Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 45015.78 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.83 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 30.47km
  • Czas 02:25
  • VAVG 12.61km/h
  • Temperatura 6.5°C
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do marketu i z powrotem

Sobota, 17 października 2026 · dodano: 17.10.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AvgW: 20.7 km/h
MaxW: 32.7 km/h

Zimno. Niestety dzisiaj pewne plany rowerowe wzięły w łeb. Ale i tak udało mi się zamontować bagażnik na MTB, ktory najpewniej przejmie rolę mojego roweru transportującego mnie do pracy i z powrotem. Po prostu szkoda mi gravela i jego opon bo widzę jak mocno dostają koła i rama na tych """ścieżkach rowerkowatych""" w stolicy. Bo to jest po prostu tragedia. To jest rzeź. Zasadniczo włodarze tego miasta powinni zacząć wypłacać odszkodowania nam rowerzystom za przymuszanie do jeżdżenia po tych ich "pomysłach".


Zachód Słońca gdzieś tam dalej po prawej, ale na południu też jeszcze ładnie.

Mieszkańcy okolicy postanowili sobie ogrodzić raz jeszcze swoją kapliczkę. OK. Ja rozumiem, wyznanie, sprawy religijne - OK.
Tylko dlaczego to ogrodzenie, te mury mają stwarzać zagrożenie dla jeżdżących tędy rowerzystów?

Ze względu na to, ze jakiś TFU!rca projektu ścieżko-chodnika poprowadził tak a nie inaczej to w tym miejscu zostało stworzone bardzo niebezpieczne miejsce.
Przez jakiś czas, tego ogrodzenia na rogu nie było. Niebezpieczeństwo zderzenia z murkiem na rogu było wyzerowane.

Ale jak widać, komuś to baaaardzo przeszkadzało i ktoś umyślnie, specjalnie i na złość tysiącom spacerowiczy, rowerzystom przywrócił te murki.
Po co? Nie wiem. Z głupoty?


Jestem pewna, że zderzenie z czymś takim nawet przy niewielkiej prędkości nie należy do najmilszych zdarzeń.
Ale ktoś od tego murku stwierdził, że zabezpieczenie kapliczki przed... przed... Nie wiem czym... Jest znacznie ważniejsze od zdrowia i życia innych...

Ciekawostką jest jeszcze to, że za kapliczką jest już jakby "wygolona" część pola i wygląda mi na to, że ktoś WRESZCIE poszedł po rozum do głowy... i coś znalazł. Oklaski.
Szkoda tylko, że tak późno.
I szkoda też, że ci od kapliczki i murków nie poczekali łaskawie na przebudowanie ścieżko-chodnika przed przywracaniem ogrodzenia swojej budowli.
Podkreślam: ja do kapliczek nic nie mam. Kwestia wyznania, wiary jest kwestią absolutnie każdego z nas.
Ale to nie oznacza, że możemy stawiać sobie co chcemy na "pasie drogowym".
Szanujmy siebie nawzajem.





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!