Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 45051.56 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.83 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Oxfeld Observer Comp

Dystans całkowity:1845.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:91:15
Średnia prędkość:20.22 km/h
Liczba aktywności:46
Średnio na aktywność:40.12 km i 1h 59m
Więcej statystyk
  • DST 31.84km
  • Czas 01:34
  • VAVG 20.32km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorowa przejażdżka po okolicy

Czwartek, 17 września 2026 · dodano: 17.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Pilaszków
Avg: 20.25 km/h
Max: 31.76 km/h














  • DST 34.92km
  • Czas 01:41
  • VAVG 20.74km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Poniedziałek, 14 września 2026 · dodano: 14.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
Avg: 20.69 km/h
Max: 31.95 km/h

Uparłam się na kolejny dzień z rowerem. Uparłam się bo nie lubię jeździć innymi środkami transportu do Warszawy. Transport zbiorowy ma tyle wad, że to można opisywać godzinami... Samochodem do centrum W-wy nie ma po co wjeżdżać bo nie ma gdzie ani jak zaparkować.
Ale też jak zrobię sobie "kryterium" na dojeździe, kolejnego dnia poprawię i nie zostawię wolnego dnia na regenerację to pojawia się problem właśnie z tym ostatnim. Regeneracja. Z tego względu dzisiaj starałam się jechać wolniej. Zwłaszcza, że rano nogi nie chciały podawać. Dopiero po południu przypomniały sobie o co chodzi na tym dziwnym sado-maso rowerze :P
I tak niestety wyszło mi zbyt duże łączne TSS co sprawi że kolejne 2 dni będą raczej bez 2 kółek :(
Ale wraca to co poznałam lata temu: na przystankach ludzie stoją rano okuci w kurtki, a ja przejeżdżam obok ubrana w koszulkę z krótkimi rękawkami i jest mi bardzo ciepło :D




  • DST 36.10km
  • Czas 01:53
  • VAVG 19.17km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Błonia i na cmentarz wojenny w Pilaszkowie

Niedziela, 13 września 2026 · dodano: 13.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Błonie
AvgW: 19.1 km/h
MaxW: 26.6 km/h

Tym razem stosując się do swojego własnego samopoczucia oraz do wytycznych AI, pojechałam tempem rencistki. Spokojnie, powoli, nie przekraczająć nawet 21 km/h. Momentami gdzieś tam waty skakały w górę ale tylko jak ruszałam czy przyspieszałam. Generalnie miały absolutnie nie przekraczać tych marnych i słabiutkich 120 Watów. A starałam się nawet aby były na poziomie niższym niż 100. W związku z czym moja osiągana prędkość była wyjątkowo niska. Powiem tak: chyba jeszcze nigdy wcześniej nie jechałam tak wolno jak dzisiaj.
Ale zrobiłam to celowo, aby nie zwiększać zmęczenia i jak tylko to możliwe nie spowalniać regeneracji. Wszystko zgodnie z metodą 80/20 - aby jeździć szybciej, trzeba jeździć wolniej.

Jadąc do Błonia wstąpiłam na cmentarz wojenny w Pilaszkowie.
Cmentarz na którym zgineło 24 polskich żołnierzy w dniach 12 i 13 września 1939 roku, czyli 87 lat temu. Oni dzielnie walczyli w obronie naszej Polski, naszej Ojczyzny, naszej Niepodległości.

Chwilę po postawieniu znicza.


Jak widać, są nowe flagi. Palił się jeden z dwóch zniczy, więc ktoś tam zagląda.
Ale niestety są i takie "kwiatki" za które ktoś powinien odpowiedzieć karnie:


Wygląda to tak, jakby ktoś zajmujący się kuchnią z jednego z pobliskich ośrodków postanowił pozbyć się zupełnie dobrej jeszcze żywności i wyrzucił ją... Właśnie dosłownie metr od wejścia na Cmentarz.
Brak mi słów.
I to nie jest pierwszy raz, gdzie w poblizu znajdują się po prostu śmieci. Które i dzisiaj leżały kilkanaście metrów dalej:

Tak ciężko wywieźć gdzieś do normalnego śmietnika te wiadro po czymś i te śmieci??? Nóżki i rączki bolą?
Co to jest za dziwny Kraj??? KTO tu mieszka, że pozwala sobie na takie rzeczy?
Czy naprawdę nie ma ani krzty Patriotyzmu w tych ludziach?

A tak swoją drogą... W Warszawie widziałam mnóstwo samochodów oklejonych: "PAMIĘTAMY!". No i po tym Cmentarzu widać. Jak pamiętają.
Żeby we wrześniu nie pojawił się tu żaden sołtys, burmistrza czy kto tam ze swoją "świtą" i nie zapalił jakiegoś znicza, nie złożył wieńca???
WSTYD.




  • DST 57.12km
  • Czas 02:44
  • VAVG 20.90km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do bazy maratonu Gravelowe Bezdroża i z powrotem

Sobota, 12 września 2026 · dodano: 12.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AvgW: 20.8 km/h
MaxW: 38.3 km/h

Jak to się mówi - warto rozmawiać. Dlatego wybrałam się dzisiaj do Warszawy. Naokoło nieco bo przez Jawczyce, ale przejechałam się. Na spokojnie, bez pośpiechu, próbując sie trzymać cały czas w Z2 ale niestety z różnymi efektami. Bo co nie popatrzę na Wahoo to natychmiast mam Z3 i Z4. No bo po prostu te pedały za szybko lecą w dół. Nie wiem jak to się dzieje, ale mam coś "nie tak" z nogami. W tym sensie pozytywnym, że wydaja mi się mocniejsze niż ocenia to ICU w swoim wyliczeniu FTP. Tak cyz owak, przez to średnia kadencja obecnie sięga >90, chwilami 96 nawet i to tak kompletnie bez trudu. Dzisiaj nawet widziałam 110... Nie wiem jak. Po prostu na pionowym sado-maso jakoś kadencja wchodzi znacznie łatwiej. Ale tez i przy tej kadencji moc z 3 ostatnich sekund również skacze do góry :P
Jechało się bardzo przyjemnie i to na tyle dobrze, że obecnie przed wieczorem znowu mam chęć na kolejną jazdę. Jakim cudem?
Oczywiście wg ICU weszłam w czerwoną strefę, ale... albo ICU jest do kitu albo ja mam niedowartościowane FTP i to obecnie tak już troszkę bardziej.

Jerdno jest pewne: dzień bez roweru = to dzień stracony :D




  • DST 53.35km
  • Czas 02:36
  • VAVG 20.52km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem

Piątek, 11 września 2026 · dodano: 11.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
Avg: 20.51 km/h
Max: 34.12 km/h


Niniejszym ogłaszam Dzień ... Pieszego. Pieszego ..., który koniecznie musi wleźć na przejście dla pieszych właśnie wtedy kiedy nadjeżdża rower. Zmusić rowerzystę do gwałtownego hamowania, zatrzymania i potem ruszania i nabierania prędkości od zera. Czy za to są jakieś Specjalne Punkty? Czy to po prostu Zwyczajna Głupota i Bezmyślność?

Po zmianie opon Viper nabrał wigoru. Teraz jest znacznie zwinniejszy, szybszy chociaż już tak łatwo nie wybacza krawężników i krawężniczków - których jest wszędzie w Warszawie.
A przy okazji powrotu z pracy, jadąc na zakupy odkryłam jak to urzędy warszawskie działają na rzecz rowerzystów.
OKLASKI I BRAWA:

Wymienili nawierzchnię DDR przy Alejach Jerozolimskich. Brawo.
https://maps.app.goo.gl/kLTvUSrFyucxFv5t7
Ale żeby oddać ją do użytkowania?! O nieeee! Nigdy!
Lepiej jest zagrodzić płotami z obu stron! I w dodatku te płoty na górze połączyć na chama łańcuchami i kłódkami, aby w ogóle nie dało się przejść ani przejechać! BRAWO!!!



Jak to było?
"Jesteście młodzi, możecie przenieść rower te kilka metrów!" (c) Dorota Safjan [PiS]




  • DST 2.40km
  • Czas 00:10
  • VAVG 14.40km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testy po zmianie opon

Czwartek, 10 września 2026 · dodano: 10.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów
Bez licznika.

W końcu przyszedł taki moment aby jednak nieco przyspieszyć przemianę tego gravela w coś a la szosa. Jednak w mieście brakuje mi nieco przyspieszenia i muszę mocno naciskać aby dogonić i to niestety kosztuje za duzo energii. A gdyby ta energia była lepiej zużyta to i osiągi byłyby nieco lepsze.
Dlatego zmieniłam dzisiaj oryginalne opony druciane Kenda 45mm na zwijane Schwalbe Durano 28x700c.
I niestety pojawił się problem - te opony ciężko się jakoś układają i niestety ale biją. I to pomimo iż każde koło napompowałam, spuściłam, zweryfikowałam ułożenie dętki i ponownie napompowałam a i tak to niewiele pomogło.


Tak się prezentuje Viper po zmianie opon. Wyraźnie widać różnicę w grubości opon.


Coraz wcześniejsze zachody Słońca. Coraz szybciej zapada zmrok. Coraz szybciej robi się chłodno.




  • DST 37.40km
  • Czas 01:40
  • VAVG 22.44km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do pracy i z powrotem - kryterium?

Środa, 9 września 2026 · dodano: 09.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AvgW: 22.55 km/h
MaxW: 36.1 km/h

To były dwa znakomite przejazdy. Spodziewałam się że rano będzie spokojnie, że utrzymam swoje tempo/ I w zasadzie do rogatek miasta tak było... Ale potem zaczął się jakby wyścig pomiędzy światłami. Jak tylko jakiś spionowacony zobaczył że jedzie za nim "ona" to natychmiast odpalał 120% mocy i próbował się urwać. Byli maksymalnie zdziwieni jak im się to nie udawało, a ten czarnofioletowy gravel trzymał się ich koła... :>>> Gravel! Rozumiecie?! Gravel dotrzymywał kroku jakimś slickom, jakimś prawie_że_slickom... No jak tak można?! Opony grube, 45mm,  zbrzydkim "leśnym" bieżnikiem i ciągnie za prawie_slickiem. No jak tak można??? I w dodatku ta jadąca na nim w ogóle bez zadyszki, języka nie wypluwa ale koło trzyma ;)
A tymczasem jak mi rano i pod wieczór Wahoo pokazał, popełniłam dzisiaj kolejne 2 rekordy NP plus do tego rekord MAX POWER.
Podoba mi się ta jazda na tym rowerze. Naprawdę mam na nim znacznie lepsze osiągi niż kiedykolwiek wcześniej w ciągu ostatnich 10 lat na poziomkach. Niestety, ale moja wydolność "pionowa" jest wyższa niż "pozioma".
Bóle? Chyba tylko ręce coś dzisiaj przez moment odczuwały, 4 literki nic, cicho-sza.




  • DST 37.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 18.50km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Błonia i z powrotem

Niedziela, 6 września 2026 · dodano: 06.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Błonie
Avg: 18.37 km/h
Max: 33.52 km/h

Tam i z powrotem. Absolutnie bez żadnego napinania, na spokojnie, regeneracyjnie. 1 i 2 strefa mocowa.
W założeniu miało być regeneracyjnie i starałam się jak mogłam aby tak było. No ale wiatr sowje i mimo pilnowania sie, to jednak TSS wyszły zbyt duże i ICU pokazuje mi, że raczej zbyt szybko z czerwonej strefy nie wyjdę... Więc jednak mimo szczerych chęci muszę sobie chyba rower odpuścić jutro. A szkoda.






A to już niestety smutna rzeczywistość. Kiedyś w tym miejscu stały rowery - a dzisiaj elektryczne zabaweki kupowane przez rodziców swoim dzieicom, byleby się odczepiły i koniecznie miały to co ich koledzy... Po co im rowery albo hulajnogi zwykłe, nieelektryczne? Jeszcze by się zmęczyły dzieciory i co by to było?!
I jakby tego było mało, wewnątrz tejże jadłodajni, jeden z tych szczyli popalał sobie ekiepa... To są już szczyty pato-bezczelności.
I nie, nie przesadzam - bo te ....... ludzkie mają za X lat pracować na nasze emerytury. Tylko JAK oni będą pracowali, skoro oni już teraz nie są w stanie sami przejsć 100 metrów i muszą wozić swoje 4 literki elektrycznymi hulajnogami??? To są KALEKI. I fizyczne - i umysłowe.


Z innej beczki. Pilaszków, Cmentarz Wojenny z 1939 roku.

A tymczasem w Pilaszkowie jakoś nie ma śladu po rocznicy 1 Września. Żadnych kwiatów, żadnych zniczy.
Rozumiem, że ja mogłam zapomnieć.
Ale żeby jakieś urzędaski, sołtys, wójt czy mieszkańcy zapomnieli?

To jest smutne, widzieć pustki w miejscu, które teraz powinno być pełne wieńców.

Cześć ich pamięci.

W tle przejeżdżają młode chłopaczki, śmieją się z czegoś, głośno radują i nawet pewnie nie wiedzą co się znajduje w miejscu które mijają...




  • DST 25.12km
  • Czas 01:17
  • VAVG 19.57km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po zakupy

Sobota, 5 września 2026 · dodano: 05.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów - Babice - Borzęcin Duży - Ożarów
Avg: 19.50 km/h
Max: 25.94 km/h

To była bardzo spokojna przejażdżka w tempie zdecydowanie regeneracyjnym. Ale tak dobrze mi się jechało, że aż dorabiałam potem kolejne kilometry i wcale nie chciało mi się wracać do domu. Mogłabym tak jeszcze jechać i jechać i jechać...



Violet Viper w wersji "Tragarz"


Z przodu to chyba mnie widać...


Z tyłu tego mocno nie widać, ale 2x tylne lampki z pewnego sklepu robią też dobrą robotę.
Zainwestowałam w tym roku w tylne 2 lampki aby przetestować je porządnie i potwierdzić że na pewno dają radę. A że się sprawdziły to dokupiłam kolejne 2.
Ale po co mi aż 4? Po to aby mieć pewność, że zawsze chociaż jedna będzie świeciła. Nie mam oczu z tyłu, nie mogę sobie ich wyhodować a jednak chciałabym przeżyć na drodze.

Muszę też ponarzekać - dobrze oświetlony pionowy sado-maso to jest i tak mniejszy odsetek wyprzedzających na gazetę. Ale i tak ten odsetek idiotów za kierownicami jest drastycznie większy niż wtedy kiedy jeździłam na poziomce.




  • DST 13.77km
  • Czas 00:41
  • VAVG 20.15km/h
  • Sprzęt Violet Viper
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przelot po okolicy

Sobota, 5 września 2026 · dodano: 05.09.2026 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
Avg: 19.87 km/h
Max: 33.72 km/h

Straszny wiatr z zachodu. W jedną strone mi pomagał, ale kiedy zaczęłam wracać to moja prędkość raptowanie spadła do 15 km/h :DDDD
Na poziomce by było pewnie ze 20 ;)
Ale na poziomce nie byłoby nigdy NP na poziomie 151. Ot tak znikąd. W najlepszych czasach poziomowania, NP widziałam rzędu 146. A i to wtedy jak ważyłam znacznie mniej i byłam w lepszej kondycji niż teraz.

I korzystająć z okazji chciałabym serdecznie pozdrowić dresa z 20-letniego rzęcha wyprzedzającego mnie gdzieś tam na lokalnej.
Otóż dres wyprzedzając mnie przez otwarte okno krzyczał:
- "[przecinek], zjedź na prawo!!!"
Ależ oczywiście! Już zjeżdżam, aby ten ćwok mógł mnie wyprzedzić na gazetę kiedy będzie mijał samochody z przeciwka. A to, że ja skończę w rowie??? No to co z tego?!