Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 42479.93 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.87 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2026

Dystans całkowity:411.94 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:20:51
Średnia prędkość:19.76 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:27.46 km i 1h 23m
Więcej statystyk
  • DST 83.67km
  • Czas 03:51
  • VAVG 21.73km/h
  • Sprzęt Kameleon
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mały Kampinos

Sobota, 11 kwietnia 2026 · dodano: 11.04.2026 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AvgW: 21.7 km/h
MaxW: 32.3 km/h
TSS: 376, IF: 1, NP: 120, Kcal: 1419, AvgPwr: 102, Maxpwr: 448. 1minpwr: 279

W zasadzie to bez planu, byleby zrobić kilometry i cokolwiek zadziałać przed brevetem jaki ma się odbyć za tydzień w Jabłonnie. Teoretycznie jest tam 200 kilometrów do zrobienia. Więc te dzisiejsze 83 powinny trochę pomóc w przygotowaniach przed tak """wielkim wyzwaniem""" :P
Polska to nie Francja. Drogi mamy na pewno lepsze i znacznie bardziej zadbane. Ale za to u nas jest znacznie większy procent osób które posiadają uprawnienia do prowadzenia pojazdów oraz możliwość ich prowadzenia - mimo iż nie powinni mieć ani jednego ani drugiego.


Standardowe stojaki dla rowerów nie pasują do tego typu rowerów FWD MBB.


Lasek przy Radiowej


W lasach jeszcze nie widać pełnej wiosny






Tuż przy Lesznie


Kategoria Kameleon, JPOCTKC?


  • DST 16.35km
  • Czas 00:47
  • VAVG 20.87km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Kameleon
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nauka jazdy na Kameleonie cz.4

Poniedziałek, 6 kwietnia 2026 · dodano: 06.04.2026 | Komentarze 0

Avg: 20.7 km/h
Max: 33.5 km/h

Okropne warunki do jazdy. Zimny wiatr z zachodu, porywisty, ponad 25 km/h. W porywach pewnie z 35-40 km/h. Masakra jechać pod wiatr dzisiaj. Momentami miałam "aż" 17 km/h.
Oczywiście jadąc bokiem do wiatru - nie mówiąc o jeździe z wiatrem - jechało się cudownie. Swoją droga, jadąc dzisiaj bokiemd o wiatru chilami jechałam pochylona o jakieś 5^C na stronę nawietrzną. Czyli naprawdę dobrze dmuchało.
Poza jazdą, dzisiaj na parkingu przy hali trenowałam skręcanie i zawracanie. Póki co - jeszcze nie stać mnie na gwałtowniejsze zwroty, ale czuję, że Mózg zaczyna ten rower czuć. Ruszanie z twardych przełożeń to już norma, jazda z jedną ręką na kierownicy również przestała być problematyczna.
Za to na prostej - to jest Maszyna.  Już nie ma obawy przed depnięciem w pedały przy większych prędkościach.prędkościach.

Gdzieś między polami, patrząc na zachód i badciągające chmury.


I patrząc na wschód.


Wiosna idzie.


Kategoria Kameleon


  • DST 4.14km
  • Czas 00:42
  • VAVG 5.91km/h
  • Sprzęt Kameleon
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nauka jazdy na Kameleonie cz.3 i poprawki w rowerze

Niedziela, 5 kwietnia 2026 · dodano: 05.04.2026 | Komentarze 0

Ożarów
Avg: 19.4 km/h
Max: 32.3 km/h
TSS: 25, NP: 138

Święta.
Dopiero pod koniec dnia znalazłam czas na rower. W zasadzie wszystko było prawie gotowe. Wyjść, chwycić rower, przejechać się i sprawdzić rezultaty wczorajszych poprawek i jechać dalej. Niestety poprawki wymagały kolejnych poprawek a jak już było wszystko tak jak trzeba, to zobaczyłam wielkie piękne granatowe chmury nadciągające z zachodu... 10 minut zaczęło padac, przeszła burza trwająca kilkanaście minut i zapadł wieczór.
To kolejny wpis o jeździe na Kameleonie - a nie poruszyłam tematu jak uczyć się jeździć na poziomce, zwłazszcza z MBB?
Zacznijmy od tego czym jest MBB:
"MBB (moving bottom bracket) – rama z ruchomym suportem, określana również terminem Center–steered Recumbent – w wolnym tłumaczeniu rowery z centralnie skrętną ramą. Występują wersje pozbawione kierownicy, kierowanie odbywa się przy pomocy nóg."
W tym przypadku skręcając kiuerownicą poruszane jest nie tylko przednie koło, ale również suport znajdujący się tuż przed i nad przednim kołem, wraz z korbami. Łańcuch idący od korb napędza również to przednie koło. W związku z czym nie ma kolizji korb ani pedałów z przednim kołem, ale za to możliwości skrętne tego roweru i tak są nieco ograniczone ze względu na fakt konieczności skręcania wrz z przednim kołem również... nóg :)
Jak?
1. Należy zapomnieć o wkładaniu dużej siły nóg w ruszanie. Każde takie mocniejsze zakręcenie np prawą nogą spowoduje skręcenie przedniego koła w lewą stronę. I na odwrót - lewa noga skręci rower w prawą stronę.
2. Niezależnie od włożonej siły - rower będzie chciał skręcić w drugą stronę.
3. Aby temu zapobiec trzeba te reakcje roweru skontrować używając kierownicy. Im mniejsza siła nóg - tym mniej siły rąk potrzeba do skontrowania.
4. Luźne podejście, bez napinki.

Pierwsze kilka metrów najlepiej przejechać po prostu turlając się aby Mózg wyczuł nową pozycję.
Kolejne kilkanaście - na minimalnym przełożeniu, żeby umysł zaczął orientować się, że ruch nóg musi zostać powiązany z odruchami rąk.
Kolejne kilkadziesiąt to nauka kręcenia bez używania zbyt dużej ilości siły.
Przerwa 1-2 minuty. Niech Mózg dostanie troszkę czasu na przeprocesowanie nowej pozycji i nowych warunków wykonywanego ruchu.
Kolejne kilkaset metrów - powtarzanie tego co było wcześniej z włączeniem prób pokonywania niewielkich skrętów.
Po kilku minutach - 1 minuta przerwy na przetrawienie dla Głowy.
I znów kolejne jazdy z delikatnymi skrętami + próby przyspieszania z próbą osiągnięcia niewielkiej prędkości, nieco powyżej 20 km/h.
Po 1-2 kilometrach łącznego "nalotu" w Mózgu pojawiają się już pewne wzorce zachowań ale aby zostały one przyswojone - warto zrobić kolejną małą przerwę.
I wrócić do trenowania. Tym razem większe prędkości, dłuższe proste na już szerszej lokalnej drodze, próby szybkiego pokonywania nierówności na drodze itd.
Wreszcie czas na mocniejsze kopnięcia w pedały - chociaż jeszcze nie na samym początku tylko po rozpędzeniu się. W tym momencie to jest bezpieczniejsze niż podczas ruszania, bo pomaga nam efekt żyroskopowy, który zapobiegnie szybkiej utracie stabilności.
Ponownie krótka przerwa.
I wreszcie próby startu z mocniejszych biegów. Na tym etapie wzmocnieniu ulega umiejętność synchronizacji 2 różnych partii mięśni: nóg i rąk. W tym momencie musi zadziałać np prawa noga i lewa ręka. Czyli na krzyż.
Po przejechaniu 3-5 kilometrów można próbować przyspieszać do swoich normalnych prędkości przelotowych, jednakże bez szarzowania pamietając, że Mózg jeszcze cały czas się uczy.
Uuwaga: w jeździe na MBB baaardzo pomaga doświadczenie z LWB i Ubarów. Czyli z rowerów, w których manewrowość przedniego koła jest mocno ograniczona i niewiele pomoże przy próbie łapania równowagi. Tak samo jest w przypadku MBB: ruchy dużym przednim kołem wraz z jego całym napędem, gdzie nad nim są jeszcze napędzające nogi - kosztują dużo wysiłku nie tylko fizycznego ale i psychicnzego bo każdy skręt musi zostać "przetworzony" na cały nowy szereg wzorców sterowania mięśniami kończyn i balansem ciała.
Czyli tak, to jest kolejny rower wymagający zaimplementowania w Mózgu odpowiedniej technologii "Ride With Brain" ;) Ale już o nieco wyższym poziomie niż ta, która wymagana była do LWB i Ubara.
Zachowanie podczas jazdy.
Ten rower "po rozbujaniu" do prędkości przelotowych > 20 km/h jest stabilny. Im większa prędkość = tym większy efekt żyroskopowy i większa siłą potrzebna jest do wytrącenia przedniego koła z jego toru kręcenia się.
W zasadzie to jest mój pierwszy rower, w którym podczas jazdy wymagane jest korzystanie z 2 rąk a nie z 2-3 palców do kierowania.

Różnice w konfiguracji praktycznie niedostrzegalne, ale dające zupełnie inną bardziej komfortową pozycję podczas jazdy.
Nawiasem pisząc - czy ktoś kiedyś widział tak podniesione do góry "baranki"? :) To jest właśnie wyjątkowość rowerów poziomych.


Obrazek bardzo ładny, ale na tego typu naklejce nie wygląda najlepiej.




Kategoria Kameleon


  • DST 20.17km
  • Czas 00:52
  • VAVG 23.27km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Kameleon
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nauka jazdy na Kameleonie cz.2

Sobota, 4 kwietnia 2026 · dodano: 04.04.2026 | Komentarze 0

Ożarów
Avg: 23.2 km/h
Max: 36.2 km/h
[dane tylko z Wahoo]
NP: 153 W, 1min: 235W, avg: 127W, Max: 494W



Kolejny dzień z nauką jazdy na Kameleonie. Po 6 dniach przerwy, nadal umiem na tym jeździć. Ale cały czas się uczę nowych rzeczy. Do tego roweru trzeba podchodzić z pokorą, nie można sobie pozwalać na zbyt wiele. Ale już umiem ruszać nawet na cięższym przełożeniu i nawet jako-tako idzie mi pokonywanie zakrętów. Chociaż zawracanie to jest jednak wyższa szkoła jazdy. I to mi zajmuje chyba tyle miejsca co przegubowcowi.
Po przekroczeniu 20 km/h siła żyroskopowa robi już swoje i rower zaczyna jechać bardziej po prostej, nie potrzeba już tyle siły do kontrowania siły skręcającej powodowanej przez pracujące nogi.
Sztywność ramy (brak amortyzacji) i napęd FWD - robią swoje. Ta konstrukcja bardzo dobrze reaguje na kopnięcie w pedały.
Osiągi.
Są wyższe niż na RBB - mniejsza waga, sztywna konstrukcja. Pod wiatr jechałam 22-23-25 km/h. W Pilaszkowie mając wiatr z boku, po paru kopnięciach w pedały bardzo szybko zrobiło się 30 a potem 36 km/h. W drodze powrotnej z wiatrem w pewnej chwili zerknęłam na wahoo - a tam 30 km/h. Ten rower chce jechać.
Cieszy mnie brak kolizji korb i pedałów z przednim kołem - ale ze względu na skręcanie nie tylko przedniego koła ale i całej przedniej części roweru - na razie trudno mi to wykorzystać. To jest cały czas jeszcze nauka jeżdżenia na nowej konstrukcji.
























Kategoria Kameleon


  • DST 33.45km
  • Czas 01:41
  • VAVG 19.87km/h
  • Sprzęt Wielbłąd
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
Avg: 19.85 km/h
Max: 28.62 km/h

Fajnie jest mieć amortyzowany rower, którym da się przelecieć po tych wszystkich krawężniczkach, połączeniach jezdni ze śmieszynkami. Gdyby jeszcze tylko napęd miał więcej mocy to by było jeszcze ciekawiej.


Kategoria Wielbłąd