Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 43511.21 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.86 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2026

Dystans całkowity:516.04 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:25:56
Średnia prędkość:19.90 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:32.25 km i 1h 37m
Więcej statystyk
  • DST 24.42km
  • Czas 01:06
  • VAVG 22.20km/h
  • Sprzęt OOC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ożarów i okolice - I wyjazd i testy OOC

Czwartek, 13 sierpnia 2026 · dodano: 13.08.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Pilaszków
Avg: 21.90 km/h
Max: 36.71 km/h

Na stare lata mnie kompletnie potegowało i ponownie zaczynam próbować "powrotu" na bolesną część jeżdżenia na rowerze.
Ale niestety nie jest to obecnie już tylko zachcianka, ale przede wszystkim konieczność wynikająca z potrzeby uruchomienia rąk. Na poziomce moje ręce kompletnie nie pracują. Robią to samo co podczas prayc - leżą sobie i odpoczywają. A jak potem przychodzi co do czego i próbuję je do czegoś wykorzystać to z byle powodu łapią kontuzje.
Dlatego pożałowałam, wydałam mnóstwo kasy na nowy sprzęt a czy warto to się zobaczy.
Pierwotnym wyborem miał być zupełnie inny model roweru, z zupełnie innego rodzaju który kiedyś poznałam i mi się bardzo spodobał. Zresztą kilka dni tmeu podczas I wycieczki do CR właśnie na takim suiadłam i jeździło mi się niesamowicie fajne. Jednakże po dopytanie WszystkoWiedzącego LLMa, ten stwierdził że lepszym wyborem od KP50 będzie coś z graveli.
No i po przejrzeniu możliwości kieszeni i dostępności modeli, padło na OOC.
I tak po 24 kilometrach, bolą mnie oczywiście - co za zaskoczenie??? :P - 4 literki. Ręce jak cię mogę. Ale d..a naprawdę ma dość.
Trzeba jednak przyznać, że co 11 kg to nie 16. Pozycja może mniej wygodna, ale rower zachowuje się całkiem dobrze. Rozłożenie wagi roweru jest typowe dla rowerów sado-maso: masa jest rozłożona i na dole i na górze, jest więc jakby to ująć przestrzennie. To właśnie to powoduje, że sado-maso wydają się być poręczniejsze i jakby bardziej zwinne mimo iż niekoniecznie i nie zawsze tak jest.


Prawie jak wczesna jesień

Te liście, te "niskie" Słońce


Pilaszków, znane dobre miejsce do łapania zdjęć zachodzącego Słońca :)


Coraz szybciej zachodzi Słońce, coraz krócej jest po tej stronie


Zoom x3 - wspaniale widoczna daleko nad horyzontem czerwień znikającego tam Słońca


Niestety zoom cyfrowy więc i pikseloza, ale obiektywik smartfona pokazał bardzo fajny widoczek (zdaje się, że to linia 400 kV)


I niestety ale jak tylko zajdzie Słońce to od razu robi się też i chłodniej. Chłodniejsze noce, czuć jakby kończące się lato.

A jak ktoś już doczytał do tego momentu to czas na przedstawienie Nowego Roweru: Oxfeld Observer Comp








Oxfeld to marka własna Centrum Rowerowego. CR wydaje sie podążać drogą innej sieci francuskich sklepów i oby to nie skończylo się tak jak w przypadku tamtej sieci, gdzie poszło w ilość a jakość została zapomniana.
OOC - jak dla mnie całkiem ceiakwa propozycja. Jeździ. Koła się kręcą ;)
Napęd 1x11, GRX, hamulce hydrauliczne. Siodełko wchodzące w 4 literki: check! :P
Owijska wydaje się być tak naciągnięta jak ja naciągałam linkę do suszenia prania tydzień temu w Ustce: na odczep się ;)
Kolor: wg informacji z WWW: różowy. Chociaż ja nie będąc daltonistką widzę jasny fiolet, no ale... ;P
Opony 700x45C Kenda. Łapią przyczepność, ALE... ALE wydaje mi się, że tak średnio. Na nawierzchni zastosowanej w CR bezproblemowo robiłam uślizgi tylnym kołem przy mocniejszym hamowaniu. Wydaje mi się, że w Raptobike i Schwalbe One byłoby tam trudniej zerwać przyczepność.
Ale i tak opony idą do wymiany bo to nie ma być rower do gravelu tylko ma być to rower wyprawowy i na dojazdy do/z pracy.
Podobno widelec przedni jest karbonowy ale opukując go stwierdzam że to raczej jest model wykonany częściowo z karbonu.


Kategoria OOC


  • DST 15.40km
  • Czas 01:09
  • VAVG 13.39km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ustka i okolice

Sobota, 8 sierpnia 2026 · dodano: 13.08.2026 | Komentarze 0

Ustka i okolice
Avg: 13.3 km/h
Max: 36.2 km/h

Takie sobie jeżdżenie po Ustce i okolicach.




  • DST 40.05km
  • Czas 02:28
  • VAVG 16.24km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ustka i okolice

Piątek, 7 sierpnia 2026 · dodano: 13.08.2026 | Komentarze 0

Ustka i okolice
Avg: 16.1 km/h
Max: 48.6 km/h

Zwiedzanie okolic Ustki czyli na pizzę do Zaleskich.




  • DST 13.62km
  • Czas 00:43
  • VAVG 19.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Regeneracyjnie

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 · dodano: 03.08.2026 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
Avg: 19.0 km/h
Max: 32.4 km/h

Krótka wycieczka dookoła komina można powiedzieć, chociaż to nawet nie była pętelka. Ot - to tu, to tam.
Po drodze widziałam chmurkę o ciekawym kształcie. I tak sobie myślę, że wolałabym nigdy w życiu nie zobaczyć tego co ta chmurka przypomina. I nikomu nie życzę.
A poza tym to wyjazd z domu nawet po 20 nie gwarantuje że na drodze nie spotka się bezmózgich ameb dla których wyprzedzenie super oświetlonej rowerzystki na centymetry i zajechanie jej drogi to nic istotnego... I nie, wyprzedzenie wcześniej o 5 sekund nic mu nie da, bo i tak nadrobi tą prędkość w kolejnych kilkuset metrach jakie go dzielą od ronda, na którym i tak swoje odczeka...





Piękny grzybek zrobiła - tym razem - Natura

A tak wyglądała okolica jakieś 35 minut później, kiedy na horyzoncie zrobiło się nagle bardzo ciemnogranatowo.





  • DST 51.87km
  • Czas 03:10
  • VAVG 16.38km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Masa Powstańcza

Niedziela, 2 sierpnia 2026 · dodano: 02.08.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa - Ożarów
Avg: 16.3 km/h
Max: 37.7 km/h

Masa Powstańcza, 82 lata od Powstania Warszawskiego.

Kupione wczoraj buty zdały dzisiaj swój I test - zdały na 5 z minusem. Bo jednak coś tam czułam na krawędziach stóp ale możliwosci regulacji w tych nowych butach są o dziwo znacznie większe, mimo iż jest tylko jeden system BOA. Sh1tmano mimo to dało radę i te buty działają jak trzeba.


Gdzieś na samym końcu, kilka chwil przed ruszeniem.


Zachód Słońca na powrocie




  • DST 54.17km
  • Czas 02:17
  • VAVG 23.72km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z grabkami na Słońce cz.2

Sobota, 1 sierpnia 2026 · dodano: 01.08.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Leszno - Pomiechówek
Avg: 23.6 km/h
Max: 44.5 km/h

Wielkie próby osiągnięcia wielkich celów przy pomocy mizernych środków...
To nie miało prawa się udać.
Ale próbowałam. Mimo niewyspania, mimo senności a przede wszystkim - pogody.
Próbowałam, zrobiłam co mogłam i na pewno zrobiłam więcej niż normalnie. Kto inny by jeździł w burzy na rowerze z takimi nadźwiękowymi prędkościami próbując dotrzymać koła innym :)

W planie było przejechanie ponad 300 kilometrów. Teoretycznie przy dobrych wiatrach i dobrym towarzystwie dodatkowo motywującym oraz odpowiednim tempie i możliwości zajęcia czyjegoś tylnego koła, mogłam liczyć na to że to się uda. Zwłaszcza gdyby tempo było ciutkę mniejsze.
Jednak tempo było spore. Od samego początku Ekipa Pod Wezwaniem parłą do przodu uciekając przed burzą, która i tak nas dogoniła, zmoczyła, zlała wodą a potem gdzieś znikła. Ale deszcz dalej padał. A EPW próbowali uciekać przed tym deszczem na tyle mocno, że w końcu w Pomiechówku musiałam odpuścić.
Szkoda, bo byłam bardzo dobrze przygotowana, miałam zapakowane wszystko co trzeba.
Jedyna rzecz jaka mi szczególnie przeszkadzała to niestety ale BUTY. To już XYZ raz, kiedy dawały mi się w kość. Ileż można znosić cierpienie, ból stóp? Zwłaszcza wtedy kiedy nie ma opcji na zatrzymanie się, kiedy leje deszcz, obok walą pioruny?
Także buty SPD są do zmiany.

Na koniec wszystkiego, w Pomiechówku najechałam na jakieś kawałki szkła i kiedy wsiadałam do pociągu zorientowałam się, że mam z przodu totalnego kapcia. Kapcia pozbyłam się w Warszawie na peronie, zanim przeszłam na pociąg do domu. Wyjątkowo przemoczona, zmęczona zdecydowałam się odpuścić całkowicie aby szybciej się zregenerować.