Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 43511.21 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.86 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Raptobike Low Racer

Dystans całkowity:6768.09 km (w terenie 10.00 km; 0.15%)
Czas w ruchu:310:47
Średnia prędkość:21.78 km/h
Maksymalna prędkość:73.60 km/h
Suma kalorii:60178 kcal
Liczba aktywności:139
Średnio na aktywność:48.69 km i 2h 14m
Więcej statystyk
  • DST 70.89km
  • Czas 03:08
  • VAVG 22.62km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1025kcal
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Kasków i z powrotem

Niedziela, 31 maja 2026 · dodano: 31.05.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Kaski
Avg: 22.61 km/h
Max: 35.56 km/h
TSS: 209, IF:0.83, NP: 108, Kcal:1025, AvgP: 92, MaxP: 509, 1min: 274

Miało być jeszcze dalej. Miało być do Sochaczewa i z powrotem. Ale już przed Błoniem czułam, że moja kondycja nie jest taka jaka być powinna i jeśli nawet dojadę do celu to powrót będzie bardzo bolesny. Zbyt bolesny jak na efekty.
Wracając z Błonia chciałam się zatrzymać na chodniku, wjechałam sobie, zdejmuje nogę z... z korbą. Korba mi zeszła z suportu :D
Niestety w pierwszym i moim podstawowym zestawie (scyzoryku) imbusów nie było odpowiedniej wielkości imbusa aby go dokręcić. Sięgnęłam więc po drugi aby połączyć 2 imbusy ze sobą i zablokować je w gnieździe śruby, ale na szczęscie w drugim scyzoiryku taka wielkość narzędzia była i obyło się bez kombinowania.
Dlaczega korba się odkręciła? Zapewne z powodu zbyt małej siły dokręcania. Brak klucza z pomiarem siły, ostrożne dokręcanie i potem taki efekt. Szczęście dla mnie, że korba spadła w najbardziej odpowiednim momencie, kiedy sie już zatrzymywałam.
Inna kwestią jest też ograniczanie ilości wożonych narzędzi - jednak czasami te dążenie do minimalnej wagi mogłoby prowadzić do większych problemów z naprawami.
















Na jednym z przystanków zobaczyłam takie równiutkie rzędy sadzonek na polu. Szczęka opada w dół. JAK?
I niech mi ktoś wytłumaczy, że roilnicy narzekają na brak dopłat a tymczasem mają extra ulstra sprzęt, który usypuje takie rządki, praktycznie co do 1mm wysokości i szerokości...


I to nie jest rządek jeden czy dwa - ale setki. Tysiące.
Niech mi ktoś powie teraz, że rolnicy mają gorzej niż przed 1989 rokiem.




  • DST 25.87km
  • Czas 01:05
  • VAVG 23.88km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Pilaszkowa i z powrotem

Piątek, 29 maja 2026 · dodano: 29.05.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Pilaszków - Zaborów - Ożarów
Avg: 23.74 km/h/W 24.3 km/h
Max: 38.26 km/h
TSS: 109, IF: 1.04, NP: 136, AvgP: 113, Maxpwr: 471, 1minpwr: 318
Uszczypnięcia: 1 (ilość uszczypnięć - wciągnięcia - skóry z uda przez dużą rolkę napinającą łańcuch napędzający)

Kolejne testy Raptobike.
Tym razem już po wymainie przedniego "hamulca" wibrejka na normalny porządny hamulec tarczowy hydrauliczny shitmano Deore 6100.
Nie obyło się bez problemów... Jakiś "normalny inaczej" produkujący wsadził baryłkę do wewnątrz klamki, zamiast nasadzić na przewód hydrauliczny przed założeniem "igły".
A że przedtem skracałam przewód i się zamotałam bo nie montuję tych hamulców na cod zień, to 2 igły poszły w śmieci.
Oczywiście wybierająć w sklepie konkretny hamulec zapomniałam o revoshifcie na kierownicy, i że kupowany hamulec posiada specyficzną rączkę i niestety ale revoshift musi zostać wymieniony na normalną manetkę bo inaczej klamka hamulca nie działa jak powinna.

W końcu jednak JEST. Nie mam tylko pewności co się wydarzyło, co właściwie pomogło - ale w końcu Waty zaczęły się zgadzać. Przy wietrze z boku mam standardowe 30 km/h przy 120-140 Watach. Wreszcie. jednak do tego momentu:
+ wymienione oba koła na nowe, check!
+ wymieniony suport, check!
+ jest cieplej, check! (minimalnie...)
Wcześniej weryfikowałam również hamulce i miały one na tyle dużo luzu, że na pewno nie tarły. Więc to na pewno nie jest wina przedniego wibrejka.

Raptobike zdecydowanie przegania Kameleona. W Raptobike nie ma MBB odbierającego moc i przenoszącego ją na... mięśnie kontrującej ręki :P
W Raptobike naciskam - a rower skacze do przodu. Nawet przy jeździe pod wiatr czułam że ten rower jedzie. Mała wysokość, sztywna konstrukcja, przedni napęd. To robi robotę.
Wreszcie mam dużo radości z jazdy - o ile rolka nie jest za głodna... :P




Coś mi się ten komin krzywo sfotografował. Czyżby zaczął się przechylać, czy to jednak wina smartfona?








I to...

...jest...

...RAPTOBIKE :)




  • DST 2.70km
  • Czas 00:15
  • VAVG 10.80km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testy Raptobike

Niedziela, 24 maja 2026 · dodano: 29.05.2026 | Komentarze 0

Ożarów

Testy zakończyły się po przejechaniu ~1.35 kilometra, kiedyw  pewnej chwili usłyszałam niewielki wybuch, a następnie poczułam jak rower delikatnie opadł z przodu i zaczął zwalniać. Słyszałam również syk uciekającego powietrza z przedniej dętki...
Cóż - jak to dobrze, że to poziomka :) Na pionowcu nie wiaodmo czy nie skończyłoby się to jakimś/efektownym OTB. A na poziomce? Wystarczyło utrzymać w miarę prosty tor jazdy.
Niestety, miałam przy sobie tylko 1 dętkę zapasową 20" i postanowiłam nie ryzykować i zmienić rower na inny z inną parę kół. W ten sposób ominęłam konieczność zbierania szczęki z chodnika. Ale za to podnosiłam ją z trawbnika przy domu - kiedy zobaczyłam jak sprytnie potrafią rozpieprzyć oponę klocki wibrejków. Niby delikatnie mniejsze dokręcenie, niby malutka niedoregulacja. A już klocek trafia w oponę, trze o nią i robi sie BUM. I do wyrzucenia jest i dętka i opona. (Schwalbe One)
Po wymianie opony i dętki dotarło do mnie w końcu, że utrzymywanie "symetryczności" rodzaju hamulców (przód-tył) na rowerze jest pozbawione sensu, zwłaszcza kiedy ramiona wibrejków sterczą na boki tuż przy pracujących udach zaczepiając o nie i raniąc, a do tego siła ich hamowania jest "taka sobie", i jakby tego było małe - dobre doregulowanie tych hamulców wymaga regulacji 5 (PIĘCIU!!!) różnych śrubek...!!!
To jest D R A M A T. Osobnicy odpowiedzialni za wymyślenie tego OMC systemu powinni jeździć po jakimś zjeździe 20% z góry na dół testując swoje dziwolągi :>
W byle hamulcach tarczowych reguluje się MAX 3 śrubki: boczne klocków i jedna linki.
W najtańszych hamulcach hydraulicznych marki shitmano NIC SIĘ NIE REGULUJE. Działa. Po prostu!!!
Wibrejki TO ZŁO.




  • DST 36.60km
  • Czas 02:35
  • VAVG 14.17km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ożarów - rozpoczęcie nowego sezonu cz.2

Sobota, 21 marca 2026 · dodano: 22.03.2026 | Komentarze 0

Ożarów
Avg: 20.2 km/h
Max: 31.1 km/h

Dane są z Wahoo. Ogólnie to awaria za awarią za awarią... A wszystko "przez to", że tydzień temu bardzo poważnie podeszłąm do sprawy remontu Raptobike. Wymieniłam w nim oba koła, aby mieć absolutną pewnośc, że nie sa one niczemu winne jesli chodzi o delikatne spowolnienie jakie odczuwam od około roku. A na pewno to spowolnienie niekoniecznie musi się wiązać ze mną samą - po prostu nie zgadzają mi się Waty vs prędkość. Tak wiec oba koła 20+26" wymienione. Wydaje mi się, że jest pewna różnica. Ten rower pędzi. Ten rower ma pęd. Ale to też może być zależne od mojej (+) masy ciała :(
Awaria #1.
Hamulec wibrejk. Kto to wymyślił aby robić hamulec, w którym na dobrą sprawę reguluje się go co najmniej 3 śrubkami? 2 na spręzynkach odciągających i do tego śrubka na lince i druga śrubka kolejna na klamce. Razem: 4. Po zimie obie śrubki przy spręzynkach nadają się do czyszczenia i wymiany. A tymczasem w hydrauliku - wszystko działa. Zawsze. Bez regulacji.
Awaria #2. Przy wymianie obu kół, musiałam podregulować oba hamulce przendi i tylny. Tylny bezproblemowo a w przednim przesunął się prawy zacisk. Zła pozycja, zablokowanie przedniego koła. Nie ma to jak wibrejk. A jakie to delikatne - przy hamowaniu przednim czuję jak mi ono bije, mimo iż kręceniu kołem NIC nie widzę. Więc? Tak, oba zacisku nówka funkiel sztuka, wymieniane parę miesięcy temu.
Awaria #3 - najpoważniejsza.
Podczas jazdy do Błonia były momenty, że kaseta jakby przestawała napędzać koło. Brakowało oporu. Pieski? Piasta? Bębenek? Objaw pojawiał się coraz częściej, do Błonia jednak dojechałam. A potem na powrocie, po którymś kilometrze już przy DK92 - opór się skończył. Mogłam sobie pedałować w miejscu... Nie pomagało ani stukanie, ani zmiana biegów na inne - po prostu koniec. Na szczęście pojawił się jakiś miły facet, który w sumie nie poradził zbyt wiele, ale właśnie przy nim opór się pojawił ponownie. I w sumie już potem było ok, nie licząc 2 sporadycznych utrat napędu :/
Najlepsze jest w tym to, że to są NOWE KOŁA. Wsadzone do roweru po raz pierwszy. Zaplecione parę miesięcy temu, na maszynówkach. O co więc chodzi?
Avg moc - Wahoo pokazuje mi 90. Nie dziwię się. Ale to i tak lepiej niż onegdaj na RBB... Tam było 6x.
A tymczasem za miesiąc brevet 200 km. Będzie ciekawie.




  • DST 16.47km
  • Czas 00:46
  • VAVG 21.48km/h
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ożarów - rozpoczęcie nowego sezonu

Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 0

Ożarów
Avg: 21.14 km/h
Max: 60.52 km/h wg licznika sigmoszajs, a faktycznie jakieś 31 km/h :P

Proszę się śmiać do woli - ale 14 marca rozpoczynam nowy seozn rowerowy :D Bu ha ha ha ha.
Miało być tydzień wcześniej, ale ktoś zrobił mnie w balona.
Ale nie zasypiałam gruszek w popiele - od póltora miesiąca chodziłam regularnie na basen. Dzięki temu moja wydolność tlenowa jest na bardzo dobrym poziomie, i tylko nogi nie dają rady i muszą sobie przypomnieć o co chodzi z tym rowerem.

Zdjęcia z dzisiaj - na pierwszm widać efekty działania naszych wspaniałych gminnych czy tam powiatowych EKSPIERDów od projektowania śmeiszynek rowerowych. Nie dość, że śmieszynka z g...kostki dałna, to jeszcze jakiś słabo-yntelygentny poprowadził ją slalomem. Bo to przecież prawie jak ścieżka w lesie, nie? No nie. Jednak nie. To powinna być droga przenosząca możliwe zapędy rowerzystów z Poznańskiej (DK92) na równoległe do niej drogi lokalne.
Ale jak widać słabo-yntelygent nie pojął tego odpowiednio szybko o ile w ogóle. Zatem kierujący pojazdami - jak zobaczycie rowerzystów na DK92 to plujcie na tych co projektują dla rowerzystów śmieszynki rowerkowe. A nie na rowerzystów.



I długie chwile po zachodzie słońca, których aż tak fajnie nie udalo się złapać na "wykrywaczu ciemności".






  • DST 31.08km
  • Czas 01:24
  • VAVG 22.20km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ożarów - pojeżdżone

Poniedziałek, 22 grudnia 2025 · dodano: 22.12.2025 | Komentarze 0

Ożarów
AVG: 22.20 km/h
MAX: 32.20 km/h
Danych z Wahoo nie ma, bo nie może się zsynchronizować poprawnie z aplikacją.

Wycieczka po najbliższej okolicy. Rower niestety ma jakiś problem z napędem, chyba coś nie tak z suportem, chyba wymaga nasmarowania.





  • DST 24.01km
  • Czas 01:13
  • VAVG 19.73km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 595kcal
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strasbourg - jeżdżenie

Sobota, 13 grudnia 2025 · dodano: 13.12.2025 | Komentarze 0

Strasbourg
AVG: 19.51 km/h
MAX: 35.81 km/h
TSS: 157, IF: 1.17, VI: 1.87, Kcal: 595
NP: 140, Avg: 75, Max: 587, 1min: 268
HR: 115, Max: 156

Dzisiejszy wyjazd opóźnił mi sie, bo wcześniej zapomniało mi się o problemie z opadnięta kierownica. Wyrobiła się nmie tyle śrubka podtrzymująca rurę, ale sama rurkę się odgięła od ciągłego uderzania o śrubę. W końcu to tylko aluminiowa rura, a nie stalowa tak jak owa śrubka. Naprawienie tego kosztowało mnie z dobre 20-30 minut, nachodziłam się tam i z powrotem do mieszkania i jakoś problem rozwiązałam. I to na tyle dobrze, że o ile to jest prowizorka to się będzie trzymała.
Coś mi się dzisiaj Waty przestały zgadzać. Ja "tu" kopię w pedały 150... 160... 180 Watów, a prędkość rzędu 23-25 km/h? To do kitu taka robota. Przy 120 1.5 roku temu miewałam 30 km/h... Więc o co chodzi? Ano nie wiem. Ale zatrzymałam się gdzieś na trasie, sięgnęłam po aplikację Wahoo - wszystko w porządku. Połączenie na 1%, pedał naładowany w ~90%. Zainstalowałam aplikację Assioma Favero - potwierdziła co tzreba, skalibrowałam pedał od nowa. I pojechałam dalej. Nie-stety bez zmian w ilościach Watów jakie pokazywał licznik. Stety - bo to dobrze, bo mam parę w nogach :) Niestety - bo to oznacza, że coś jest nie tak z napędem lub i z kołami... Hamulce raczej nie trą. Tylne koło scentrowane, szprychy podciągnięte, łożysko naprawiane 3 miesiące temu. Ale za to przednie kołotakiego przeglądu nie przeszło i wydaje mi sie, że kulki w tym łożysku już mają serdecznie dosyć. Koło po obróceniu nie kręci się tak długo jak powinno. A to zawsze dodatkowy opór, zwłaszcza z przodu.
Opony są OK, bo niedawno wymieniane, z przodu one, z tyłu starsze Durano, napompowane do 5-6 barów więc to nie jest też żaden problem. Gdzieś mi te Waty uciekają. A niemozliwe też aby to była kwestia zmienionej aerodynamiki po zmianie torby na sakwy "jamniki", bo Waty są zbyt duże i przy mniejszych prędkościach.
Teoretycznie mniejsza temperatura tym mniejsza moc? Ale tu te Waty w dalszym ciągu są podawane na pedały i ta moc powinna być wykorzystywana na uzyskanie prędkości- której nie ma. Gdzieś ta moc ucieka.

Miejsca, w których nie było mnie od dawna. Od kiedy przesiadłam się do 4 kółek zamiast jeździć wyłącznie rowerem...









  • DST 73.54km
  • Czas 03:24
  • VAVG 21.63km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1214kcal
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strasbourg - Benfeld

Niedziela, 7 grudnia 2025 · dodano: 07.12.2025 | Komentarze 0

Strasbourg - Benfeld
AVG: 21.62 km/h
MAX: 32.15 km/h
TSS: 231, IF: 0.84, Kcal: 1214, VI: 1.16
NP: 118, Avg: 12, Max: 460, 1min: 287
HR: 119, Max: 154

Po wczorajszym krótkim wyjeździe, dzisiaj musiał nastąpić dłuższy. Ciągnęło mnie i na wschód i na pólnoc i na południe - wybrałam więc południe. Tam jest Selestat, ale wiedziałam że tam pewnie do niego nie dojadę. Może gdyby pogoda była lepsza, to może. Ale pogoda była gorsza niż wczoraj. Niby ciutkę cieplej, ale paskudny zimny wiatr z południa, robił swoje i odczuwalna temperatura z tych 10-11 stopni w zasadzie może dochodziła do 5-6. A jakby tego było mało - na początku tylko kropiło, ale za to potem zrobił się taki lekki deszczyk. Niby niewielki, ale do jadłodajni w Nordhouse wchodziłam przemoczona. Może nie czułam tego za bardzo, ale kiedy siadłam, od razu poczułam że moje ubranie jest co najmniej wilgotne.
No i niestety to nie tylko wrażenie, ale już jestem pewna, że moje latarki kupowane kilka lat temu mają ewidentnie dosyć. Podejrzewam że ichnie diody CREE uległy pewnemu zużyciu.
Zima

Kanał Rhone au Rhin



Gdzieś w drodze do Benfeld boczna alejka

Kanał Rhone au Rhin - ponownie






  • DST 15.86km
  • Czas 00:48
  • VAVG 19.82km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 278kcal
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strasbourg - ZIMNO

Czwartek, 4 grudnia 2025 · dodano: 04.12.2025 | Komentarze 0

Strasbourg
Avg: 19.64 km/h
Max: 30.84 km/h
TSS: 52, IF: 0.82, VI: 1.16, Kcal: 278
NP: 115, Avg: 99, Max: 598, 1min: 262
HR: 121 Max: 145

Krótko, mało treściwie byleby wyjść i cokolwiek pokręcić. Zimno - wg termometru w liczniku 3^C.




  • DST 17.37km
  • Czas 00:52
  • VAVG 20.04km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 310kcal
  • Sprzęt Raptobike Low Racer
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strasbourg - trenowanie

Wtorek, 2 grudnia 2025 · dodano: 02.12.2025 | Komentarze 0

Strasbourg
Avg: 19.69 km/h
Max: 32.15 km/h
TSS: 77, IF: 0.96, VI: 1.33. Kcal: 310
NP: 134, Avg: 101, Max: 592, 1min: 221
HR: 112, Max: 160

Takie krótkie trenowanie, kilka podjazdów na małą góreczkę i próby wyciągania z siebie w krótkim czasie ile tylko fabryka dała.