dostawców wszelkiej maści, którzy już nawet się nie kryją i nic nie kręcą pedałami. Oni jadą jak motocyklami elektrycznymi. Bo w sumie inaczej tego określić się nie da.
Dodajmy do tego IDIOTÓW, którzy jeżdżą pierdolotami. PIERD PIERD PIERD PIEEEEEEEEEEERD... Wyje tkai na całą dzielnię i zostawia po sobie SMRÓD niedopalonego paliwa. Wot, ekolog! Obok oczywiście słuzby, policja - ale po co mieliby reagować? No po co?
Do tej pory tego jeszcze nie widziałam, omijałam Rondo ONZ jakoś bokiem, ale teraz jak przez nie przejeżdzałam jadąc z powrotem to naprawdę... Jeszcze bardziej jestem za tym aby wprowadzić obowiązkowe kursy i egzaminy na prawo jazdy na jednośladach napędzanych mięśniami ludzkimi i/lub wspomaganymi elektrycznie.
Gdyby nasz rząd łaskawie "zainwestował" w odpowiednie wyższe wypłaty dla policji, i zwiększył liczebność tejże aby skierować je na ulice polskich miast i dróg to ta "inwestycja" by się zwróciła błyskawicznie. I to zarówno w postaci mandatów, grzywien ale jeszcze z braku dopłat do leczenia poszkodowanych. Również skończyłyby się "ataki" elektryków na pieszych. Bo tego też nie da się nazwać inaczej skoro wsiada za kierownicę super mocnego potężnego "BIG FAT ELECTRIC BIKE" idiota, który nie ma wyobraźni, który chce tylko prędkości i który nie liczy się z nikimi i z niczym. A pieszych i innychj uczestników ruchu na chodnikach* traktuje jako zło.
* to co niektórzy próbują nazywać DDR i CPiR - nie jest nawet namiastką tegoż. To są chodniki.
Oczywiście nie obyło się bez spotkania z MORDERCĄ, który na drodze lokalnej pod miastem wyprzedzał mnie na 20-30 centymetrów, w tempie żółwia byleby się zmieścić bo z przeciwka jechał samochód. I to pomimo tego, że jechałam 1/3 szerokości pasa! To jest MORDERCA. Kolejny nieprzytomny bez wyobraźni, któremu należało by odebrać lejce na długie lata a auto jako narzędzie niedoszłej zbrodni - skonfiskować. Nie umiesz jeździć? To jeździć nie będziesz! Krótka piłka.
I tu nie chodzi o jakąś zemstę! Tu chodzi o to aby taki ****** NIE ZABIŁ w przysżłości kogoś "bo raz mi się udało to i za 10 razem też tak wyprzedzę...!".






Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!