Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Katrinam z miasteczka . Mam przejechane 40806.25 kilometrów w tym 66.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.88 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 3363 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Katrinam.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 16.94km
  • Czas 00:42
  • VAVG 24.20km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerek rozjazdowy dookoła komina

Poniedziałek, 9 kwietnia 2018 · dodano: 08.07.2018 | Komentarze 0

Ożarów - Ołtarzew - Ożarów - Piastów - Ożarów
AVG: 23.78 km/h
MAX: 42.33 km/h
CAD: 73

Prędkość maksymalną osiagnęłam pod Piastowem zjeżdżając z wiaduktu nad A2. Chwilę wcześniej udało mi się wdrapać nań z prędkością wlotową 21 km/h. Szok. Raptem 3 dzień jeżdżenia... A jednak limity nie są czysto fizyczne. Z drugiej strony było nieco gorzej, bo lekko pod wiatr i zmęczenie i dlug tlenowy - ale 17 km/h było.
Prędkość przelotowa w tej chwili sięga do 28 km/h. Na więcej jeszcze nóg za bardzo nie stać, brakuje tlenu, robi się zadycha no i na pewno przeszkadzają zbędne kilogramy tłuszczu.




  • DST 18.52km
  • Czas 00:48
  • VAVG 23.15km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerkiem dookoła komina

Niedziela, 8 kwietnia 2018 · dodano: 08.07.2018 | Komentarze 0

Ożarów - -Topolin - Zielonka - Ożarów
AVG: 22.82 km/h
MAX: 35.39 km/h
CAD: 74

Dzisiaj również ostro wiało z południa, a ja jakby nie do końca świadoma tego poleciałam ponownie trochę na północ, w kierunku na Umiastów i Topolin. Jechało się nieźle, zwłaszcza jak sobie wsadziłam słuchawki do uszu i skupiłam się na wszystkim poza samą jazdą. Ale i tak po kilku kilometrach zaczęłam zauważac, że moja prędkość wcale nie jest znowu taka mała. Momentami sięgałam znacznie ponad 28 km/h. Zwłaszcza pomiędzy Umiastowem a Topolinem dosięgałam nawet 35 km/h, ale to wszystko oczywiście dzięki wiatrowi w plecy. W kierunku na wschód było już nieco gorzej, wiatr zaczął nieco przeszkadzać, ale to co poczułam po skręcie na południe - to moje. Brak wytrzymałości szybko zredukował mnie z 22 do 19 km/h. Co oczywiście wpłynęło na średnią, która wcześniej była na poziomie 25 km/h...
Na koniec, kilometr przed domem poczułam, że łańcuch coś jakby tarł o coś, a potem 250m przed chatą poczułam jak coś mi łańcuch nie chce iść, zatrzymałam się, patrzę a tam rurka prowadząca łańcuch powracający do przerzutki cofnęła się znowu gdzieś pod siedzenie. Nosz... "Znowu" - ponieważ miałam ten sam problem już podczas jednego z maratonów w poprzednim sezonie. Naprawa to kilka sekund, ale jednak zmusza do stanięcia i wyciągnięcia rękawiczek. Muszę się temu przyjrzeć.




  • DST 14.21km
  • Czas 00:34
  • VAVG 25.08km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerkiem dookoła komina cz.2

Niedziela, 8 kwietnia 2018 · dodano: 08.07.2018 | Komentarze 0

Ożarów - Wieruchów - Babice - Zielonki - Ożarów
AVG: 24.43 km/h
MAX: 32.92 km/h
CAD: 74

Po poprzedniej wycieczce jak zwykle był pewien niedosyt, dlatego wieczorem rowerek został wyprowadzony ponownie na spacer. Jak zwykle - dookoła komina. Nie było specjalnych oczekiwań poza chęcią popalenia tłuszczu jeszcze trochę i pogonienia organizmu aby ten ruszył (_|_) i zaczął znowu lepiej pracować. Na szczęście wiatr nieco opadł z siły, zmienił się jego kierunek i jazda pod wiatr była znacznie przyjemniejsza. A i wyniki się jak widać znacząco poprawiły i to tak, że mi szczena opada. Średnia >24km/h na początku sezonu? Niespodzianka!
Ale podniecać się nie ma czym, na Pomiechówek się nie wybieram, no chyba żeby popatrzeć na wracających :P Za kiepsko jest ze mną jeszcze a te małe sukcesiki na pewno nie przełożyłyby się na pokonanie 200km ad hoc.




  • DST 5.62km
  • Czas 00:17
  • VAVG 19.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerek dookoła kominka

Sobota, 7 kwietnia 2018 · dodano: 08.07.2018 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AVG: 20.47 km/h
MAX: nieznane, zawyżone.
CAD: 71

I oto pierwszy raz w 2018 roku, na początku kwietnia wsiadłam i ruszyłam "przed siebie". Nawet działał mi licznik i pokazywał kosmiczne wręcz prędkości, zatem zatrzymałam się i podregulowałam mu wheelsize no2 na 1470mm odpowiednie dla 20" a nie ~26" jak w pionowcu. Od tej pory prędkość nie przekraczała już max 25 km/h :P
Wrażenia...
- dziwnie się jedzie (bo to nie smród)
- mięśnie karku domagają się zagłówka (a frytki do tego chcą?)
- mega zadycha
- wystaje mi bebech pod kierownicą (jak ja mogłam się tak zapuścić???)

Ale nie powiem fajnie jest wyjść ze smroda na rowerek, a ile to przyjemności :D




  • DST 5.71km
  • Czas 00:15
  • VAVG 22.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerek dookoła kominka cz.2

Sobota, 7 kwietnia 2018 · dodano: 08.07.2018 | Komentarze 0

Ożarów i okolice
AVG: 21.95 km/h
MAX: 31.00 km/h
CAD: 72

Miałam niedosyt po I przejażdżce, więc po obiedzie zarządziłam sobie drugą i poszło ciuteńkę lepiej. Niestety porównania nie ma za bardzo bo w kilku miejscach poleciałam za jakimś kolarzem po asfalcie albo musiałam zeskoczyć na jezdnię bo jakiś facio postawił swoje taczki pośrodku CPiR.
Wnioski po II przejeździe tej samej trasy:
- zadycha jak poprzednio
- z wiaterkiem za kolarzem pociągnęłam 28-29 km/h szczytowo nawet 30.
- kondycja = 0.
Jutro ciąg dalszy walki z... W zasadzie to z samą sobą i swoim organizmem.