Info
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień16 - 0
- 2026, Lipiec12 - 0
- 2026, Czerwiec5 - 0
- 2026, Maj10 - 0
- 2026, Kwiecień15 - 0
- 2026, Marzec6 - 0
- 2025, Grudzień8 - 0
- 2025, Listopad11 - 0
- 2025, Październik8 - 0
- 2025, Wrzesień11 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec13 - 0
- 2025, Czerwiec10 - 0
- 2025, Maj11 - 0
- 2025, Kwiecień6 - 0
- 2025, Marzec11 - 0
- 2025, Luty8 - 0
- 2025, Styczeń9 - 0
- 2024, Grudzień8 - 0
- 2024, Listopad6 - 0
- 2024, Październik11 - 0
- 2024, Wrzesień11 - 0
- 2024, Sierpień12 - 0
- 2024, Lipiec17 - 0
- 2024, Czerwiec19 - 0
- 2024, Maj13 - 0
- 2024, Kwiecień9 - 0
- 2024, Marzec13 - 0
- 2024, Luty10 - 0
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad8 - 0
- 2023, Październik12 - 0
- 2023, Wrzesień10 - 0
- 2023, Sierpień13 - 0
- 2023, Lipiec12 - 0
- 2023, Czerwiec12 - 0
- 2023, Maj14 - 0
- 2023, Kwiecień11 - 0
- 2023, Marzec15 - 0
- 2023, Luty8 - 0
- 2023, Styczeń4 - 0
- 2022, Grudzień8 - 0
- 2022, Listopad15 - 0
- 2022, Październik15 - 0
- 2022, Wrzesień7 - 0
- 2022, Sierpień8 - 0
- 2022, Lipiec13 - 1
- 2022, Czerwiec8 - 2
- 2022, Maj11 - 0
- 2022, Kwiecień7 - 1
- 2022, Marzec3 - 0
- 2021, Listopad4 - 0
- 2021, Październik11 - 0
- 2021, Wrzesień10 - 0
- 2021, Sierpień16 - 0
- 2021, Lipiec11 - 0
- 2021, Czerwiec11 - 0
- 2021, Maj14 - 2
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty3 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Listopad2 - 0
- 2020, Październik6 - 0
- 2020, Wrzesień6 - 0
- 2020, Sierpień7 - 0
- 2020, Lipiec9 - 1
- 2020, Czerwiec12 - 6
- 2020, Maj11 - 3
- 2020, Kwiecień13 - 5
- 2020, Marzec15 - 4
- 2020, Luty13 - 3
- 2020, Styczeń2 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad7 - 0
- 2019, Październik18 - 2
- 2019, Wrzesień12 - 0
- 2019, Sierpień18 - 0
- 2019, Lipiec13 - 2
- 2019, Czerwiec13 - 2
- 2019, Maj19 - 0
- 2019, Kwiecień7 - 0
- 2019, Marzec6 - 1
- 2019, Luty3 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad14 - 0
- 2018, Październik18 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień16 - 2
- 2018, Lipiec12 - 1
- 2018, Czerwiec13 - 0
- 2018, Maj18 - 0
- 2018, Kwiecień17 - 0
- DST 33.31km
- Czas 01:43
- VAVG 19.40km/h
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy i z powrotem
Środa, 15 kwietnia 2026 · dodano: 16.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Warszawa
Avg: 19.38 km/h
Max: 31.23 km/h
TSS: 84, iF:0.96, NP:115, Kcal: 319, Avgpwr: 95, Maxpwr: 464, 1minpwr: 351
TSS: 79, IF: 1.00, NP: 120, Kcal: 309, Avgpwr: 105, Maxpwr: 464, 1minpwr: 228
- DST 33.77km
- Czas 01:49
- VAVG 18.59km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy i z powrotem
Wtorek, 14 kwietnia 2026 · dodano: 14.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów
Avg: 18.59 km/h
Max: 32.50 km/h
TSS: 113, IF: 1.09, NP:131, Kcal: 395, avgpwr: 113, Max: 299, 1min: 199.
TSS: 96, iF 1.17, NP:141, Kcal: 308, VI: 1.19, Avgpwr: 118, Max: 588, 1minpwr: 389
Początek jazdy był bardzo ciekawy. Przyzwyczajona do cruzbike Kamaleona walczyłam z RBB próbująć kontrować jakieś niewidoczne siły których oczywiście na RBB nie ma. Zajęło mi ze 200 metrów nim opanowałam na nowo jazdę na zwyczajnym SWB RWD ASS.
W drodze do jechało mi się naprawdę bardzo źle - pod silny wiatr wiejący ze wschodu. I to z mocniejszymi porywami a jakby tego było to i zimny, przenikajacy. Po kilkuset metrach zaczęłam wątpić czy na pewno wybrałam odpowiedni środek transportu. Jednak na zmiany było już nieco za późno i bym straciła jeszcze więcej czasu.
W mieście wiatr już tak bardzo mocno nie przeszkadzał i jakoś dojechałam w zasadzie bez przygód.
Jadąc z pracy miałam już wiatr z tyłu, dopychał mnie i było znacznie łatwiej.
Swoją droga - w Warszawie też są elektryki :) I jest ten sam problem znany przez kierujących nimi - odcinka przy 25 km/h :D I jedzie taki pan sobie wygodnie, na światłach stop... Na zielonym cała naprzód, wyskakuje przed wszystkie inne rowery po czym... Nagle przestaje przyspieszać po kilkuydziesięciu metrach. Ojeeej... Ogranicznik? Ochhh ;) Jednak ten pan miał coś w nogach. Pocisnął i... no chyba miał jakieś 26-27 km/h. Czyli w zasadzie na granicy. Chociaż podejrzewam że przy mocno napompowanych kołach albo grubszych oponach on cały czas mógł jechać na silniku.
- DST 23.58km
- Czas 01:19
- VAVG 17.91km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Nauka jazdy na Kameleonie cz.5: manewrowanie
Niedziela, 12 kwietnia 2026 · dodano: 12.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów
AvgW: 18.8 km/h
MaxW: 31.6 km/h
TSS: 59, IF 0.69, NP: 83, Kcal: 311, Pwravg: 69, maxpwr 432, 1minpwr: 143
Piękna pogoda. Ciepło. Aż się chciało wyjść na rower. Nie mogłam się doczekać aż wsiądę wygodnie na poziomce i pojadę przed siebie.
I w dodatku na wspaniałym Kameleonie czyli na Cruzbike czyli FWD MBB.
Ale dzisiaj nie mogłam sobie pozwolić na zbyt wiele, dzisiaj mogło być tylko regeneracyjnie. W pierwszym planie było tak z 7... No moooże z 10 kilometrów.
Potem pojawiła mi się myśl, że może nawet tak z 17... I próbowałam odliczać kilometry. Ale tak dobrze mi się jechało że jechałam i jechałam i jechałam... Dojechałam do Pilaszkowa, pokręciłam się tam nieco a potem zaczęłam wracać. Pod wiatr - ale nie walczyłam. 17-19 km/h. Nawet pozwoliłam sobie na redukcję i jazdę 15 km/h. Byleby nogi same się kręciły.
Wracając wstąpiłam jeszcze na parking pod Halę, gdzie uczyłam się manewrowania na tym rowerze. Skręty, ósemki, zawracanie. Zmniejszanie promienia skrętów i uczenie głowy jak korzystać ze "zmiennej geometrii roweru". Czyli zmiennej odległości od fotelika do suportu.
Pola widoczne z Pilaszkowa
Zielono się robi
Mirabelki pięknie kołyszą się na wietrze podświetlane przez popołudniowe Słońce
Widok na zachód
- DST 83.67km
- Czas 03:51
- VAVG 21.73km/h
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Mały Kampinos
Sobota, 11 kwietnia 2026 · dodano: 11.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów i okolice
AvgW: 21.7 km/h
MaxW: 32.3 km/h
TSS: 376, IF: 1, NP: 120, Kcal: 1419, AvgPwr: 102, Maxpwr: 448. 1minpwr: 279
W zasadzie to bez planu, byleby zrobić kilometry i cokolwiek zadziałać przed brevetem jaki ma się odbyć za tydzień w Jabłonnie. Teoretycznie jest tam 200 kilometrów do zrobienia. Więc te dzisiejsze 83 powinny trochę pomóc w przygotowaniach przed tak """wielkim wyzwaniem""" :P
Polska to nie Francja. Drogi mamy na pewno lepsze i znacznie bardziej zadbane. Ale za to u nas jest znacznie większy procent osób które posiadają uprawnienia do prowadzenia pojazdów oraz możliwość ich prowadzenia - mimo iż nie powinni mieć ani jednego ani drugiego.
Standardowe stojaki dla rowerów nie pasują do tego typu rowerów FWD MBB.
Lasek przy Radiowej
W lasach jeszcze nie widać pełnej wiosny


Tuż przy Lesznie
- DST 16.35km
- Czas 00:47
- VAVG 20.87km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Nauka jazdy na Kameleonie cz.4
Poniedziałek, 6 kwietnia 2026 · dodano: 06.04.2026 | Komentarze 0
Avg: 20.7 km/h
Max: 33.5 km/h
Okropne warunki do jazdy. Zimny wiatr z zachodu, porywisty, ponad 25 km/h. W porywach pewnie z 35-40 km/h. Masakra jechać pod wiatr dzisiaj. Momentami miałam "aż" 17 km/h.
Oczywiście jadąc bokiem do wiatru - nie mówiąc o jeździe z wiatrem - jechało się cudownie. Swoją droga, jadąc dzisiaj bokiemd o wiatru chilami jechałam pochylona o jakieś 5^C na stronę nawietrzną. Czyli naprawdę dobrze dmuchało.
Poza jazdą, dzisiaj na parkingu przy hali trenowałam skręcanie i zawracanie. Póki co - jeszcze nie stać mnie na gwałtowniejsze zwroty, ale czuję, że Mózg zaczyna ten rower czuć. Ruszanie z twardych przełożeń to już norma, jazda z jedną ręką na kierownicy również przestała być problematyczna.
Za to na prostej - to jest Maszyna. Już nie ma obawy przed depnięciem w pedały przy większych prędkościach.prędkościach.
Gdzieś między polami, patrząc na zachód i badciągające chmury.
I patrząc na wschód.
Wiosna idzie.
- DST 4.14km
- Czas 00:42
- VAVG 5.91km/h
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Nauka jazdy na Kameleonie cz.3 i poprawki w rowerze
Niedziela, 5 kwietnia 2026 · dodano: 05.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów
Avg: 19.4 km/h
Max: 32.3 km/h
TSS: 25, NP: 138
Święta.
Dopiero pod koniec dnia znalazłam czas na rower. W zasadzie wszystko było prawie gotowe. Wyjść, chwycić rower, przejechać się i sprawdzić rezultaty wczorajszych poprawek i jechać dalej. Niestety poprawki wymagały kolejnych poprawek a jak już było wszystko tak jak trzeba, to zobaczyłam wielkie piękne granatowe chmury nadciągające z zachodu... 10 minut zaczęło padac, przeszła burza trwająca kilkanaście minut i zapadł wieczór.
To kolejny wpis o jeździe na Kameleonie - a nie poruszyłam tematu jak uczyć się jeździć na poziomce, zwłazszcza z MBB?
Zacznijmy od tego czym jest MBB:
"MBB (moving bottom bracket) – rama z ruchomym suportem, określana również terminem Center–steered Recumbent – w wolnym tłumaczeniu rowery z centralnie skrętną ramą. Występują wersje pozbawione kierownicy, kierowanie odbywa się przy pomocy nóg."
W tym przypadku skręcając kiuerownicą poruszane jest nie tylko przednie koło, ale również suport znajdujący się tuż przed i nad przednim kołem, wraz z korbami. Łańcuch idący od korb napędza również to przednie koło. W związku z czym nie ma kolizji korb ani pedałów z przednim kołem, ale za to możliwości skrętne tego roweru i tak są nieco ograniczone ze względu na fakt konieczności skręcania wrz z przednim kołem również... nóg :)
Jak?
1. Należy zapomnieć o wkładaniu dużej siły nóg w ruszanie. Każde takie mocniejsze zakręcenie np prawą nogą spowoduje skręcenie przedniego koła w lewą stronę. I na odwrót - lewa noga skręci rower w prawą stronę.
2. Niezależnie od włożonej siły - rower będzie chciał skręcić w drugą stronę.
3. Aby temu zapobiec trzeba te reakcje roweru skontrować używając kierownicy. Im mniejsza siła nóg - tym mniej siły rąk potrzeba do skontrowania.
4. Luźne podejście, bez napinki.
Pierwsze kilka metrów najlepiej przejechać po prostu turlając się aby Mózg wyczuł nową pozycję.
Kolejne kilkanaście - na minimalnym przełożeniu, żeby umysł zaczął orientować się, że ruch nóg musi zostać powiązany z odruchami rąk.
Kolejne kilkadziesiąt to nauka kręcenia bez używania zbyt dużej ilości siły.
Przerwa 1-2 minuty. Niech Mózg dostanie troszkę czasu na przeprocesowanie nowej pozycji i nowych warunków wykonywanego ruchu.
Kolejne kilkaset metrów - powtarzanie tego co było wcześniej z włączeniem prób pokonywania niewielkich skrętów.
Po kilku minutach - 1 minuta przerwy na przetrawienie dla Głowy.
I znów kolejne jazdy z delikatnymi skrętami + próby przyspieszania z próbą osiągnięcia niewielkiej prędkości, nieco powyżej 20 km/h.
Po 1-2 kilometrach łącznego "nalotu" w Mózgu pojawiają się już pewne wzorce zachowań ale aby zostały one przyswojone - warto zrobić kolejną małą przerwę.
I wrócić do trenowania. Tym razem większe prędkości, dłuższe proste na już szerszej lokalnej drodze, próby szybkiego pokonywania nierówności na drodze itd.
Wreszcie czas na mocniejsze kopnięcia w pedały - chociaż jeszcze nie na samym początku tylko po rozpędzeniu się. W tym momencie to jest bezpieczniejsze niż podczas ruszania, bo pomaga nam efekt żyroskopowy, który zapobiegnie szybkiej utracie stabilności.
Ponownie krótka przerwa.
I wreszcie próby startu z mocniejszych biegów. Na tym etapie wzmocnieniu ulega umiejętność synchronizacji 2 różnych partii mięśni: nóg i rąk. W tym momencie musi zadziałać np prawa noga i lewa ręka. Czyli na krzyż.
Po przejechaniu 3-5 kilometrów można próbować przyspieszać do swoich normalnych prędkości przelotowych, jednakże bez szarzowania pamietając, że Mózg jeszcze cały czas się uczy.
Uuwaga: w jeździe na MBB baaardzo pomaga doświadczenie z LWB i Ubarów. Czyli z rowerów, w których manewrowość przedniego koła jest mocno ograniczona i niewiele pomoże przy próbie łapania równowagi. Tak samo jest w przypadku MBB: ruchy dużym przednim kołem wraz z jego całym napędem, gdzie nad nim są jeszcze napędzające nogi - kosztują dużo wysiłku nie tylko fizycznego ale i psychicnzego bo każdy skręt musi zostać "przetworzony" na cały nowy szereg wzorców sterowania mięśniami kończyn i balansem ciała.
Czyli tak, to jest kolejny rower wymagający zaimplementowania w Mózgu odpowiedniej technologii "Ride With Brain" ;) Ale już o nieco wyższym poziomie niż ta, która wymagana była do LWB i Ubara.
Zachowanie podczas jazdy.
Ten rower "po rozbujaniu" do prędkości przelotowych > 20 km/h jest stabilny. Im większa prędkość = tym większy efekt żyroskopowy i większa siłą potrzebna jest do wytrącenia przedniego koła z jego toru kręcenia się.
W zasadzie to jest mój pierwszy rower, w którym podczas jazdy wymagane jest korzystanie z 2 rąk a nie z 2-3 palców do kierowania.
Różnice w konfiguracji praktycznie niedostrzegalne, ale dające zupełnie inną bardziej komfortową pozycję podczas jazdy.
Nawiasem pisząc - czy ktoś kiedyś widział tak podniesione do góry "baranki"? :) To jest właśnie wyjątkowość rowerów poziomych.
Obrazek bardzo ładny, ale na tego typu naklejce nie wygląda najlepiej.
- DST 20.17km
- Czas 00:52
- VAVG 23.27km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Nauka jazdy na Kameleonie cz.2
Sobota, 4 kwietnia 2026 · dodano: 04.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów
Avg: 23.2 km/h
Max: 36.2 km/h
[dane tylko z Wahoo]
NP: 153 W, 1min: 235W, avg: 127W, Max: 494W
Kolejny dzień z nauką jazdy na Kameleonie. Po 6 dniach przerwy, nadal umiem na tym jeździć. Ale cały czas się uczę nowych rzeczy. Do tego roweru trzeba podchodzić z pokorą, nie można sobie pozwalać na zbyt wiele. Ale już umiem ruszać nawet na cięższym przełożeniu i nawet jako-tako idzie mi pokonywanie zakrętów. Chociaż zawracanie to jest jednak wyższa szkoła jazdy. I to mi zajmuje chyba tyle miejsca co przegubowcowi.
Po przekroczeniu 20 km/h siła żyroskopowa robi już swoje i rower zaczyna jechać bardziej po prostej, nie potrzeba już tyle siły do kontrowania siły skręcającej powodowanej przez pracujące nogi.
Sztywność ramy (brak amortyzacji) i napęd FWD - robią swoje. Ta konstrukcja bardzo dobrze reaguje na kopnięcie w pedały.
Osiągi.
Są wyższe niż na RBB - mniejsza waga, sztywna konstrukcja. Pod wiatr jechałam 22-23-25 km/h. W Pilaszkowie mając wiatr z boku, po paru kopnięciach w pedały bardzo szybko zrobiło się 30 a potem 36 km/h. W drodze powrotnej z wiatrem w pewnej chwili zerknęłam na wahoo - a tam 30 km/h. Ten rower chce jechać.
Cieszy mnie brak kolizji korb i pedałów z przednim kołem - ale ze względu na skręcanie nie tylko przedniego koła ale i całej przedniej części roweru - na razie trudno mi to wykorzystać. To jest cały czas jeszcze nauka jeżdżenia na nowej konstrukcji.








- DST 33.45km
- Czas 01:41
- VAVG 19.87km/h
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy i z powrotem
Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Warszawa
Avg: 19.85 km/h
Max: 28.62 km/h
Fajnie jest mieć amortyzowany rower, którym da się przelecieć po tych wszystkich krawężniczkach, połączeniach jezdni ze śmieszynkami. Gdyby jeszcze tylko napęd miał więcej mocy to by było jeszcze ciekawiej.
- DST 3.26km
- Czas 00:16
- VAVG 12.22km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Kameleon
- Aktywność Jazda na rowerze
Nauka jazdy na Kameleonie
Niedziela, 29 marca 2026 · dodano: 29.03.2026 | Komentarze 0
Łódź
Dane z licznika - brak.
W zeszłym roku w mej głowie pojawiła się wspaniała myśl, co by przesiąść się na rower z przednim napędem ale coś w rodzaju Flevo. Czyli rower bez typowej kierownicy i pod nią skręcanego koła. Rower z łamaną ramą i osią skrętu gdzieś tuż przed siedzeniem. Znaleźć taki rower - ze świecą szukać... Znaleźć Konstruktora - jeszcze gorzej.
Na szczęście Bardzo Dobry Znajomy Konstruktor nie tak dawno temu wrócił do tworzenia cruzbikeów. Cruzbike to rower w którym skręcane jest przednie koło wraz z całym napędem. Suport znajduje się tuż przed i nad kołem a łańcuch napędza to przednie (czyli tylne) koło. Co ciekawe, kierownica może wykonać obrót nawet o 150-180 stopni. Również waga takiego roweru jest mniejsza niż typowego SWB RWD, ze względu na krótszy łańcuch. Oczywiście ten łańcuch i tak jest dłuższy niż w nienormalnym rowerze pionowym.
Wiele się naczekałam na możliwość zobaczenia nowych rowerów wychodzących z "Fabryki" - i dzisiaj wreszcie je ujrzałam. Cudeńka. Oba rowery na 2x28". Czyli koniec problemów z szukaniem opon i dętek.
Dlaczego nauka jazdy?
Ten typ roweru wymaga posiadania nowej umiejętności prowadzenia roweru, który ma skręcany napęd wraz z przednim kołem. Mózg musi nauczyć się kontrolować ruchy tego przedniego koła i tego, że wpływa na te koło również kręcenie pedałami. Zbyt mocne kręcenie - koło skręca w przeciwną stronę. Do tego skręcanie również wymaga skontrolowania go przez kontrowanie kierownicą jak i nogą wewnętrzną względem pokonywanego toru jazdy.
Pierwsze kilkadziesiąt metrów były nauką ruszania. Ruszania takiego, aby te koło po ruszeniu nie jechało w bok - ale przed siebie. Potem kolejne kilkaset metrów jazda na wprost i zaplanowanych skrętów w wyznaczonym miejscu. Zupełnie jak na placu manewrowym. I wreszcie - dopiero jak są podstawy wyuczone - jazda no drodze.
Absolutnie nie ma możliwości, aby osoba nie majaca kontaktu z rowerami poziomymi tak po prostu wsiadła i pojechała. No chyba, że cyrkowiec z niesamowitymi umiejętnościami błyskawicznej nauki i spostrzegania. Nawet osoby jeżdżące na poziomkach będą mieć problemy. Ale te problemy będą zawsze mniejsze dla tych, którzy już wcześniej jeździli np na C/LWB i na rowerach z napędem FWD. Na takich rowerach, gdzie możliwość skrętu jest ograniczona. Gdzie nie ma [prawie wcale] możliwości utrzymania balansu szybkimi ruchami kierownicą. W cruzie te ruchy muszą być wyliczone.
Zdjęcia? Już wkrótce.
- DST 41.08km
- Czas 01:48
- VAVG 22.82km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wielbłąd
- Aktywność Jazda na rowerze
Ożarów - Błonie
Sobota, 28 marca 2026 · dodano: 28.03.2026 | Komentarze 0
Ożarów - Błonie
Avg: 22.71 km/h
Max: 31.94 km/h
W poszukiwaniu "niezgadzających się Watów" podjęłam decyzję o kolejnej możliwej sytuacji - zużycia się suportów. Oba białe rowery mają najechane na pewno >> 10 tysięcy kilometrów. Ja też delikatna nie byłam, nie jeździłąm tylko kadencyjnie ale często siłowo więc możliwe, ze coś tam gdzieś tam się już zużyło.
I niestety przy próbie wymiany suportu w Beludze - przy zakładaniu coś się stało z gwintem wewnętrznym w mufie suportowej i niestety nadaje się do ponownego zagwintowania...
Z kolei koło przednie (czyt: tylne) z Raptobike jest w naprawie. I tak zostałam mając w garażu 2x Challenge Hurricane, RBB i w szopie Bluebara. Hurricane'y są niepewne - oba są do przeglądu, wymiany napędu bo coś tam pordzewiało i do regulacji. W nowszym niebieskim w ogóle tylna przerzutka wisi, i pewnie wymaga wymiany tylnego haka czy coś w tym stylu.
Bluebara na chodniki i śmieszynki rowerowe - szkoda. To jest rower wyścigowy, pocieniowana rama i delikatna budowa, a do tego sztywniak. W szopie jest jeszcze niewyremontowany do końca Challenge Fujin, ale to jest coś co przyjemności mi na pewno nie da. Za ciężki, dziwna geometria, kolizja korby z kołem przednim... I w ogóle.
Dlatego na dzisiejszą wycieczkę wybrałam - Red Black Bolid. Projekt z 2023 roku. Z wieloma komplikacjami zaczął jeździć chyba dopiero na jesieni 2023 roku. Największym zaś problemem były zamówione specjalnie dla niego koła... W których szprychy same się rozplatały.
Oczywiście potem te koła wymieniłam na inne. I po wymianie przyjrzałam sie tym obu "wspaniałościom" za które wówczas zapłaciłam 850 złotych. Okazało się, że one z jednej strony zostały zaplecione na 2 krzyże, a z drugiej na słoneczko. Oklaski! Do roweru przeznaczonego na lekki teren i miasto - robić słoneczka :D Chyba ktoś miał za dużo %% we krwi jak podejmował decyzje o takim sposobie zaplecenia... :(
Na szczęście dzisiaj, na zupełnie innnych kołach, ten rower dał radę. Kompletnie nie wiem o co chodzi. Rower wg BS ma około 3.5 tysiąca kilometrów i on po prostu jedzie. Na tym rowerze Waty się zgadzają. Ten rower jedzie tyle ile powinien. Mimo brudnego napędu. Prędkości wyciągane - pomimo dużej wagi roweru! - rzędu 25-28 km/h.
I to wszystko pomimo jakichś problemów z pozycją ciała. Zdaje się, że kiedyś uważałam ten rower za "kołyskę" - jednak dzisiaj wcale nie miałam takiego wrażenia.
TSS: 240, NP: 140, Avg Pwr: 118.
Wydaje mi się, że odstawienie roweru na ponad 2 miesiące, wcale tak bardzo źle nie zadziałało. Jednak pewna podstawowa moc została.
I jeszcze jedna sprawa.
Piesi. Wycieczki spacerowe z dzieciorami.
Ludzie. Proszę. Myślcie. jak już idziesz po tym CPR to tak aby nie zajmować całej szerokości tego miejsca. I reagujcie jak ktoś trąbi po raz Nty! A jak juz zauważycie rower (ojej, jaki dziwny?!) to zabierzcie tego dzieciora z drogi. Bo stoi na środku wpatrzony w zbliżającą się wielką zębatkę... I tak stoi i stoi... I patrzy na jadący prawie prosto na niego rower... No weź go odciągnij roCIcu!
Kilka zdjęć roweru.
To jest BARDZO DOBRZE wykonana robota Konstruktora.
Tego na zdjęciach nie widać, ale ten sposób amortyzacji (przedni widelec amortyzowany, z tyłu elastomer) całkiem dobrze się sprawdza.

Kiepskie ujęcie, ale tam daleko na polu chyba były zające...?
Jadąc zastanawiałam się, czy aby na pewno mnie widać.
No bo z tyłu wygląda to tak: (odległość 10 metrów)
Z przodu natomiast o tak: (odległość ~20 metrów)
Celowo zrobiłam zdjęcie kiedy rower był mijany przez samochód, aby widać było porównanie świecenia.
Uwaga: obie* lampki są skierowane na drogę! Nie przed siebie!
I kolejny samochód, kolejne ujęcie.
To jak? Widać mnie czy nie? :P
* obie lampki:
- 1x Convoy S2+ na full
- 1x Bucklos X10-500 (chińszczyzna z Ali)
Jak się okazuje, ta chińska lampka ma 10 diód LED i mimo iż jest mała i leciutka to naprawdę spokojnie daje radę.









