Info
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Listopad1 - 0
- 2026, Październik17 - 0
- 2026, Wrzesień17 - 0
- 2026, Sierpień19 - 0
- 2026, Lipiec12 - 0
- 2026, Czerwiec5 - 0
- 2026, Maj10 - 0
- 2026, Kwiecień15 - 0
- 2026, Marzec6 - 0
- 2025, Grudzień8 - 0
- 2025, Listopad11 - 0
- 2025, Październik8 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec13 - 0
- 2025, Czerwiec10 - 0
- 2025, Maj11 - 0
- 2025, Kwiecień6 - 0
- 2025, Marzec11 - 0
- 2025, Luty8 - 0
- 2025, Styczeń9 - 0
- 2024, Grudzień8 - 0
- 2024, Listopad6 - 0
- 2024, Październik11 - 0
- 2024, Wrzesień11 - 0
- 2024, Sierpień12 - 0
- 2024, Lipiec17 - 0
- 2024, Czerwiec19 - 0
- 2024, Maj13 - 0
- 2024, Kwiecień9 - 0
- 2024, Marzec13 - 0
- 2024, Luty10 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad8 - 0
- 2023, Październik12 - 0
- 2023, Wrzesień10 - 0
- 2023, Sierpień13 - 0
- 2023, Lipiec12 - 0
- 2023, Czerwiec12 - 0
- 2023, Maj14 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec15 - 0
- 2023, Luty8 - 0
- 2023, Styczeń4 - 0
- 2022, Grudzień8 - 0
- 2022, Listopad15 - 0
- 2022, Październik15 - 0
- 2022, Wrzesień7 - 0
- 2022, Sierpień8 - 0
- 2022, Lipiec13 - 1
- 2022, Czerwiec8 - 2
- 2022, Maj11 - 0
- 2022, Kwiecień7 - 1
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Listopad4 - 0
- 2021, Październik11 - 0
- 2021, Wrzesień10 - 0
- 2021, Sierpień16 - 0
- 2021, Lipiec11 - 0
- 2021, Czerwiec11 - 0
- 2021, Maj14 - 2
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty3 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Listopad2 - 0
- 2020, Październik6 - 0
- 2020, Wrzesień6 - 0
- 2020, Sierpień7 - 0
- 2020, Lipiec9 - 1
- 2020, Czerwiec12 - 6
- 2020, Maj11 - 3
- 2020, Kwiecień13 - 5
- 2020, Marzec15 - 4
- 2020, Luty13 - 3
- 2020, Styczeń2 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik18 - 2
- 2019, Wrzesień12 - 0
- 2019, Sierpień18 - 0
- 2019, Lipiec13 - 2
- 2019, Czerwiec13 - 2
- 2019, Maj19 - 0
- 2019, Kwiecień7 - 0
- 2019, Marzec6 - 1
- 2019, Luty3 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad14 - 0
- 2018, Październik18 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień16 - 2
- 2018, Lipiec12 - 1
- 2018, Czerwiec13 - 0
- 2018, Maj18 - 0
- 2018, Kwiecień17 - 0
- DST 38.97km
- Czas 01:57
- VAVG 19.98km/h
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - do pracy i z powrotem ale naokoło
Wtorek, 13 czerwca 2023 · dodano: 13.06.2023 | Komentarze 0
Strasbourg - Kehl - Strasbourg
AVG: 19.88 km/h
MAX: 45.07 km/h
Tam i z powrotem, ale droga z powrotem po stronie niemieckiej. Niestety - pod wiatr. I to taki bardzo duży, porywisty, a co ciekawe z północnego wschodu. Strasznie mnie wymęczył.
- DST 75.46km
- Czas 03:36
- VAVG 20.96km/h
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - kolejna wycieczka na południe
Niedziela, 11 czerwca 2023 · dodano: 11.06.2023 | Komentarze 0
Strasbourg - Eschau - Nordhouse - Schaeffersheim - Uttenheim - Westhouse - Benfeld - Matzenheim - Osthouse - Erstein - Eschau - Strasbourg
AVG: 20.93 km/h
MAX: 40.57 km/h
W planie na ten dzien nie było nic. Jednak kiedy wstałam krótko po 8 rano - a było jeszcze chłodno - wpadłam na pomysł dorzucenia kilkunastu kilometrów do przebiegu. Ot tak, co by spalić co nieco tłuszczyku i się zmęczyć. Początkowo myslałam o jakichś 20 kilometrach, ale po przekroczeniu 10 zaczęłam myśleć o 15, a potem o 20 (w jedną stronę). I tak się zrobiło 30, a potem i 40... I wtedy do głosu doszedł UPAŁ oraz spadek węglowodanów. Doczłapałam się jakoś do fast fooda gdzie poczułam jak mocno się zmęczyłam. Ile energii zaczął ze mnie ten UPAŁ wyciągać. Drugą rzeczą było również to, że wyjeżdżając nie patrzyłam na prognozy pogody. Chciałam tylko obejrzeć nową ścieżkę rowerową jaką tutaj sobie zbudowali Francuzi niedaleko portu i głównych magazynów. A że wiało z północy, to i wspaniale jechało mi się na południe, ale powrót kosztował mnie już znacznie więcej bo zaczęło koło południa mocniej wiać.
Jeśli chodzi o trasę to wybierałam głównie asfalt, ale jak mi na wprost wyrósł jakiś żwir to go nie omijałam i myślę, że te kilka kilometrów po nim również zrobiłam i to o dziwo nawet z niezłą prędkością, mimo iż raz trafiłam na mozna by powiedzieć "morze" żwiru, po którym jechałam jak po błocie. Tutaj doskonale sprawdziły się grube mięsiste opony z Decathlonu, których jeszcze nie wymieniłam na Durano. One umieją się przetelepać po "terenie" i niestraszne im takie lżejsze terenowe warunki. Ja również nie boję się na nich o jakieś możliwe przebicia i uszkodzenia.
- DST 40.41km
- Czas 02:02
- VAVG 19.87km/h
- Temperatura 32.0°C
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - do marketu
Sobota, 10 czerwca 2023 · dodano: 10.06.2023 | Komentarze 0
Strasbourg - Kehl - Strasbourg
AVG: 19.76 km/h
MAX: 36.96 km/h
Po 2 dniach przerwy kolejna jazda weryfikująca czy już się coś zregenerowało czy jeszcze nie. No niestety, ale coś tam jest ale niewiele. Jakaś wytrzymałość jest, ale mocy brakuje.
Warunki w Strasbourgu do jazdy... I dobre i złe. Wieczorem akurat... Ale w środku dnia... 31-33^C. Żyć się nie da.
Kiedy około 17 wylądowałam pod Decathlonem, to momentalnie "stanęłam w płomieniach". Jadąc jeszcze tego tak mocno nie czułam. Ale chwila postoju i już poczułam ten ŻAR... Musiałam pobyć w sklepie nieco dłużej aby się schłodzić, wypić całego osika i dopiero jakoś się lepiej poczułam.
Ale to i tak dopiero początek... :>>>
W lipcu... W lipcu będzie prawdziwy PIEKARNIK... :>>>
- DST 30.08km
- Czas 01:27
- VAVG 20.74km/h
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - do pracy i z powrotem
Środa, 7 czerwca 2023 · dodano: 07.06.2023 | Komentarze 0
Strasbourg
AVG: 20.66 km/h
MAX: 33.53 km/h
Standardowo tam i z powrotem.
- DST 213.52km
- Czas 09:13
- VAVG 23.17km/h
- Sprzęt Blue
- Aktywność Jazda na rowerze
Kaszeberunda + dojazd
Niedziela, 4 czerwca 2023 · dodano: 07.06.2023 | Komentarze 0
Kościerzyna i okolice - zgodnie z trasą Kaszeberundy
AVG: 23.13 km/h
MAX: 57.00 km/h
Trasę maratonu przemierzyłam z prędkością średnią 23.40 km/h. Potem dopiero na powrocie mi ta średnia spadła.
Przygotowanie do maratonu niestety nie udało mi się do końca tak jak chciałam i planowałam, że w tym roku przejadę jednak te swoje 120 km i będzie dobrze. Jednak wcześniejsze testy roweru Bluebar i sobotnia wycieczka na Jawczyce, pokazały mi że zrealizowałam to co chciałam w znacznie większym wymiarze niż początkowo sądziłam.
Zmiana roweru jaką zrobiłam w sierpniu poprzedniego roku dała mi możliwość trenowania i jeżdżenia na rowerze ważącym co najmniej 1.5x więcej niż Bluebar. A jeśli do tego dorzucę, że od ponad pół roku jeżdżę na Beludze z oponami nie Durano, ale made by Decathlon, o szerokości 1.5" i wadze pewnie z 2x więcej... No to ten trening musiał przynieść dodatkowe efekty.
Oczywiście nie planowałam żadnych wyskoków. Nie planowałam żadnego siłowania się z pedałami. Jechałąm na 90%, bez sięgania po maksymalne rezerwy i tylko raz przekroczyłam próg "ostrzeżenia". Dzięki temu nie zabrakło mi nigdzie siły, pokonałam kazdy podjazd. A tylko jeden z nich wymagał ode mnie zmiany na mniejszy blat z przodu.
Start - wszystko zgodnie z planem, dostawa węglowodanów zgodnie z założeniami czyli 2x banan. Starczyło spokojnie do Borska, gdzie zjadłam lekkie śniadanie, dorzuciłam bawarkę i 2 kromki chlebka ze smalcem. Troszkę węglowodanów. I mozna było jechać dalej do Lasek.
Laski - zgodnie z planem. Dłuższa chwila odpoczywania na trawce jedząc ciasta, pijąc i zmieniając ubranie z ciepłego wiosennego na całkowicie lekkie.
Lipnica - przed punktem brakowało mi już nieco węglowodanów i na punkcie musiałam spędzić dłuższą chwilkę na uzupełnienie wszelkich braków, nawodnienie i chwilkę masażu dla wiązadła prawego kolana, które dawało mi się nieco we znaki. Także wówczas napełniłam bakteryjki na pokonanie kolejnych kilometrów do kolejneg punktu.
Półczno - z przyjemnością pożarłam loda, który pozwolił mi na lekkie schłodzenie się. Brakowało mi cienia, Organizm chciał odpocząć nieco więcej, dlatego wykorzystałam moment na króciutką drzemkę, która dała mi kompletny reset. Rozluźniłam się. Mogłam pędzić dalej - czyli między innymi przez zacienioną małą serpentynkę. Piękne widoki!
Sulęczyno - taki dość króßki postój na podjedzenie czekolady, nawodnienie i mogłam jechać dalej.
Stężyca - super pyszne placki ziemniaczane z cukrem i śmietaną. MNIAM!!! I to raptem na te 15-16 kilometrów przed Metą.
META. Wreszcie.
Na Mecie już czułam zmęczenie, nogi już miały mnie dosyć, potrzebowałam odpoczynku. Po odebraniu medalu przejechaliśmy jeszcze kilka kilometrów pod AquaPark gdzie czekał posiłek, a potem do naszego wspaniałego miejsca Noclegu.
Gdyby nie przetrenowanie jakie sobie zafundowałam na początku Maja - byłoby znacznie lepiej. Ale i tak poszło mi niesamowicie dobrze. Ewidentnie mój plan się powiódł w ponad 100%. Zwłaszcza to, że na kilka dni nie trenowałam, dałam sobie odpocząć i w ten sposób napełniłam bakterie. I ta zmiana roweru... SUPER opcja.
owszem, Bluebar jest nieco krzywy (dwuślad), ale ta lekkość... Ta Reakcja na kręcenie... To było właśnie TO, co dało mi możliwość przejechania Kaszeberundy w tym roku. Na Beludze nie miałabym szans na więcej niż 120 km.
- DST 10.91km
- Czas 00:27
- VAVG 24.24km/h
- Sprzęt Blue
- Aktywność Jazda na rowerze
Na śniadanie i z powrotem
Sobota, 3 czerwca 2023 · dodano: 03.06.2023 | Komentarze 0
Ożarów - Jawczyce
AVG: 23.94 km/h
MAX: 35.85 km/h
Wyjeżdżając z domu okazało się, że DA SIĘ rozwalić OSTRO samochód na wąskiej uliczce osiedlowej gdzie jest ograniczenie do 40 km/h. Da się. I to tak, że pół maski skasowane, obie poduszki strzeliły a na miejsce wypadku przyleciała i Straż Pożarna i Ratownictwo Medyczne. Brawa dla kierującego. I pytanie: JAK ty to chłopie zrobiłeś??? JAK???!!!
Ten wyjazd byłmi potrzebny nie tylko po to aby zjeść coś fajnego (dla mnie), ale również dać pole do popisu Mózgu, który wczoraj zaliczył I lekcję przypominania sobie jak się jeździ na Bluebarze. Ostatni raz wsiadałam na ten rower w sierpniu rok temu... Potem była już tylko Beluga, która jest... prosta. I zupełnie inaczej się prowadzi niż Bluebar, który jest wyższy i ma inną kierownicę. Do tego Bluebar ma defekt - jest dwuśladem :( Niestety. Nie wiem czy to kwestia zbyt cienkich rur ramy czy czegoś innego (może po jakimś upadku czyimś na nim...) Ale moja Mózgownica już wczoraj tak jak i miesiąc temu na Majówce twierdziła, że "coś jest nie tak" i "jadę skosem".
Jednak Bluebar ma pewną poważną zaletę: jest leciutki. I do tego jest na duuużych kołach 27.5" + 28" więc niektóre wyrwy przeleci szybciej niż Beluga. Ale też jest sztywniakiem więc wszystko się czuje.
- DST 2.84km
- Czas 00:08
- VAVG 21.30km/h
- Sprzęt Blue
- Aktywność Jazda na rowerze
Testy
Piątek, 2 czerwca 2023 · dodano: 02.06.2023 | Komentarze 0
Ożarów
AVG: 20.76 km/h
MAX: 36.51 km/h
Testy Bluebara. Trochę czasu stał i czekał na lepsze czasy i się doczekał.
- DST 51.22km
- Czas 02:42
- VAVG 18.97km/h
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - do pracy i z powrotem ale naokoło
Środa, 31 maja 2023 · dodano: 31.05.2023 | Komentarze 0
Strasbourg - Kehl - Strasbourg
AVG: 18.91 km/h
MAX: 36.72 km/h
Podczas ostatnich wyjazdów zaobserwowałam nieco dziwne zachowanie tylnego hamulca. Zupełnie jakby albo brakowało klocków albo jakiś drobny wyciek oleju. I faktycznie - jeden klocek wyzerowany a drugi... bardziej niż wyzerowany. Ale trzeba przyznać, że hamulec (shitmano) do końca hamował jak powinien, robił co trzeba blokując koło.
Po wymianie klocków - wszystko gra jak wcześniej. Udane te hamulce, to trzeba przyznać.
Dzisiaj - do pracy i z powrotem. Brakuje mocy. Widać wyraźnie jak ja to nazywam sobie "rozluźnienie mięśni", które coś jeszcze pamiętają, ale jakoś tak nie są chętne do podawania jak wcześniej robiły. Po dłuższej drodze i pewnym zmęczeniu zmęczenie mięśni powoduje u mnie też bóle w kolanach, także no cóż... Ewidentnie nie jestem w formie.
A pogoda dopisuje. Pięknie, bezchmurnie, temperatura już koło 8 rano przekracza 20^C, a po południu nic tylko jeździć i jeździć.
- DST 37.84km
- Czas 01:59
- VAVG 19.08km/h
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - do pracy i z powrotem ale naokoło
Wtorek, 23 maja 2023 · dodano: 23.05.2023 | Komentarze 0
Strasbourg - Kehl - Strasbourg
AVG: 18.96 km/h
MAX: 35.36 km/h
Tam i z powrotem ale naokoło.
Brakuje mocy i w ogóle... Muszę sobie kompletnie odpuścić chyba jeżdżenie...
- DST 9.39km
- Czas 00:32
- VAVG 17.61km/h
- Sprzęt Osiołek
- Aktywność Jazda na rowerze
Strasbourg - do pracy i z powrotem
Poniedziałek, 22 maja 2023 · dodano: 22.05.2023 | Komentarze 0
Strasbourg
AVG: 17.46 km/h
MAX: 29.04 km/h
Znowu Francja - niestety.
Zmęczona, bez energii, po ponad 12h w samochodzie.









