Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 42479.93 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.87 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Osiołek

Dystans całkowity:10436.14 km (w terenie 24.00 km; 0.23%)
Czas w ruchu:519:44
Średnia prędkość:20.08 km/h
Suma podjazdów:88 m
Suma kalorii:480 kcal
Liczba aktywności:241
Średnio na aktywność:43.30 km i 2h 09m
Więcej statystyk
  • DST 58.30km
  • Czas 02:45
  • VAVG 21.20km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Czwartek, 8 sierpnia 2019 · dodano: 09.08.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
MAX: 50.38 km/h na Książęcej
Dane z licznika nie ma bo liczniczek (sigmogównoszajsik 16.12) koło Mostu Pólnocnego przestał zbierać dane i mimo poprawiania czujnika etc do końca jazdy nie zebrał ani metra więcej. Także dane są częściowo z licznika + pomiar odległości z google mapsów. Czas "na oko" chociaż przyjęłam, że jechałam z prędkością średnią około 22 km/h całość wczorajszego dnia. (aczkolwiek avg rano do pracy wynosiła około 23.7 km/h). Potem jak to w mieście co chwila sygnalizacja, korki, smrodziki etc.
sigmoszajsik przegiął pałę już ostatecznie i ląduje w pudełku na różne akcesoria. Mam dosyć pieprzenia się z nim. Firma sigma powinna mocno zastanowić się CO robi i w jaki sposób i ZA CO chce kasę. Póki co po wielu latach korzystania z ich gówienek czuję się jak testerka. I to oni mnie powinni płacić a nie ja im.
Czas się przesiąść na jakis licznik GPS.


Kategoria Osiołek


  • DST 43.04km
  • Czas 01:54
  • VAVG 22.65km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Wtorek, 6 sierpnia 2019 · dodano: 06.08.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AVG: 22.48 km/h
MAX: 41.82 km/h

Po jednym dniu przerwy ponownie wskoczyłam na rowerek sądząc że przejadę się gdzieś dalej, ale stety musiałam jeszcze podjechać do Reduty po jedno małe zamówienie związane z rowerem i koniec końców mając już mało czasu wróciłam bezpośrednio do domu.
Kondycha - coś się dzieje w kierunku dobrego, ale jakby chwilami jeszcze nie do końca nastąpiła pełna regeneracja i ciutkę jakby brakowało mi wytrzymałości w mięśniach. Poza tym poczytałam stare wpisy z bloga i chyba w porównaniu z nimi idę w lepszym kierunku niż wtedy.
Wracając zmusiłam się i nogi do pracy na kadencji a nie na sile co przyniosło podobne rezultaty ale z mniejszą szkodą dla kolan a i może w ten sposób uda mi się osiągać większe prędkości bez zmiany blatu.



Kategoria Osiołek


  • DST 42.91km
  • Czas 01:59
  • VAVG 21.64km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Święcic i Błonia

Niedziela, 4 sierpnia 2019 · dodano: 04.08.2019 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AVG: 21.53 km/h
MAX: 32.34 km/h

W zasadzie to bez celu. Po prostu przed siebie, byleby coś spalić i się rozjechać po wczorajszym. Rano czułam, że mięśnie chyba są w lepszym stanie jednak po drodze po kilkunastu kilometrach pod wiatr okazało się, że było to tylko złudzenie albo życzenie, którego organizm nie zdołał jeszcze spełnić.


Kategoria Osiołek


  • DST 127.43km
  • Czas 05:42
  • VAVG 22.36km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Nadarzyna i Mszczonowa

Sobota, 3 sierpnia 2019 · dodano: 03.08.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Nadarzyn - Mszczonów - Zyrardów - Grodzisk Mazowiecki - Pruszków - Ożarów
AVG: 22.31 km/h
MAX: 41.69 km/h

Po wielu przemyśleniach i po podsumowaniu swojej kondycji postanowiłem skoczyć sobie coś nieco setki i tak jakoś wyszło, że obrałam kierunek na południe a potem na zachód i z powrotem. Pierwszy kryzysik miałąm w okolicy 20 kilometra ale potem już szło nieźle i nie myślałam o powracaniu aż do Żyrardowa. A potem to już z górki nie licząc pomyłki na wyjeździe z tego uroczego miasteczka. Nie wiem czy ja sama, czy GPS w google mapsach ale pojechałam na Grodzisk zamiast na pólnoc i przez to mi wpadło nieco mniej kilometrów. Ale i tak po tym co mam - jestem mocno zmęczona. Zresztą już na starcie czułam się tak sobie po wczorajszych występach rowerowych. Jednak dałam sobie popalić i to było odczuwalne. Zresztą przelotowa na koniec nie była zbyt powalająca. Ciekawe, że starty i przyspieszenia miałam niezłe, ale prędkość uzyskiwana była niższa niż wczoraj.
Napęd/przerzutka/zmiana biegów - po wczorajszych zmianach działają zupełnie nieźle.
Mam nadzieję, że dzisiejszy autowp&&&l pomoże w dalszych rozwojach siły i wytrzymałości.


Kategoria Osiołek


  • DST 39.33km
  • Czas 01:47
  • VAVG 22.05km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Piątek, 2 sierpnia 2019 · dodano: 02.08.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AVG: 22.00 km/h
MAX: 43.29 km/h

Dzisiejszy dojazd do pracy był w zasadzie jak zawsze bezproblemowy, stała ścieżka, podobne osiągi... No może niekoniecznie bo an Dźwigowej, Łopuszańskiej i na Marynarskiej widziałam poprawienie się siły i wytrzymałości. Zauważąm ciekawą rzecz - wytrzymałość wytrzymałością, ale nie łapię na podjazdach tak szybko zadyszki, czli organizm jakby lepiej znosił takie obciążenie.
Powrót był gorszy, zdecydowanie. oto bowiem w ciągu dnia zachciało mi się poprawić linkę przerzutki tylnej (nie wchodził mi ostatni 9 bieg) co też zrobiłam, ale jak się okazało przy wyjeździe - przestała działać 1/3 biegów. Po prostu nie wchodziły tak jak powinny. Zaczęłam przy tym grzebać, poprawiać i podczas testowania zrzuciłam łańcuch na największą koronkę z tyłu i jak się okazało nawet i dalej co spowodowało, że łańcuch wlazł między kasetę a piastę czy coś w tym stylu. Żeby wyjąć łańcuch stamtąd musiałam zdjąć przerzutkę z haka a potem ją wkręcić z powrotem co poszło mi szczególnie dobrze - zerwałam gwint. I to na tyle skutecznie, ze kolejne próby wkręcenia przerzutki pogarszały tylko sytuację i doprowadziły do tego stopnia, że kiedy wyjeżdzałam spod pracy działały mi dobrze w zasadzie tylko 2 biegi: bardzo szybki i wolniutki.
Jakoś jednak dojechałam na Krakowską gdzie odnalazłam sklep rowerowy, kupiłam hak (30 PLN?! a przecież nie jest ze złota?) i wszystko ponaprawiałam. Niestety ponownie mam dziwną sytuację, że o ile biegi w górę wchodzą to nie chcą wracać na większe koronki :/ Ale za to wiem już, że jestem w stanie wejść na ten wspomniany ostatni 9 bieg i utrzymać go przez dłuższy okres czasu, nawet ciągnąć 33-34 km/h mimo braku wplecywindu a nawet przy delikatnych powiewach z przodu.
I tak w ogóle jeśli bez szczególnej napinki mogę mieć na wiadukcie na Łopuszańskiej 17-18 km/h to jest BARDZO CIEKAWIE. Jest progres i to bardzo dobrze widoczny. Widać to też na światłach kiedy ruszam - pierwsze 3-4 biegi wskakują w ciągu kilku sekund i wrzucam je tylko po to aby dotrzeć do biegu przelotowego :)


Kategoria Osiołek


  • DST 36.53km
  • Czas 01:32
  • VAVG 23.82km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Wtorek, 30 lipca 2019 · dodano: 30.07.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AVG: 23.67 km/h
MAX: 42.63 km/h

Po wczorajszych naprawach i wysmarowaniu napędu, biegi działają jak trzeba. Gorzej tylko z najmniejszą koronką, która coś nie chce wskakiwać. Ale tak poza tym jeździ się zupełnie dobrze. Chociaż moje mięśnie chyba mają mnie dosyć i muszę dać im nieco odpoczynku.


Kategoria Osiołek


  • DST 36.58km
  • Czas 01:36
  • VAVG 22.86km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Poniedziałek, 29 lipca 2019 · dodano: 29.07.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AVG: 22.76 km/h
MAX: 42.36 km/h

Tam i z powrotem, tradycyjnie.
I jeszcze po powrocie (niewliczone) testy napędu po zmianie położenia pancerza linki przerzutki tylnej i wyczyszczeniu i nasmarowaniu łańcucha. Wreszcie nie tylko cicho ale i łańcuch nie spada na mniejsze zębatki przy cofaniu roweru, kiedy źle ułożona rurka prowadząca go zmuszała go do odsunięcia się od właściwej linii.


Kategoria Osiołek


  • DST 33.00km
  • Czas 01:22
  • VAVG 24.15km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Truskawia i z powrotem

Sobota, 27 lipca 2019 · dodano: 27.07.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Truskaw
AVG: 23.98 km/h
MAX: 33.40 km/h

Taka szybka poranna prawie przejażdżka tam i z powrotem.


Kategoria Osiołek


  • DST 10.29km
  • Czas 00:28
  • VAVG 22.05km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do marketu

Piątek, 26 lipca 2019 · dodano: 26.07.2019 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AVG: 21.55 km/h
MAX: 30.87 km/h

Do marketu nie dojechałam z pewnych obiektywnych trudności, ale kilka kilometrów pokonałam. Nie jest źle, chociaż mięśnie działają tak na pół gwizdka po wczorajszym. A może to lekkie przetrenowanie już po ubiegłotygodniowej masakrze jaką im urządziłam w piątek?


Kategoria Osiołek


  • DST 89.59km
  • Czas 03:58
  • VAVG 22.59km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem przez Konstancin Jeziorną, Sokołow, Komorów i Pruszków

Czwartek, 25 lipca 2019 · dodano: 25.07.2019 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AVG: 22.51 km/h
MAX: 44.76 km/h

Zacznę od licznika 16.12 sigmoszajsu który o dziwo sprawuje się dobrze i to zdecydowanie lepiej niż btwin 500, który potrafił na tym samym dystansie z domu do pracy zgubić mi koło kilometra dystansu. Oczywiście 16.12 ma pewien problem przy ruszaniu, kiedy włącza zliczanie po około 10-20 metrach no ale nie jest to jakimś szczególnym problemem.
Dzisiejsza trasa to tak jak poprzednie - przypadek. Tak mi się zachciało, tak pojechałam i tak sobie zrobiłam dłuższą wycieczkę po południowej stronie stolicy. Początkowo szło mi nieźle, ale kiedy wykręciłam na zachód i potem na pólnoc to przelotowa poszła oczywiście w dół. Ale i tak na swoich "punktach kontrolnych" wyciągnęłam zupełnie przyzwoite wartości: - w Pruszkowie nad WKD było 20 km/h a nad torami kolejowymi wyszło 18 km/h. Przyzwoicie - znacznie lepiej niż kilka lat temu. Oczywiście wiadukt nad A2 mnie rozwala potem a tym razem zjechałąm w dól nawet do 11 km/h no ale nie ma nic za darmo.
Zaczęłam w zasadzie od końca bo powinnam wspomnieć o początku, czyli drodze do pracy. No nie, nie była to najszybsza podróż jaką miałąm do pracy w ciągu ostatnich kilku tygodni na rowerze. I albo nadal odczuwam skutki sprzedtygodniowego zajechania mięśni albo wczorajszy spacer z psem jeszcze mi się odbijał. Na szczęście im dalej w las... no im dalej tym lepiej a pod wieczór po wyjechaniu z pracy było przyzwoicie.
Po dojechaniu do domu mogę powiedzieć, że ponownie zajechałam mięśnie, zwłaszcza też te przy kolanach mają mnie serdecznie dosyć.






Kategoria Osiołek