Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 45198.51 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.83 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 38.71km
  • Czas 01:28
  • VAVG 26.39km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lato lato, lato wszędzie! ;)

Środa, 8 kwietnia 2020 · dodano: 08.04.2020 | Komentarze 0

Ożarów - Pilaszków - Leszno - Pilaszków - Ożarów
AVG: 26.31 km/h
MAX: 36.55 km/h

Lato. Po prostu żar zaczyna się lać z nieba a przynajmniej tak się wydaje jak się daje z siebie 110% na rowerze. Dzisiaj miało być trochę inaczej niż poprzednio bo zaplanowałam sobie wzmocnienie treningów o ile warunki na to pozwolą. (bakcyle)
Warunki pogodowe super, wreszcie krótkie spodenki i brak konieczności ubierania się "po zimowemu" :)
Ostatnimi razy kręciłam dość mocno, na wyższych strefach a teraz postanowiłam pokręcić interwałowo i tak właśnie zrobiłam po minięciu 12 kilometra aż do drogi idącej z Błonia do Leszna czyli DW579. Na tej drodze uspokoiłam nieco rytm i po wyjechaniu z Leszna pokręciłam jeszcze trochę mocniej z przerwami aby nogi nauczyły się szybkiego przyspieszania do przelotowej. Czyli już takie mniejsze interwały jakby. A potem już standardowo do domu.
Prędkość przelotowa - od 26 do 31. I to niezaleznie czy jadąc na zachód czy na wschód - po tej samej drodze. Czyli jest ciekawie. (szoszoni: czas na rechot, tylko nie udławcie się ze śmiechu niczym ;D)
Przydałoby się walnąć teraz jakąś setkę.


Kategoria Blue


  • DST 67.42km
  • Czas 02:51
  • VAVG 23.66km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Treningowo

Niedziela, 5 kwietnia 2020 · dodano: 05.04.2020 | Komentarze 0

Ożarów - Kampinos
AVG: 23.62 km/h
MAX: 37.90 km/h

Obostrzenai nadal obowiązują tka jak obowiązywały wcześniej. Ale coś do licha robić trzeba. Nie można siedzieć w domu przed tv/komputerem/konsolą 16 godzin na dobę bo dostanie się pie**olca. Nic dziwnego zatem, że ludzie - i ja również - wychodzą na świeże powietrze aby się przejść, dotlenić i odmóżdżyć po tygodniu ciężkiej pracy.
Rozumiem, że nasza koppana właca chce dobrze - przede wszystkim dla siebie - dla nas, ale nie tędy droga. Nie można tworzyć nowych ustaw, rozporządzeń w dodatku niezgodnych z prawem już istniejącym zamiast uczciwego informowania obywateli o co chodzi, skąd takie zakazy, jak one sie maja do rzeczywistości i jak dalej żyć.
Na zdrową logikę - kto bardziej zaszkodzi:
- babka z dzieciorem idąca z mężem po chodniku na spacerze
- biegaczka biegnąca w masce i rękawiczkach po lesie, samotnie
- tłum ludzi spotykający się w sklepie
- para z dzieckiem jadąca samochodem
- rowerzystka jadąca samotnie drogą między polami po wsi
- czy rodzinka ~5 osób jadąca rowerkami
- 10 meneli pod sklepem spożywczym spożywająca wiadomo jakie trunki
- kolejne obrady Sejmu, czyli 460 posłów w jednej sali + 100 w senacie?
- 20 policjantów w komisariacie/na komendzie

Oby rzonconcy sami sobie umieli odpowiedzieć na to pytanie chociaż biorąc pod uwagę ich działania jakie wykonali do tej pory to nie wróżę im sukcesów. Ich operacje są w zasadzie pozbawione sensu, jakiejkolwiek logiki, porządku i niezgodne z Konstytucją którą przecież każdy z nich miał przestrzegać.

A odnośnie kondycji to napiszę ze coś jest, coś tam się dzieje w dobrym kierunku. Nie jest jeszcze za cudownie, ale da się jeździć :) Temperatura już taka wiosenna, mało ludzi w smrodach na drogach więc przyjemnie się jeździ, bez tłoku. Żeby tylko już tak nie wiało chłodem ze wschodu i żeby zaczęła się już ta prawdziwa wiosna,. a nie przedwiośnie.


Kategoria Blue


  • DST 22.02km
  • Czas 00:58
  • VAVG 22.78km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mini

Piątek, 3 kwietnia 2020 · dodano: 03.04.2020 | Komentarze 0

Ożarów - Pilaszków
AVG: 22.63 km/h
MAX: 35.46 km/h

W zasadzie to nie wiem co to miało być, na pewno nie trening. Jednak musiałam wyrwać się z 4 ścian, bo takie non-stop siedzenie w domu, zwłaszcza kiedy dookoła taka piękna pogoda to grzech. Oczywiście nasi wspaniali rzuncuncy szumią że to zakazane i takie tam. Ale przypominam uprzejmie, że dopóki nie wprowadzą stanu wyjątkowego* wszelkie zakazy i nakazy są nakładane bezprawnie. Pod te rozporządzenia mynyster szumowski musi miec ustawę i to na poziomie Konstytucji. Czyli musi mieć zmienioną Konstytucję, a do tego potrzeba bezwzględnej większości w Sejmie (2/3) i tyle samo w Senacie + oczywiście podpis długopisa. Z tym akurat najmniej problemu ;)
"To jest nie odpowiedzialne!".
Jassssne. Yhm.
Jadąc na rowerze mam 1/1000000000..[]..000000 szansę na złapanie czegoś w przeciwieństwie do moherków wychodzących co chwila codziennie z domu po byle co do sklepu czy apteki. Jak to było? "Ja tylko popatrzeć chciałam". :D Nie kupi ale poroznosić wirusa może :) Czy tym rzuncuncym naprawdę trzeba przypominać że ruch na świeżym powietrzu w samotności - czy to biegając po parku, czy po lesie, czy gdzieś ścieżką - nie tylko niczym nie grozi ale jeszcze wspomaga układ odpornosciowy i pozwala na jego lepsze zahartowanie? Że taki organizm sportowca-amatora uodparnia się jeszcze bardziej na wszelkie możliwe infekcje, w tym i tego całego covida???
"Ale coś trzeba robić!".
G...o prawda. To że coś to nie znaczy że wszystko co się da i co przyjdzie na myśl - w dodatku bez pomyślunku.
Jeśli coś robić - to porządnie. Trzeba było 1 marca wprowadzić stan wyjątkowy, wyciągnąć wojsko i WOT na ulicę. A teraz to sobie mogą już tylko popatrzeć.

* którego rzuncuncy nie wprowadzli przed 10 maja na 100% z wiadomych powodów

P.S. Zgodnie z linkiem:
https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1464746,bod...
8<
Zdaniem RPO, nie można też wykluczyć, że osoby, które poniosą szkodę w wyniku zastosowania tak wydanych rozporządzeń, zechcą skorzystać z konstytucyjnego prawa do odszkodowania za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem działanie władzy publicznej.
Ponadto w liście do premiera Bodnar zauważył, że o przyjęciu regulacji nadzwyczajnych należy powiadomić Radę Europy. "Brak odpowiedniego odwołania się do mechanizmu derogacji (uchylenia) na gruncie Konwencji Europejskiej, może prowadzić w przyszłości do stwierdzania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka naruszenia przez Polskę praw i wolności gwarantowanych w Konwencji, jeśli wdrożyła ona środki przekraczające przepisy o możliwych ograniczeniach praw człowieka" - napisał.
>8
Także szanowni rzunconcy - oczekujcie odpowiedniego pozwu.


Kategoria Blue


  • DST 36.92km
  • Czas 01:34
  • VAVG 23.57km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Treningowo

Środa, 1 kwietnia 2020 · dodano: 01.04.2020 | Komentarze 0

Ożarów - pod Truskaw
AVG: 23.54 km/h
MAX: 31.94 km/h

Dawno nie widziałam tak dobrej średniej a ta dziejsza to w ogóle jakaś rekordowa... (tu czas na rechot szoszonów, byleby tylko się nie zadławili ;) ). Mimo wiatru nieco powalczyłam, pokręciłam ile mogłam starając sie trzymać sensowną kadencję i nie rozwalać dalej kolan zwłaszcza w takim okresie kiedy dookoła panuje panika związana z bakcylem. Na tyle ile mogłam pocisnęłam, ale też bez nadmiernego siłowania.
Są efekty poprzednich treningów i odpoczywania po nich, nogi dają sobie radę z obciążeniami jakie wcześniej pokonywały na max, teraz nie wykorzystując już aż tyle swojej mocy. Zapewne dzisiaj ten przyrost byłby bardziej widoczny gdyby nie okropny wiatr z zachodu ale nie było źle, bo trening zrobił swoje i zwiększyła się wytrzymałość. Warto też czasem puścić sobie jakąś muzykę i nie myśleć o pierdołach, a zwłaszcza kolejnych filmikach o bakcylu, gospodarce, panice, giełdach, walutach etc etc.


Kategoria Blue


  • DST 37.21km
  • Czas 01:40
  • VAVG 22.33km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dobitka

Niedziela, 29 marca 2020 · dodano: 29.03.2020 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AVG: 22.22 km/h
MAX: 31.18 km/h

Dopiero po wczorajszym wpisie odczułam mocniej kolano i to nie prawe a lewe. Bolało koło rzepki nie za bardzo chciało przestać. Dzisiaj rano znowu dawało się we znaki w związku z czym wiedząc doskonale że najgorsze jest zastanie, zdecydowałam się na dobitkę po wczorajszym. Początkowo miało być cos koło 5-10 kilometrów, ale co to za jazda, po co tyle ubierania się i szykowania na 20 minut jazdy? Nonsens. Wydłużyłam wiec wycieczkę do 20 a że ciągle było mi mało i bardzo dobrze mi się jechało mimo silnego wiatru, jechałąm przed siebie aż miałam dosyć. Czyli wiatr ochłodził mnie do tego stopnia że zrobiło się "tak sobie", zaczęłam odczuwać zimno mocniej, kurteczka stała się za cienka i oczywiście kolana też nie lubią zimna. Tak więc po zatoczeniu kółka za Myszczynem skręciłam na Świecice i na rondzie w Pilaszkowie skierowałem się do domu.
Ogólnie nie było źle, miło się jechało, rowerek jeździ bardzo fajnie i przyjemnie.
Po powrocie stwierdzam ze kolano nie boli czyli się dobrze "nasmarowało" i mimo dodatkowego zmęczenia działa jak powinno. Chyba.



Kategoria Blue


  • DST 52.09km
  • Czas 02:19
  • VAVG 22.48km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Treningowo

Sobota, 28 marca 2020 · dodano: 28.03.2020 | Komentarze 0

Ożarów - Warszawa - Mościska - Babice - Ożarów
AVG: 22.41 km/h
MAX: 37.15 km/h

Myślałam ze mozę przebiję dzisiaj tysięczny kilometr w tym sezonie ale trochę nie wyszło. Za dużo czasu spędziłam w Warszawie kręcąc się i szukając objazdu np torowiska tramwajowego obok leclerca oraz wyjazdu na Mościska itp. Ten czas który jednak przeznaczyłam na dzisiejszą jazdę wykorzystałam możliwie jak najlepiej, męcząc nogi ile wlezie i czując że one i chcą i mogą już coraz więcej robić. Co zapewne było też związane z temperaturą która dzisiaj bardzo mocno sprzyjała rowerzystom :)
Podoba mi się uzyskana średnia, moze nie jest to nie wiadomo jaki wynik ale widać postęp. I jest on również widoczny na dłuższej wytrzymałości.
Do roweru dorzuciłam poduszkę która wcześniej na samym początku jeździła na Białym. Od razu miękko się zrobiło, przyjemniej i nie boli prawe udo od spodu tak jak wcześniej. Nie ma też już bólu stopy lewej i czasami prawej na początku kręcenia ale wydaje mi się że to również kwestia temperatura i uciskania blokami podczas jazdy okolic które są gorzej ukrwione w chłodniejszych dniach.
Ból prawego kolana który wcześniej mi dokuczał kiedy go dotknęłam w określonym miejscu (łąkotka? wiązadło piszczelowe? nie wiem) też się nieco zmniejsza a bałam się że takimi jazdami mogę sobie to pogorszyć. Na szczęście nie :)
Przelotowe? Powoli pokazuje się częściej te 28 i momentami i 30, pod wiatr mogę pociągnąć te 20 już spokojnie bez wyrzucania języka na wierzch i łapania zadychy.
Dodam, że na szczęście ludzie nie poszaleli jeszcze z widomego powodu, wychodzą, uprawiają sport, biegają i jeżdżą na rowerach. I tylko strasz wiejska jeździ po ulicach niektórych miasteczek i straszy ludzi nie wiadomo czym.
Oby w końcu nadeszła wiosna i to taka z prawdziwego zdarzenia :D Wystarczy tego zimna :D


Kategoria Blue


  • DST 28.54km
  • Czas 01:20
  • VAVG 21.41km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przejażdżka i treningowo

Czwartek, 26 marca 2020 · dodano: 26.03.2020 | Komentarze 2

Ożarów - Warszawa
AVG: 21.34 km/h
MAX: 38.89 km/h

Tak do połowy dystansu myślałam że to będzie taka wycieczka - jakby to nazwał Szajbajk - "szara strefa", ale potem pojawiła się okazja dowalenia do wiwatu nogom no i zaczęłam je mocniej katować, aż jęczały. O dziwo płuca nadążały z dorzucaniem tlenu więc przynajmniej zadyszki nie było. Ale nogi oberwały swoje. Może czasowo tego dowalenia nie było zbyt wiele, ale jakościowo jak najbardziej tak.
Kondycyjnie zauważam większą elastyczność biegową jakby to można tak nazwać, niezłą wytrzymałość na przeciążenia i nawet niezły czas bardzo wydajnej pracy po którym nogi stwierdzają: "odpuść nam! już starczy!" ;)
Zobaczymy jak będzie dalej to szło. Mam nadzieję że do maja kiedy się zrobi już normalniej bo cieplej, te mięśnie nóg będą super pracować z dużymi siłami i bez ządnego problemu poradzą sobie na początkui czerwca z Kaszeberundą, o ile ta się odbędzie w terminie.


Kategoria Blue


  • DST 52.45km
  • Czas 02:17
  • VAVG 22.97km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka do Leszna

Wtorek, 24 marca 2020 · dodano: 24.03.2020 | Komentarze 0

Ożarów - Leszno
AVG: 22.92 km/h
MAX: 34.27 km/h

Długo się zastanawiałam czy jechać i kombinowałam czy dzisiaj czy jutro a może pojutrze. Ale tak długich przerw jak 3 dni robić nie mogę. Nogi mają pracować i to możliwie często ale z możliwością regeneracji. Tak więc po sprawdzeniu prognozy pogody wybrałam dzień dzisiejszy i czwartek na treningi mimo iż dzisja pogoda średnio sprzyjała mimo słońca. W słońcu jako tako ciepło, ale temperatura odczuwalna przez zimne powiewy wiatru dosyć niska.
Trasa - przypadkowa. Pojechałam na północ, potem na zachód i na wschód i kiedy wiedziałam jak wieje i skąd - pojechałam wyjątkowo z wiatrem. Trzeba sobie ułatwiać raz na jakiś czas życie :)
Dojeżdżając do Leszna wiedziałam ze jak zacznę zaraz wracać to będę mieć może z 40km czyli skoro już się tak mocno oddalam od domu to może warto by dokręcić coś jeszcze. I wtedy przyszedł mi pomysł zajrzenia na parking przy Kampinosie - ot aby zobaczyć ile samochodów tam stoi bo podobno jakieś tłumy ludzi. W ten sposób dobiłam do 2x kilometrów i obejrzałam jak wygląda ten parking. Z 10 samochodów a ludzi praktycznie nic. I o co tyle szumu?
Wracając przez moment zastanawiałam się czy mi starczy węgli i niestety myślałam że mam gdzieś rezerwowego snickersa ale okazało się że go nie ma więc wskoczyłam do stacji po drodze na hot doga. Stacja co prawda niby otwarta ale zamknięta - czyli otwarte okienko. I hot doga nawet mieli :)
Kondycha - coś tam jest. Pod wiatr z powrotem momentami mi szło nieźle i tylko na niewielkich podjazdach z 22 zjeżdżałam do 20. Ale to nie wyścigi, to tylko wycieczka, tu złotych kaleson nikt nie daje.
W czwartek ma być nieco cieplej, a w sobotę jeszzce cieplej więc może wreszcie zaraz nadejdzie tak długo wyczekiwana przeze mnie wiosna :D


Kategoria Blue


  • DST 27.29km
  • Czas 01:19
  • VAVG 20.73km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Interwałowo i mocowo

Sobota, 21 marca 2020 · dodano: 21.03.2020 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AVG: 20.72 km/h
MAX: 33.11 km/h

Kiedy wychodziłam z domu na termometrze miałam niby 11^C. A tymczasem na dworzu odczuwalne było może 5. Dobrze że nie dałam się zwieść i wzięłam grubszą kurteczkę ale i tak momentami było nieprzyjemnie z powodu zimnego wiatru z północy.
W ramach takiej wstępnej rozgrzeweczki pojeździłam sobie po parku i pooglądałam ścieżki jakie tam wytyczono a potem wyskoczyłam w kierunku na Leszno korzystając z drogi lokalnej.
W zasadzie miałam chęć na "coś więcej" ale pogoda i brak węgli w zapasie spowodował że musiałam wybrać coś innego czyli interwały. Ostatnio w ogóle w nie nie wchodziłam i tak w zasadzie to powinnam coś porobić i w tym kierunku. I coś tam mi wyszło chociaż prędkości nie były największe... Szoszony by się chyba długo śmiały ;)
Na koniec jak już wracałam spotkała mnie nieco zabawna ale i smutna historia związana z naszą straszą wiejską. Jechałam sobie na wschód, przez moment rozmawiałam przez telefon a kiedy skończyłam na smartfonie przeklikałam się z powrotem na jutuba gdzie przerwałam cięższy trance... Tymczasem z przeciwka pojawiła się strasz wiejska i coś mówili chyba do mnie przez swój megafon. Niestety dla nich idealnie się wstrzelili w ułamek sekundy przed kliknięciem "play" i to co usłyszałam brzmiało:
- "Tam po prawej...".
I nic więcej bo zagłuszył ich włącający się transik ;D No dobrz dobrz, przyhamowałam, zjechałam sobie i pojechałam te 50 metrów po tym czymś obserwując w lusterku czy strasznicy nie będą chcieli wrócić i pochwalić się swoim samochodem i legitymacjami i postarszyć mandatem czy czymś ;) A potem - z powrotem na asfalt. Ja nie jadę sobie turystycznie tylko zapieprzam treningowo i ten samochodzik może zwolnić za mną i łaskawie poczekać te kilka sekund na możliwość wyprzedzenia. To jest droga lokalna a nie autostrada.
A strasznikom przypominam że są po to aby "chronić i służyć" a nie "karać ile się da". Tu polecam lokalnym włodarzom film z USA gdzie groźny policjant łapiący na wykroczeniu kierowcę nie tylko karze - ale i pomaga:
 https://youtu.be/rYwh2Ogx4RA
Jednakże faktycznie, po prawej jest tam coś co miało być śmieszynką rowerkową. Kosteczka nawet nie fazowana, no ale właśnie - kosteczka. I jakby tego było mało to śmieszynka została wytyczona po najmniejszej linii oporu i miała omijać wszystkie pozostałości chodniczków i oczywiście kapliczkę. Bo kapliczki nie da się przenieść kilka metrów, a śmieszynkę położyć z tyłu kapliczki. Absolutnie! W związku z czym kiedy tylko się zrobi cieplej i tambylcy będą organizowali jakieś wspólne modlitwy przed kapliczką, będą stali na ciągu pieszo-rowerowym po którym w sezonie lata raczej więcej niż kilka rowerów na godzinę. Brawo dla pana projektanta! :)
Bo przecież w PL nie da się zrobić jakiegokolwiek projektu bez spieprzenia czegoś co miało być dla rowerzystów ;)


Kategoria Blue


  • DST 4.51km
  • Czas 00:15
  • VAVG 18.04km/h
  • Sprzęt Blue
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do miasteczka i z powrotem

Czwartek, 19 marca 2020 · dodano: 19.03.2020 | Komentarze 0

Ożarów
AVG: 17.22 km/h
MAX: 37.40 km/h

Wyskoczyłam sobie do miasteczka na szybkie sprawunki i nasmarowałam łańcuch. Ciekawa rzecz: leje się czyściutki zielonkawy olej marki Lotos 5W30 a wyciera brudną czarną maź chwilę potem. O co tu chodzi?
Kondycja - oszczędzałam się. Niech sobie nogi podpoczywają po wczorajszym. Na uliczce jak widać 37 i więcej na razie na pewno nie będzie dopóki nie poćwiczę jakichś interwałów albo co.

Z innej beczki - kolejne badziewie zwane samosmrodem które już dawno weszło u mnie na listę najbrzydszego chłamu - oto one!:
Porsze Macane!
Nie wiadomo czy macane czy nie. Ale wygląda jak ROPUCHA. Jak toto widuję w lusterko - to jest to ROPUCHA. Jak ogladam to z boku to widzę ROPUCHĘ. I zastanawiam się kto to projektował i czy miał dobrze dopasowane okulary? A może ich nie miał??? To może za dużo %%? :D


Kategoria Blue