Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 42479.93 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.87 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 41.82km
  • Czas 01:58
  • VAVG 21.26km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Decathlona

Poniedziałek, 10 maja 2021 · dodano: 10.05.2021 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa - Komorów - Pruszków - Ożarów
AVG: 21.26 km/h
MAX: 39.75 km/h

Coś się tam zadziało od wczoraj w mięśniach i dzisiaj działały one jakby lepiej. Zdecydowanie lepiej. Tak jakby wrzuciły czwórkę. Do szóstki i siódemki im jeszcze daleko ale postępy są. No bo wiadukcik nad WKD w Pruszkowie przy 25 km/h to nie jest byle co. Chociaż oczywiście z wiaterkiem w plecy, żeby nie było ;)
A tak serio to jeszcze nieco wody w Wiśle upłynie nim w tym roku dojdę do poziomu jaki chce osiągnąć także jeszcze długa droga przede mną. Zwłaszcza, że po drodze czeka mnei zrzucenie co najmniej kilku kilogramów cielska, co proste nie będzie ponieważ ze spadkiem jednego wzrastać będą inne mieśnie. Jedno jest bardzo pozytywne - zimowe chodzenie na strzelanki ASG odpłaciło mi się dobrą kondycją układu oddechowego i zadyszki nie łapię z byle powodu na rowerze :D


Kategoria Blue


  • DST 74.07km
  • Czas 03:19
  • VAVG 22.33km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na frytki

Niedziela, 9 maja 2021 · dodano: 09.05.2021 | Komentarze 2

Ożarów - Białutki - Białuty - Wawrzyszew - Podrochale - Leszno - Stacja paliw Baltica - Leszno - Ożarów
AVG: 22.23 km/h
MAX: 40.42 km/h

Wspaniała pogoda na jazdę rowerem - nie licząc okropnego wiatru który momentami miał czelność wiać z przeciwka. Już sama jazda na zachód była średnio szybka, a jak skręciłam na południe to już w ogóle. Za Wawrzyszewem znalazłam Renault Megane stojące tuz przy jezdni na polu, w miejscu gdzie ów samochód ściął słup. Porobiłam zdjęcia i poleciałam dalej aby w Lesznie zatrzymać się na loda czy jogurcik. Niestety w XXI wieku znany płaz miał awarię terminala i z zakupu wyszły nici. Po wyjściu ze sklepu ruszyłam dalej przez Leszno aby na głównym skrzyżowaniu tego maisteczka odbić na północ w kierunku na Nowy Dwór Mazowiecki do stacji paliw. I kiedy tak jechałam zaczęła mi się sakwa mocniej ocierać o rozpędzone szprychy z tyłu więc zaczęłam szukać miejsca aby bezpiecznie zjechać na bok. Oczywiście pobocza na tej DW nie ma, jednak nieco dalej dojrzałam wjazd do lasu. I kiedy tak sobie jechałam do tego wjazdu z wolna ostrożniej, nagle ujrzałam otwartą paszczę "krokodyla". Dodajmy - krokodyla w kolorze pomarańczowym. Krokodyla? W sensie znany mi dobrze wygląd bagażnika-kufra rowerowego jaki zrobił sobie onegdaj swego czasu dobry znajomy - BartekZ. Pojechałam, paczę - a to oczywiście On sam we własnej osobie, naprawia przerzutkę. Przy bliższym podejściu okazało się, że to nie tyle co sama przerzutka ile linka przerzutki stwierdziła, że ma dosyć przygód przy tym rowerze i zaczęła się rozsypywać ;) Na szczęście Bart przygotowany na wszystko jak zawsze (oboje zostaliśmy nauczeni tego przez doświadczenia niejakiego Raffiego w tej materii ;) ) i linkę miał oraz ją wymienił w krótszym czasie niż zdążyłam się zastanowić ile czasu mu to zajmie ;) No tak to jest z Bartem - On robił własne rowery kiedy ja dopiero się zastanawiałam jak działa łańcuch w rowerze ;)))
Po krótkiej rozmowie ruszyliśmy razem w kierunku na Balticę. Bart mi dał fory, przyznaję. Spokojnie rozpędzał się z 20 do 25 a potem do 30. Do 30 km/h których ja jeszcze nie osiągam no bo wicie rozumicie się nie jeździło bo zimno było (i takie tam wymówki...). Po czym po tych 30 na liczniku zaczęły się pokazywać 31, 32 a chwilami i 35 km/h. Na szczęście niski rower Barta zapewniał mi niewielką ale zupełnie niezłą osłonę aerodynamiczną więc jakoś ciągnęłam. Wielką pomocą było też to, że sam Bart nie pędził tylko wyraźnie sobie odpoczywał w zasadzie pozwalajac mi jechać na swoim kole :) Jestem pewna jednak, że gdyby chciał to mogłabym mu tylko pomachać ;) W ten sposób dociągnęłam się do odległości około 1km przed Balticę gdzie zaczęłam się poddawać... Ale nie poddałam się! :D Dopiero na wjeździe na stację się odczepiłam z jednej strony czując ulgę że dojechałam, z drugiej pewne zadowolenie i z trzeciej strony pewien żal, że to już koniec wspólnej jazdy :[ Chciałoby się więcej, ale mnie czas gonił.
W Baltice w barze zjadłam jak zwykle super frytki i ruszyłam z powrotem już swoim, znacznie mniej przyzwoitym tempem, które bardzo się nie zwiększało a raczej spadało im bliżej byłam domu. Brak kondycji robił swoje i do domu dojechałam na oparach. Zero power, nawet nie low.
Mogę się pochwalić pewnym sukcesem - dzisiaj nie wyprzedziło mnie 100% kolarzy bo jednego wyprzedziłam ja, ale tylko dlatego że wlókł się noga za nogą i widocznie odpoczywał ;) Co za sukces :D


Kategoria Blue


  • DST 5.48km
  • Czas 00:17
  • VAVG 19.34km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

WoW

Piątek, 7 maja 2021 · dodano: 07.05.2021 | Komentarze 0

Ożarów
AVG: 19.02 km/h
MAX: 32.40 km/h

Proszę się nie śmiać i nie rozpaczać :D
Rewelacyjny wynik! A jedyne wytłumaczenie to wiadomo jaka pogoda - jej brak - i do tego spóźniony wyjazd.
Porażka. I żenada. Wiem.


Kategoria Blue


  • DST 53.55km
  • Czas 02:41
  • VAVG 19.96km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Warszawy i marketu

Wtorek, 4 maja 2021 · dodano: 04.05.2021 | Komentarze 0

Ożarów - Pruszków - Warszawa - Janki - Komorów - Pruszków - Ożarów
AVG: 19.88 km/h
MAX: 36.91 km/h

Kolejny wypad rowerowy ze zmaganiami się z wiatrem i to takim chłodnym a miejscami zimnym. Niby 15^C a tego nie było czuć, wiatr powodował że było chłodno. Nie mgoę się doczekać normalnej pogody.



Kategoria Blue


  • DST 49.85km
  • Czas 03:15
  • VAVG 15.34km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pod Olsztynem

Sobota, 1 maja 2021 · dodano: 04.05.2021 | Komentarze 0

Łajs - Olsztyn - Łajs
AVG: 15.31 km/h
MAX: 43.52 km/h

Żeśmy wyjechały sobie na trasę z Łajs co by na rowerkach pozwiedzać i zdawało nam się że będzie miło fajnie i przyjemnie. A wcale tak nie było. Po pierwsze piach piach i piach na wyjeździe, po drugie wyrwidoły to za mało powiedziane, po trzecie zimny wiatr, po czwarte... I tak dalej.
Aaaa i oczywiście - "majówka" czyli "zimówka" biorąc pod uwagę temperaturę, wiatr i to czego byłyśmy świadkami dzień później kiedy spadł śnieg podczas niezłej śniezycy, która za pewno dość czesto odwiedza te ereny ale do licha... na wiosnę? W maju???
Matka Natura zrobiła nas w tym roku na szaro.


Kategoria Blue


  • DST 39.10km
  • Czas 02:02
  • VAVG 19.23km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bardzo zimno

Sobota, 24 kwietnia 2021 · dodano: 24.04.2021 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa
AVG: 19.21 km/h
MAX: 31.82 km/h

Paskudne zimno to za mało powiedziane. W dodatku przed startem docisnęłam sobie za mocno pasek od saszetki i wszystkie osiągi poszły na początku gdzieś, Organizm nie chciał w ogóle ciągnąc,a  jak go smusiłam to pomogło tylko na chwilkę. No i to zimno. Ciutkę większa wilgoć w powietrzu to raz, a ten paskudny wiejący wiatr... Niby na termometrze 9^C ale to chyba miało być jednak na minusie. Jak się ciutkę rozgrzałam to było troszeczkę lepiej, po czym i tak się okazało że nie wypoczęłam po ostatnim wyjeździe wystarczająco - bo może się przetrenowałam? - no i cóż.
Jednakże plan na dzień wykonany, wysiłek był, extra spalanie było (wysiłek+zimno) więc niech waga spada dalej jak spadała :)


Kategoria Blue


  • DST 56.64km
  • Czas 02:52
  • VAVG 19.76km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do oszą-łoma

Środa, 21 kwietnia 2021 · dodano: 21.04.2021 | Komentarze 0

Ożarów - Pruszków - Piastów - Warszawa - Pruszków - Płochocin - Ożarów
AVG: 19.75 km/h
MAX: 36.48 km/h

Skończyłam się dzisiaj, po prostu wyciągnęłam z siebie chyba 100% tego co miałam. Wracałam na oparach.
Było kilka wiaduktów, było napieprzania w pedały ile fabryka da, był pot i trud kręcenia.
Strategia z jednym dniem wolnym pomiędzy wyjazdami jednak też pomogła i dzisiejsze osiągi na pewno były lepsze niż te kilka dni temu.


Kategoria Blue


  • DST 36.53km
  • Czas 01:43
  • VAVG 21.28km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do sraka maka w Błoniu

Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 · dodano: 19.04.2021 | Komentarze 0

Ożarów - Błonie
AVG: 21.23 km/h
MAX: 32.25 km/h

Taka piękna pogoda a ja nie na rowerze? O nie! Wskoczyłam na rowerek, pognałam przed siebie czyli na obiadek (mocno spóźniony) do sraka w Błoniu. Marzył mi się jeszcze powrót via DW579 ale zaczęło się robić nieco za chłodno i sobie podarowałam. NIestety jak tylko słońce zaszło to się zrobiło po prostu zimno.


Kategoria Blue


  • DST 67.72km
  • Czas 03:02
  • VAVG 22.33km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do stacji za Roztoką

Niedziela, 18 kwietnia 2021 · dodano: 18.04.2021 | Komentarze 0

Do Roztoki i za nią do stacji benzynowej
Ożarów - Leszno - Roztoka
AVG: 22.21 km/h
MAX: 39.04 km/h

Niesamowite osiągniecia prędkościowe i wytrzymałościowe raz jeszcze :D Ewidentnie widać, że duże (buhahaha) dystanse raz na tydzień wcale dobrze nie robią. Fajnie by było dojeżdżać raz dziennie do pracy, no ale mamy panikę i srandemię, stosy trupów walają się po ulicach, jest zakaz opuszczania domów pod groźbą ołowianej kulki w łeb, żywność dowożą do domu a na ulicach pełno wojska, stoją SKOTy, BWP i T-72 i pilnują zakazów... Co? Nie? Nie tak? Aha. A jakoś tak mi się skojarzyło (buhahaha). Jeśli nie ma stosów trupów, które wojsko paliłoby "gdzie popadnie" to o co tu qrwa chodzi?
No i takie ludziki jak ten... ciasno i szczelnie zapięty pod szyją, na gębie jakieś FFP2 albo i 3, a kto wie czy i nie N95 a dookoła, 200m od niego ani żywej duszy idącej po chodniku... PARANOJA? ATak masowej paranoi i paniki? Bo barany i jełopy z rzuntu nie wiedzą co robić? :D
Smuteczek.


Kategoria Blue


  • DST 63.97km
  • Czas 02:57
  • VAVG 21.68km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Roztoki

Niedziela, 11 kwietnia 2021 · dodano: 11.04.2021 | Komentarze 0

Ożarów - Leszno - Roztoka - Cybulice Duże
AVG: 21.65 km/h
MAX: 41.11 km/h

W dalszym ciągu na nowo uczę się jeździć na rowerze. Ze skutkami nawet pozytywnymi - chociaż pozytywne jest w tym głównie to, że wracam z wycieczek o własnych siłach.
Po raz kolejny dokonałam zmian w rowerze, tym razem przeszłam z zestawu kół 2x28 na 27.5"+28", a wszystko to dzięki wczorajszej inicjatywnie i złamaniu szprychy w przednim kole. Zręczność i spryt I klasa :D Z II jednak strony ciutkę niższy rowerek jest dla mnie wygodniejszy, łatwiej mi się nim operuje, wsiada, zsiada. Gorzej jak mi przyjdzie zmieniać dętkę w tym  27.5".


Kategoria Blue