Info
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień16 - 0
- 2026, Lipiec12 - 0
- 2026, Czerwiec5 - 0
- 2026, Maj10 - 0
- 2026, Kwiecień15 - 0
- 2026, Marzec6 - 0
- 2025, Grudzień8 - 0
- 2025, Listopad11 - 0
- 2025, Październik8 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec13 - 0
- 2025, Czerwiec10 - 0
- 2025, Maj11 - 0
- 2025, Kwiecień6 - 0
- 2025, Marzec11 - 0
- 2025, Luty8 - 0
- 2025, Styczeń9 - 0
- 2024, Grudzień8 - 0
- 2024, Listopad6 - 0
- 2024, Październik11 - 0
- 2024, Wrzesień11 - 0
- 2024, Sierpień12 - 0
- 2024, Lipiec17 - 0
- 2024, Czerwiec19 - 0
- 2024, Maj13 - 0
- 2024, Kwiecień9 - 0
- 2024, Marzec13 - 0
- 2024, Luty10 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad8 - 0
- 2023, Październik12 - 0
- 2023, Wrzesień10 - 0
- 2023, Sierpień13 - 0
- 2023, Lipiec12 - 0
- 2023, Czerwiec12 - 0
- 2023, Maj14 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec15 - 0
- 2023, Luty8 - 0
- 2023, Styczeń4 - 0
- 2022, Grudzień8 - 0
- 2022, Listopad15 - 0
- 2022, Październik15 - 0
- 2022, Wrzesień7 - 0
- 2022, Sierpień8 - 0
- 2022, Lipiec13 - 1
- 2022, Czerwiec8 - 2
- 2022, Maj11 - 0
- 2022, Kwiecień7 - 1
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Listopad4 - 0
- 2021, Październik11 - 0
- 2021, Wrzesień10 - 0
- 2021, Sierpień16 - 0
- 2021, Lipiec11 - 0
- 2021, Czerwiec11 - 0
- 2021, Maj14 - 2
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty3 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Listopad2 - 0
- 2020, Październik6 - 0
- 2020, Wrzesień6 - 0
- 2020, Sierpień7 - 0
- 2020, Lipiec9 - 1
- 2020, Czerwiec12 - 6
- 2020, Maj11 - 3
- 2020, Kwiecień13 - 5
- 2020, Marzec15 - 4
- 2020, Luty13 - 3
- 2020, Styczeń2 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik18 - 2
- 2019, Wrzesień12 - 0
- 2019, Sierpień18 - 0
- 2019, Lipiec13 - 2
- 2019, Czerwiec13 - 2
- 2019, Maj19 - 0
- 2019, Kwiecień7 - 0
- 2019, Marzec6 - 1
- 2019, Luty3 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad14 - 0
- 2018, Październik18 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień16 - 2
- 2018, Lipiec12 - 1
- 2018, Czerwiec13 - 0
- 2018, Maj18 - 0
- 2018, Kwiecień17 - 0
- DST 48.00km
- Czas 02:01
- VAVG 23.80km/h
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Błonia i z powrotem
Wtorek, 16 czerwca 2026 · dodano: 18.06.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Błonie
Avg: 23.77 km/h
Max: 38.98 km/h
Taki skrócony nieco wyjazd treningowy na zachód, czyli do Błonia.
Krótko, dość konkretnie i na temat.
Nic więcej nie planowałam co by zaoszczędzić nieco sił na sobotę i niedzielę.
Zdjęć miało nie być, ale jednak są.
Aha i była dłuższa przerwa po ostatniej wycieczce do Pomiechówka, ale raz że byłam zmęczona i przez kilka dni nie mogłam patrzeć na rower, to w dodatku zachciało mi się zrealizować pewne inne marzenie (zachciankę?). I to się powiodło :D
RAPTOBIKE
Schował się w trawie ale i tak go widać.
Chociaż pewnie 80% zasiadających na seidzeniu kierowcy w samochodzie krzyknęłaby: "ale jego nie widać!" :P :>
Jakoś te słupy wysokiego napięcia świetnie wypadają podczas takiej pogody.
A może to wpływ Factorio? :P


To był dzień ze wspaniałą pogodą na rower. Ani za gorąco ani za zimno. Jeszcze nie lato ale już na pewno nie wiosna.
A to już pokaz inwencji TFUrczej naszych wspaniałych projektantów i budowniczych robiących mostek tuż pod Błoniami.
Bo przecież skąd taki ... może wiedzieć, jak to jest jeździć na rowerze i jechać 30 km/h po asfaltowej DDR i natknąć się na coś takiego?
Co? Zwolnić i... zatrzymać się?
Aha.
To tak samo jak samochody jadące po autostradzie. Jaki to problem dla nich zatrzymać się i ominąć wielką dziurę połataną byle jak? W czym to problem? A to nie zobaczy wielkiej dziury metr na metr z odległości 500 metrów i nie wyhamuje ze 140 km/h do zera? No jak to nie?
Aha i pamiętać trzeba o ""Jesteście młodzi, możecie 10 m znieść rower" – które to wypowiedziała Dorota Safjan, była wiceprezydent Warszawy (wyjaśniając dlaczego na ścieżce rowerowej wzdłuż Al. Prymasa Tysiąclecia wybudowano schody)."
A jakby tak... robić wszystkie drogi, chodniki, ścieżki, trasy szybkiego ruchu - właśnie w taki sposób "na od...l się"?
Przecież nie trzeba tamtędy jechać, prawda? Nie tzreba jechać 30 km/h można jechać 5 km/h! A co!
To samo dotyczy samochodów. Po co mają jechać po mieście 50 km/h jak mogą 15 km/h?
Dlaczego na autostradach nie mogą sobie wyhamować do 30 km/h i turlać się powodli? No to co z tego że to trasa szybkiego ruchu? A to zwolnić już raz czy dwa nie może na tych paru kilometrach???
[oczywiście to był sarkazm...]
Błonie. Od kilkunastu lat, jakiś geniÓÓsz z GDDKiA nie zorientował się, że przecinająca droga trasę rowerową jest ukośna i że pachołki należałoby tak ustawiać aby to rowerzyści jadący po tej DDR mieli jak najwięcej miejsca na szerokość. Żeby ich skrajnia była na tyle duża aby mogli BEZPIECZNIE przejechać utrzymując swoją prędkość. A jednocześnie aby nikt nie wjeżdżał samochodami na tą DDR.
W tym przypadku geniÓÓsz zdecydował się na trzymanie litery prawa - i postawił pachołki wzdłuż wyjazdu, zapewne w jakiejś określonej przepisami odległości od krawędzi tego wyjazdu. Bezpieczeństwo korzystających z DDR jest dla tego geniÓÓsza rzeczą bardzo odległą wręcz absolutnie nieistotną. Wszak projektuje on i buduje drogi dla przepisów a nie dla nas, dla ludzi. Bo to przecież (durne) przepisy mu płacą za jego pracę, prawda? Prawda?
- DST 104.07km
- Czas 04:34
- VAVG 22.79km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1694kcal
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Pomiechówka i z powrotem
Niedziela, 7 czerwca 2026 · dodano: 07.06.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Pomiechówek (przez DW 579)
AvgW: 22.8 km/h
MaxW: 40.9 km/h
Uszczypnięcia: 1
TSS: 392, IF: 0.94, NP: 122, Kcal: 1694, AvgP: 103, MaxP: 475, 1minP: 286
Po poprzednim wyjeździe wymieniłąm obie spinki w łańcuchu i... nic to nie pomogło. Szczęknięcia dalej słychać podczas przyspieszania, kiedy łańcuch napręża się bardziej. Oczywiście podczas jazdy sprawdziłam i dokręciłam raz jeszcze śrubę mocująca korbę z prawej strony bo się znowu wzięła i poluzowała, ale to nie pomogło. Więc teraz to już nie wiem co jest grane. Co może wydawać jeszcze takie dźwięki? Na pewno te dźwięki nie pojawiają się przy pracy napędu "jałowego" ani przy maksymalnych obciążeniach.
Podczas dzisiejszego wyjazdu nie mogłam pokazać w pełni mocy - prawie cały czas pod wiatr i w jedną i w drugą stronę. Tylko momentami dało się coś wiecej osiagnąć ale to było chwilowe. Ogólnie odniosłam wrażenie, jakby po 3 dniach wolnego od roweru wzrosła mi wytrzymałość, ale mocy nie przybyło. Szkoda.
Na drogach widać było dzisiaj koniec weekendu - olbrzymi ruch do Warszawy, widać wracali wszyscy którzy wyjechali na te kilka dni.
Warunki pogodowe - barzo przyjemna temperatura gdyby nie duchota taka jakaś. I kiedy wracałam, tuż przed Lesznem zaczęło siąpic, a rozpadało się na dobre kiedy skręciłam w DW580. I po minięciu stacji benzynowej kiedy licznik zacżał pokazywać zerową prędkość skorzystałam z okazji z przebrania się w długie spodnie i kurteczkę. Bardzo dobry pomysł, bo jak kilka minut potem sprawdziłam to temperatura w ciągu paru chwil spadła do ~15^C.
W Nowym Dworze Mazowieckim przekonałam się, że Francja jest już w Polsce. Przynajmniej pod względem zachowania na drodze i CPiR przez młodocianych "ja_mogę_wszystko! I wszystkich_mam_w_de!". Nad Narwią jest most (droga krajowa 85). Wąska jezdnia wiec warto pojechać chodnikiem, który również jhest bardzo wąski. Logiczne jest więc, że warto by przejechać to miejsce jak najszybciej. Niestety ta logika jest absolutnie nieznana szczonom na pionowcach, którzy jak nie jadą to zatrzymują się, zwalniają, sprawdzają sobie coś na telefonikach... Jedzie taki Jaśnie Łaskawy Książę Telefonista Dyżurny Mostowy i gdzieś głęboko ma że tarasuje drogę innym a ci inni nie mogą go wyprzedzić bo nie ma jak ani gdzie. Zwłaszcza jak sie zatrzymuje pośrodku. I to nie delikatnie powoli - ale nagle. Bo on musi sobie coś natychmiast poklikać. Albo sprawdzić - gdzie ma zjechać w bok z tego mostu... Czekaj? Ale jak zjechać w bok z mostu? Do rzeki? :P
Priorytety jakie mają w mózgach te dzieci smartfoników (kiedyś były dzieci neostrady - dzisiaj są dzieci smartfoników) są skierowane wyłącznie i tylko na siebie. Na nic i na nikogo poza nimi nie.
Jakby tego było mało, na tym samym chodniczku z przeciwka nadjeżdża pod prąd hulajnogista. Wielce zdziwiony, że... ludzie mu jadą z przeciwka :D No coś takiego?! Mógłby się grzecznie zatrzymać, przepuścić tych co jadą przepisowo... Ale no tego w szkole i w domu nie nauczono. Takich podstawowych zasad dobrego wychowania i zachowania na drogach... Ale za to dano mu hulajnogę. Co by nie musiał męczyć swoich szczuplutkich nóżek bo a nuż się jeszcze przewróci albo zmęczy po zrobieniu więcej niż 100 metrów ma raz... :>>>
Tak moi drodzy - rosną nam KALEKI. INWALIDZI. Którzy bez elektrycznej hulajnogi nie będą w stanie dostać się do szkoły/miejsca pracy odległego_aż_ o 1500 metrów... No bo kto to widział??? Piechtą iść?! Aż tak daleko?!
Tatusiowie i mamusie z dziećmi - na rower[k]ach. Jak już jedziesz - to pilnuj aby ten dziecior jechał przed tobą a nie za tobą. I nie obok - tylko przed. Cobyście nie tarasowali całej szerokości CPiR.
I jak już jedziesz z dzieciorkiem we dwóch - to jedźcie jedno za drugim aby nie blokować całej szerokości CPiR, żeby ktoś kto was dogonił nie musiał głośno się zastanawiać: "LEWA CZY PRAWA?!". Tak wiem, muszę założyć trąbkę. Na dzwonek jest zbyt słaba reakcja. Tylko dobitne walnięcie w trąbę powoduje, że takich przychlasdt nagle przypomina sobie, ze nie jest sam na całej ulicy...
Raptobike
W lesie. Na spacerze.
Piękny las w Pomiechówku
Jak to było?
"Jesteście młodzi, możecie 10 m znieść rower - mówiła do rowerzystów Dorota Safjan" w 2003 roku, kiedy otwierała SCHODY przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich
Takie samo rozwiązanie - ze schodami - zostało wybudowane przy DW579 przy skręcie - a jakże - śmieszynką rowerkową po DW579 w kierunku północno-zachodnim:
https://maps.app.goo.gl/TFy7FRAtBdsogjnA7
Bo przecież żaden rowerzysta nie będzie stąd jechał np do NDM tylko do Legionowa, prawda? Prawda???
Dlatego obecnie rowerzysta ma do wyboru:
-- znosić rower po schodach
-- albo jechać na południe do zjazdu ~170 metrów, gdzie bedzie miał okazję zderzenia się z innym rowerzystą czy hulajnogistą kiedy będzie próbował skręcić w lewo albo w prawo... Bo po co tam wykosić krzaki aby była widoczność? No po co?
Takl czy inaczej - znakomity przykład durnych pomysłów z prawicy idzie dalej ;P
... a gdyby tak... teleportem...?
Nie, nie chce mi się dźwigać.
Chyba, że przybędzie i pokaże JAK to się robi, niejaka dorota safjan... :P :>>>
Marzy mi się, aby każdy taki pomysłodawca i obrońca tak powalonych pomysłów jak "schody dla rowerzystów" ((R) dorota safjan) włącznie z nią samą - miał odwagę postać przy takich schodach parędziesiąt dni w roku i pomóc targać rowery tym, dla których je budował :P :>>>
- DST 103.41km
- Czas 04:15
- VAVG 24.33km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1663kcal
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Sochaczewa i z powrotem
Środa, 3 czerwca 2026 · dodano: 03.06.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Sochaczew
Avg: 24.26 km/h
Max: 45.23 km/h
Uszczypnięcia: 3
TSS: 399, IF: 0.98, NP: 127, AvgP: 107,MaxP: 487, 1minP: 249, Kcal: 1663
W planie po raz kolejny był Wielki Kampinos. Jednak po raz koleny musiałam z niego zrezygnować - tym razem jednak ze względu na inny znacznie dłuższy planowany wyjazd. Tenże wyjazd ma być o wiele dłuższy niż owe zakładane 130-140 kilometrów, więc dojechanie się dzisiaj znacznie bardziej wydłużyłoby okres regeneracji i nie byłabym w pełni wypoczęta w sobotę. Kiedy to kalkulowałam, Wahoo pokazywało TSS dopiero na poziomie chyba ~140~180 więc były szanse na nieprzekraczanie 300...
Ale ambicja i chora motywacja zrobiły swoje. Chciałam mieć dzisiaj "setkę" i w drodze powrotnej chciałam utrzymać - jadąc pod wiatr! - te swoje (marne*) 24 km/h.
I wyszło tyle co wyszło, 399 czyli przesadziłam. Widać to też po IF.
* dla wielu marne, dla mnie całkiem spore. Raptobike to nie jest szosówka, to waży samo w sobie 16 kg. A ja nie mam 300 W FTP :P
Podczas tego wyjazdu zauważyłam różnice na plus - więcej mocy, więcej wytrzymałości, więcej siły. Coś się dzieje na plus. Nie jest to jeszcze poziom "mam to" i sporo do niego brakuje ale jestem na dobrej drodze. O tym też świadczy 4x Tryk tryk tryk tryk po starcie, kiedy pierwszy bieg służy tylko do ruszenia, a potem "szukając" właściwego biegu przeskakuję o 4 tryby wzwyż. Czyli nogi są w całkiem dobrej kondycji.
Rower. Po raz kolejny odkryłam coś, tym razem w drodze powrotnej tuż przed ruszeniem zorientowałam się, że mi się rusza blat na boki... Niedokręcona śruba w octalinku, tym razem z prawej strony. Nie-stety nie rozwiązało to problemu z tryknięciem podczas przyspieszania. Które najpewniej wynika z uszkodzonej(?) spinki w łańcuchu.
Najważniejsze jest jednak to, że po wymianie suportu (octalink) odczuwam wzrost prędkości przy wkładanej mniejszej mocy w pedałowanie. To nie jest złudzenie, to nie jest placebo. To nie jest kwestia temperatury czy ubioru albo gorszej opony czy kół. To jest - była - faktycznie kwestia suportu.
W drodze do Sochaczewa
Wspaniałe wiosenne slońce
I ta soczysta zieleń
RAPTOBIKE
Jeden z najlepszych rowerów jakich dosiadałam
Stamtąd przyjechałam
A tam pojechałam dalej
Zachodzące słońce`
RAPTOBIKE.
A przed nim polska dziurawa droga - ale i tak w znacznie lepszym stanie niż francuskie w Alzacji
- DST 70.89km
- Czas 03:08
- VAVG 22.62km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1025kcal
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Kasków i z powrotem
Niedziela, 31 maja 2026 · dodano: 31.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Kaski
Avg: 22.61 km/h
Max: 35.56 km/h
TSS: 209, IF:0.83, NP: 108, Kcal:1025, AvgP: 92, MaxP: 509, 1min: 274
Miało być jeszcze dalej. Miało być do Sochaczewa i z powrotem. Ale już przed Błoniem czułam, że moja kondycja nie jest taka jaka być powinna i jeśli nawet dojadę do celu to powrót będzie bardzo bolesny. Zbyt bolesny jak na efekty.
Wracając z Błonia chciałam się zatrzymać na chodniku, wjechałam sobie, zdejmuje nogę z... z korbą. Korba mi zeszła z suportu :D
Niestety w pierwszym i moim podstawowym zestawie (scyzoryku) imbusów nie było odpowiedniej wielkości imbusa aby go dokręcić. Sięgnęłam więc po drugi aby połączyć 2 imbusy ze sobą i zablokować je w gnieździe śruby, ale na szczęscie w drugim scyzoiryku taka wielkość narzędzia była i obyło się bez kombinowania.
Dlaczega korba się odkręciła? Zapewne z powodu zbyt małej siły dokręcania. Brak klucza z pomiarem siły, ostrożne dokręcanie i potem taki efekt. Szczęście dla mnie, że korba spadła w najbardziej odpowiednim momencie, kiedy sie już zatrzymywałam.
Inna kwestią jest też ograniczanie ilości wożonych narzędzi - jednak czasami te dążenie do minimalnej wagi mogłoby prowadzić do większych problemów z naprawami.






Na jednym z przystanków zobaczyłam takie równiutkie rzędy sadzonek na polu. Szczęka opada w dół. JAK?
I niech mi ktoś wytłumaczy, że roilnicy narzekają na brak dopłat a tymczasem mają extra ulstra sprzęt, który usypuje takie rządki, praktycznie co do 1mm wysokości i szerokości...
I to nie jest rządek jeden czy dwa - ale setki. Tysiące.
Niech mi ktoś powie teraz, że rolnicy mają gorzej niż przed 1989 rokiem.
- DST 25.87km
- Czas 01:05
- VAVG 23.88km/h
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Pilaszkowa i z powrotem
Piątek, 29 maja 2026 · dodano: 29.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Pilaszków - Zaborów - Ożarów
Avg: 23.74 km/h/W 24.3 km/h
Max: 38.26 km/h
TSS: 109, IF: 1.04, NP: 136, AvgP: 113, Maxpwr: 471, 1minpwr: 318
Uszczypnięcia: 1 (ilość uszczypnięć - wciągnięcia - skóry z uda przez dużą rolkę napinającą łańcuch napędzający)
Kolejne testy Raptobike.
Tym razem już po wymainie przedniego "hamulca" wibrejka na normalny porządny hamulec tarczowy hydrauliczny shitmano Deore 6100.
Nie obyło się bez problemów... Jakiś "normalny inaczej" produkujący wsadził baryłkę do wewnątrz klamki, zamiast nasadzić na przewód hydrauliczny przed założeniem "igły".
A że przedtem skracałam przewód i się zamotałam bo nie montuję tych hamulców na cod zień, to 2 igły poszły w śmieci.
Oczywiście wybierająć w sklepie konkretny hamulec zapomniałam o revoshifcie na kierownicy, i że kupowany hamulec posiada specyficzną rączkę i niestety ale revoshift musi zostać wymieniony na normalną manetkę bo inaczej klamka hamulca nie działa jak powinna.
W końcu jednak JEST. Nie mam tylko pewności co się wydarzyło, co właściwie pomogło - ale w końcu Waty zaczęły się zgadzać. Przy wietrze z boku mam standardowe 30 km/h przy 120-140 Watach. Wreszcie. jednak do tego momentu:
+ wymienione oba koła na nowe, check!
+ wymieniony suport, check!
+ jest cieplej, check! (minimalnie...)
Wcześniej weryfikowałam również hamulce i miały one na tyle dużo luzu, że na pewno nie tarły. Więc to na pewno nie jest wina przedniego wibrejka.
Raptobike zdecydowanie przegania Kameleona. W Raptobike nie ma MBB odbierającego moc i przenoszącego ją na... mięśnie kontrującej ręki :P
W Raptobike naciskam - a rower skacze do przodu. Nawet przy jeździe pod wiatr czułam że ten rower jedzie. Mała wysokość, sztywna konstrukcja, przedni napęd. To robi robotę.
Wreszcie mam dużo radości z jazdy - o ile rolka nie jest za głodna... :P

Coś mi się ten komin krzywo sfotografował. Czyżby zaczął się przechylać, czy to jednak wina smartfona?



I to...
...jest...
...RAPTOBIKE :)
- DST 41.00km
- Czas 02:58
- VAVG 13.82km/h
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Błonia i z powrotem
Niedziela, 24 maja 2026 · dodano: 29.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Błonie
AvgW: 22.2 km/h
MaxW: 36.0 km/h
TSS: 163, IF: 0.95, NP:124, Kcal:701, AvgPwr: 105, Maxpwr: 378, 1minpwr: 239.
Po porzuceniu Raptobike'a musiałam wybrać inne możliwe opcje i z racji chęci jazdy na sztywniaku padło na Kameleona. Oczywiście pierwszy kilometr to było przypominanie sobie co i jak i jak to się robiło, że się jechało do przodu a nie slalomem ;)
I niestety po paru kilometrach zdałam sobeis prawę, że użytkując tego typu rower z MBB sama sobie robię na przekór dociążając stawy kolan właśnie poprzez zmienną odległość suportu od fotelika... Do tego wysokość kierownicy nad fotelikiem i bardzo trudne zsiadanie polegające na wyciąganiu się spod tejże kierownicy. Oczywiście są i zalety - tego roweru NIE DA SIĘ UKRAŚĆ poprzez "wsiadł i odjechał"... :D Nie ma takiej opcji.
MBB to również problem z mocą wydzielaną na korby. Zupełnie inny model pedałowania niż ten przeze mnie wybierany i wg mnie optymalny nie idący w parze z dużą kadencją. To się na MBB nie sprawdza... Duża moc powoduje bowiem skręcanie koła w przeciwnym kierunku niż pracująca noga i rower jedzie wężykiem, a nie przyspiesza tak jak powinien.
Kameleon w całej swojej okazałości
I od przodu
I troszkę z tyłu
- DST 2.70km
- Czas 00:15
- VAVG 10.80km/h
- Sprzęt Raptobike Low Racer
- Aktywność Jazda na rowerze
Testy Raptobike
Niedziela, 24 maja 2026 · dodano: 29.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów
Testy zakończyły się po przejechaniu ~1.35 kilometra, kiedyw pewnej chwili usłyszałam niewielki wybuch, a następnie poczułam jak rower delikatnie opadł z przodu i zaczął zwalniać. Słyszałam również syk uciekającego powietrza z przedniej dętki...
Cóż - jak to dobrze, że to poziomka :) Na pionowcu nie wiaodmo czy nie skończyłoby się to jakimś/efektownym OTB. A na poziomce? Wystarczyło utrzymać w miarę prosty tor jazdy.
Niestety, miałam przy sobie tylko 1 dętkę zapasową 20" i postanowiłam nie ryzykować i zmienić rower na inny z inną parę kół. W ten sposób ominęłam konieczność zbierania szczęki z chodnika. Ale za to podnosiłam ją z trawbnika przy domu - kiedy zobaczyłam jak sprytnie potrafią rozpieprzyć oponę klocki wibrejków. Niby delikatnie mniejsze dokręcenie, niby malutka niedoregulacja. A już klocek trafia w oponę, trze o nią i robi sie BUM. I do wyrzucenia jest i dętka i opona. (Schwalbe One)
Po wymianie opony i dętki dotarło do mnie w końcu, że utrzymywanie "symetryczności" rodzaju hamulców (przód-tył) na rowerze jest pozbawione sensu, zwłaszcza kiedy ramiona wibrejków sterczą na boki tuż przy pracujących udach zaczepiając o nie i raniąc, a do tego siła ich hamowania jest "taka sobie", i jakby tego było małe - dobre doregulowanie tych hamulców wymaga regulacji 5 (PIĘCIU!!!) różnych śrubek...!!!
To jest D R A M A T. Osobnicy odpowiedzialni za wymyślenie tego OMC systemu powinni jeździć po jakimś zjeździe 20% z góry na dół testując swoje dziwolągi :>
W byle hamulcach tarczowych reguluje się MAX 3 śrubki: boczne klocków i jedna linki.
W najtańszych hamulcach hydraulicznych marki shitmano NIC SIĘ NIE REGULUJE. Działa. Po prostu!!!
Wibrejki TO ZŁO.
- DST 76.72km
- Czas 03:28
- VAVG 22.13km/h
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Mały Kampinos
Niedziela, 17 maja 2026 · dodano: 17.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Leszno - Łomianki - Babice - Ożarów
Avg: 22.05 km/h
Max: 32.91 km/h
TSS: 336, NP: 129, IF: 0.99, Kcal: 1432
Tak jak tydzień wcześnie i tym razem chciałam okrążyć ten Kampinos. Początek był niezły, ale potem wiatr i pogoda, brak słońca i to zimno wdzierające się pod kurteczkę zrobiło swoje i przy Pilaszkowie zaczynałam czuć, że to znowu się nie uda. I to wszystko pomimo tego, że czułam że jestem w lepszej kondycji niż tydzień wcześniej. Tym razem wielbłąd jechał już bardziej tak jak ja chciałam i lepiej reagował na kopnięcia w pedały chociaż oczywiście i tak część siły szła na zawieszenie.
Co prawda mogłam dzisiaj wybrać Kameleona albo naprawionego Raptobike'a, ale jakoś tak z pośpiechu wybrałam wygodny, komfortowy 2x26" rower dający jak największą przyjemność niezależnie od nawierzchni. I dzięki temu mogłam dzisiaj przejechać kilka kawałków po nieutwardzonych dróżkach bez spowalniania.
Odczucia po: jestem styrana. Niby mniej kilometrów, ale w szybszym tempie a przede wszystkim i temperatura z wiaterkiem zrobiła swoje.
Pilaszków. Znowu to samo. Jakiś ******** zostawia śmiecie. I to kilkadziesiąt metrów od cmentarza poległych w okolicach Żołnierzy, którzy walczyli przeciwko niemieckiemu najeźdzcy w 1939 roku.
Dla przypomnienia tym co nie wiedzą...
Wystarczy spojrzeć na mapę, sprawdzić co tu się znajduje i przejść te kilka metrów...

Czy ten ********* również kilkadziesiąt metrów od grobów swoich bliskich też zostawia śmieci?
Trochę szacunku - dla Tych, którzy walczyli za nas i za nasz wspólny Kraj. Za Polskę.
Ciekawe, czy ten ******* ma na klapie bagażnika swojego samochodu: "PAMIĘTAMY"?
Widok na bramę wjazdową do Dworku w Pilaszkowie.
A to już Kampinos, w drodze do Roztoki.
Krótki przystanek na odpoczynek i zdjęcie Wielbłąda w lesie... :D
Wiosna w lesie
Droga DW 899 widok na południe
Droga DW 899 widok na północ
- DST 100.22km
- Czas 04:41
- VAVG 21.40km/h
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Treningowa wycieczka do Sochaczewa
Niedziela, 10 maja 2026 · dodano: 10.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Sochaczew
Avg: 21.38 km/h
Max: 35.60 km/h
Dawno się tak nie popsułam jak dzisiaj. Nawet tydzień temu dziwnym trafem poszło mi lepiej niż dzisiaj. Kompletnie nie wiem dlaczego.
Tzn mam podejrzenie - po drodze zmieniłam odległość pomiędzy fotelikiem a suportem i być może ta zmiana spowodowała inną charakterystykę pracy mięśni...
Wydaje mi się, że kiedyś juz ten temat przerabiałam...
Tak czy inaczej - pogoda dopisała. Nie było ani zbyt gorąco ani też na koniec dnia zbyt zimno. Tylko przed 19 musiałam założyć długie spodnie, ale tak poza tym było całkowicie OK.
Wybrany przeze mnie rower - tym razem Wiełbłąd - też się sprawdził, chociaż jego większy ciężar i większe opory dawały się odczuć. Oczywiście mogłam wziąć Kameleona, ale zdecydowałam się trenować na rowerze, na którym jeżdżę na co dzień do pracy aby mieć porównanie jak mi idzie z kondycją.
Zabrali drogę!!!
DW705 zaraz za Sochaczewem. Wygląda na to, że jest od wielu miesięcy w naprawie i jakoś chyba niewiele zdążą z tym zrobić przed wakacjami. W ciągu tygodnia nic się na tej budowie nie zmieniło.
Droga przez las - ujęcie 65534991453... :)
Pilaszków o zachodzie słońca - tuż przed
I widom w kierunku Warszawy
I spojrzenie zza drogi z Wielbłądem na I planie
- DST 35.60km
- Czas 01:47
- VAVG 19.96km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy i z powrotem
Czwartek, 7 maja 2026 · dodano: 07.05.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Warszawa
Avg: 19.81 km/h
Max: 35.66 km/h
Standardowa... No prawie. Z rana zachciało mi się sprawdzić jeszcze jeden możliwy przejazd nad S8 i się zdziwiłam. Budowa metra i stacji postojowej zniszczyła możliwość przejechania w pewnym miejscu dalej. A ja przez pole ciągnąć roweru jednak nie chciałam.









